Zmuszanie do ciszy.

Mam pytanie czy któraś z was ma taki problem.
Michał gada potwornie dużo. Praktycznie cały czas. Efekt jest taki, że pod koniec dnia młody ma chypkę. Małą, ale ma. Czytałam gdzieś, że owszem to się zdaża i trzeba sprawić żeby dziecko nie mówiło tak dużo. Dobre sobie, niby jak mam to zrobić – knebelek czy co?? Nie mam pomysłu.
Nie chciałabym ciągać go po lekarzach, ale jak tak dalej pójdzie to wizyta u laryngologa murowana.
Podpowiedzcie mi coś, co zrobić żeby tyle nie gadał??????

Elzi i po prostu Michał 25.02.2003

8 odpowiedzi na pytanie: Zmuszanie do ciszy.

agus-252005-08-28 15:55:46

Re: Zmuszanie do ciszy.

Możesz sama go przegadać ;)) Może poprostu dawaj dziecku sporo płynów do picia aby zwilżał sobie gardło, myślę,że nie ma sensu dziecka zmuszać do ciszy bo jeszcze przestanie w ogóle mówić,albo będzie miało jakieś opory.

Agus i Kamilek (24.03.2003)

elzi2005-08-28 17:10:19

Re: Zmuszanie do ciszy.

Nie, nie wyobrażam sobie zmuszania dziecka do ciszy. To nie ma sensu i raczej jest mało wykonalne. Ale wyłaśnie wymyśliłam: więcej czytania, więcej opowiadania, więcej rysowania itp.

Elzi i po prostu Michał 25.02.2003

2005-08-29 05:17:55

Re: Zmuszanie do ciszy.

:-))) hihi- moja ma chrypke od spiewania…………jesli chodzi o cisze to jedyne momenty ciszy sa u nas wtedy gdy Ninka czyms sie zajmie, skupi sie na czyms- nie wiem moze trzeba by jakas taka zabawe wymyslic…

lilavati2005-08-31 10:55:06

Re: Zmuszanie do ciszy.

Jak przeczytałam tytuł watku przypomniało mi się zdarzenie z przedszkola.

Pani “przedszkolanka” właśnie próbowała zmuszać dzieci do ciszy. Wymyśliła zabawę w cisze. Polegało to na tym, że siadamy po turecku z palcem na buzi i kto dłużej wytrzyma. Ja (wieczna gaduła) pierwsza wybuchłam śmiechem, na co pani nie wiele myśląc walnęła mnie pięta laczka w głowę nabijając mi sporego guza- niezła była później afera bo rodzice tego nie puścili płazem.

Wierzę, że czasami możesz mieć dosyć ale uważam, że zmuszanie dziecka aby mniej mówiło nie ma kompletnie sensu, po co tłumić jego charakter. Może spróbuj mu zaproponować wspólne śpiewanie piosenek, jak podłapie będzie śpiewał misią …

Powodzenia
Ania

Mati 19.04.04

ada772005-08-31 12:01:56

Re: Zmuszanie do ciszy.

U nas to samo 😉 jedyny sposób to zajęcie dziecka czymś: rysowaniem, książeczkę, bajeczką, bo w końcu chrypka to żadna przyjemność…Ale cóż, zasadniczo to taki charakterek i koniec. Ja byłam taka sama, mój mąż też sporo mówi, więc i dziecko mamy wygadane 😉 prawa natury 😉

ada77 i miki – 20 maj 2003

elzi2005-08-31 13:50:02

Re: Zmuszanie do ciszy.

Jezuuuuuu, a Michał idzie jutro po raz pierwszy do przedszkola…….

PS A śpiewanie to nie jest najlepszy pomysł.

Elzi i po prostu Michał 25.02.2003

elzi2005-08-31 14:00:58

O zmuszaniu słów kilka.

Witam,
W tytule jest “zmuszanie do ciszy”, bo wcześniej był wątek “Zmuszanie do mówienia” – tak mi się napisało. Ja NAPRAWDĘ nie mam najmniejszego zamiaru zuszać Michała do milczenia. Byłam raczej ciekawa czy ktoś ma podobne problemy i jak sobie radzi.
Ja już wymyśliłam trochę zajęć przy których młody musi się skupić i wtedy nie gada. Jeśli pamiętam o tym żeby go zajmować właśnie w taki sposób to efekty są od razu – nie ma wieczorem chrypki.
Bardzo uprzejmie proszę się nie sugerować doslownie tytułem.
Na razie jest tak, że ja więcej gadam i wieczorem boli mnie gardło…..

Elzi i po prostu Michał 25.02.2003

elzi2005-08-31 14:03:17

Re: Zmuszanie do ciszy.

Ostatnio byłam parę dni u teściów i tam poznałam zaprzyjaźnioną panią laryngolog. Powiedziała mi, że kiedy mój mąż był mały było identycznie.
U nas też prawa natury 🙂

Elzi i po prostu Michał 25.02.2003

Znasz odpowiedź na pytanie: Zmuszanie do ciszy.?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
jak wczesnie pobolewanie podbrzusza??
Dziewczyny, jakie są wasze doświadczenia? O ile wczesniej zaczęły się te bóle "okresowe"? Wiem, że to się zdarza, oznacza że organizm się przygotowuje - ale to kwestia tygodni, dni?? Od
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Ośrodek preadopcyjny - finał beze mnie.
Hej, Pytałam was kiedyś o Ośrodek Preadopcyjny w Częstochowie. Spieszę donieść, że sprawa zakończyła się pomyślnie. Moja była firma przysponsorowała im potrzebne rzeczy. Nie wiem dokładnie ile im dali, ale chyba
Czytaj dalej