znaki od losu!!

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #67376

    fufcia26

    no wlasnie, co jak co ale wierze gleboko ze znaki istnieja, patrzylam na to
    bardzo sceptycznie ale teraz chyba czas zmienic zdanie, ktos kiedys mowil cos o
    znakach, ze to sie czuje ze to byly znaki, no wiec ja terz tez to czuje, i az
    mi oczy wylaza jak sobie pomysle co to bylo, kiedy sie dowiedzialam ze moja
    corka bedzie chora, najpierw lekarz przebakiwali cos o downie i usunieciu
    ciazy, ja nie wiedzialam co tu robic bylam taka wsciekla na los ze to wlasnie
    ja!!!! przeciez j stracilam dopiero co cize w wypadku!!, i naprawde bylam
    zgubiona nie wiedzialam co tu robic i jaka decyzje podjac, z jednej strony nie
    chcialam usuwac ciazy a z drugiej strony mialam tak ogromnego stracha przed
    urodzeniem dziecka z downem, po jakims czasie sytuacja sie troche wyjasnila, to
    znak jeden uwazam,— lekarze stwierdzili ze to nie down!!!! TO TURNER i zeby
    zatrzymac ciaze!!!! i zobaczyc jak ona sie bedzie rozwijac i jak ona sie bedzie
    zachowywac, wracajac tego dnia ze szpitala pojechalam z mezem do sklepu
    zoologicznego po rybki i jedzenie dla rybek,i widzialam zatrzesienie kobiet w
    cizy i to zaawansowanej ciazy,noworodki,wiem pewnie pomyslicie ze zawsze tak
    jest ale ja bylam taka nieszczesliwa ze to wlasnie moa corka bedzie chora itp
    ze sie wkurzalam na los ze mi chyba zlosliwie podtyka pod nos te kobiety w
    ciazy!!!zeby pokazac POPATRZ ONE TO BEDA MIALY A TY NIE TY NIE ZASLUZYLAS NIE
    MA CO CI DAWAC TAKIEGO DARU,TY NI EJESTES NIC WARTA nawet jak jechalam w aucie
    to szla kobieta z wozkiem a ja na nia zaczelam krzyczec i mowilam ciesz ie ty
    babo wstretna!! bylam po prostu tak dobita ze sama nie wiedzialam co robic juz
    jakos przez to przeszlam doczekalam zakoczenia sie dziwnego dnia,po czasie
    lekarz debil mi powiedzial ze ja go rowniez mam tego turnera, i znowu placz i
    znowu szlochanie, i znowu myslenie co tu robic, i trzeba bedzie zrzygnowac ze
    starania sie o dzieci bo jak mam kazda dziewczynke urodzic choraa na chlopcow
    polowac jest trudno,———-znak3——jechalam potem autem do miasta na
    zakupy, i jechalam po zwyczajnej drodze miejskiej i z przeciwka kierowca wariat
    jechal tirem i chcial wyprzedzic na swoim pasie ruchu rowerzystow, jak to tir
    wielki i szeroki wjechal autmatycznie na moj pas ruchu ale zamiast sie wycofac
    to dodal gazy tak ze sie nie zmiescil na swoim i na moim pasie ruchu, o malo co
    a zderzy by mnie czolowoi nie mialabym zbytnich szans na przezycie ale
    zjechalam z pasa wjechalam komus do ogrodu!!! kierowca za mna musial zrobic o
    samo!! uszlam z tego calo ale sie trzeslam jak galareta, po czesci bylam zla na
    los ze nie zginelam,z ejednak zachowalam na tyle umyslu ze zjechalam a po
    drugie beczalam ze jestem cala jechalam i wylam w aucie jak glupia,wyznaczono
    mi spotkanie z genetykiem specjalista,pelna obaw pojechalam na konsultacje,—–
    znak4——-okazalo sie ze nie ma powodow zeby przpuszczac ze mam zespol turner
    i ze lekarz wydal nie przemyslana do konca i nie skonsultowana opinie, i
    pomyslec ze chcialam sie zabic…powiedziano mi zeby zatrzymac ciaze i zeby
    zobaczyc co z tego wyniknie teraz jestem w okresie oczekiwac az do 16 tyg czy
    dziecko przezyje czy jednak nie, bo jezeli fald karkowy bedzie zbyt duzy to
    dziecko umrze bo jest tam zbyt duzo wody i serce nie wytrzyma tak intensywnej
    pracy, co tydzien chodze do gina na kontrole dzisiaj tez bylam i jest wszystko
    w porzadku fald karkowy ma teraz 1,2mm a jestem obecnie w 13,5 tyg ciazy
    malusia ma 66mm, serduszko bilo jak sie patrzy,wody plodowe sa w porzadku
    lekarz powiedzial ze wszystko jest w porzdku ze do zobczenia w czwartek
    nastepny….powiedziec wam dlaczego wierze ze to byly znaki swiadczace o tym ze
    bedzie wszystko dobrze??? mozecie sie ze mnie smiac ale jak tak czuje, poz tym
    snila mi sie czterolistna koniczynkla i matura jak sie matura sni to na
    powodzenie w przedsiewzieciach, poza tym snilo mi sie ze mam nie zmkniete drzwi
    od domu i ze ktos sie wlamal do srodka no nie wlamal tylko sobie
    wszedl,zwyczajnie a rano sie oazalo ze drzwi byly otwarte prawie na
    oscierz!!!!!! nie domkniete klamka!!!!!!!!! i co teraz???
    az mi oczy wyszly na wierzch….. dlatego sadze ze otrzymalam od losu znaki
    zeby sie nie zalmywac bo bedzie dobrze!!
    piszcie co u was obitki jak sie dzidziusie wasze rozwijaja piszcie o waszych
    wrazeniach i znakach jak ktos chce pogadac 7778334 pozdrawiam

    #860235

    mlodzia

    Re: znaki od losu!!

    Na pewno wszystko będzie dobrze!!
    Trzymaj się ciepło…
    Pozdrawiam…

    Tola i Mela



    #860236

    gonia23

    Re: znaki od losu!!

    hej, ja przez całą ciążę byłam w strachu że Marta będzie chora, bo mam już jedn zdrowe dziecko i na pewno los mnie jakoś doświadczy. 1,2,3 usg, jedne lekarz stwierdza małowodzie drugi nie, jeden nie widzi nerek, drugi je widzi świetnie, dla jednego pecherzyk żółciowy jest powiększony, dla 2 jest ok. i tak dalej. O fałdzie karkowym też było i o kości nosowej też.
    W efekcie wydałam fortunę na usg,przeżyam dużo strachu, a Marta dziś zdrowa i rośnie jak na drożdżach

    Gosia, Zuzia 2 lata i Marta 8.05.05

    #860237

    natalia2

    Re: znaki od losu!!

    Boże, co Ty musiałaś bidulko przeżyć! Wszystko będzie dobrze. Musi być! Nie poddawaj się! Dla pocieszenia dodam, że moja koleżanka też miała przeboje w ciąży, badania USG wykazywały anomalia (tyle, że tu lekarze byli zgodni) i cały czas była przekonana, że urodzi chore dziecko. Na szczęście Michałek jest zdrowy i nic a nic mu nie jest.

    Ściskam mocno i pisz co dalej, jakie są diagnozy innych lekarzy.

    Natalia

    #860238

    olasawadr

    Re: znaki od losu!!

    Ja wierze w coś takiego, czasem „zbiegi okoliczności” są tak nieprawdopodobne, że aż niemożliwe.Fufciu!Widzisz!Na pewno z Twoją maleńką dziewuszką wszystko bedzie dobrze. Ojej! Ja tak mocno trzymam za nią kciuki. Może ktoś na górze chce, żebyś doceniła to co masz?Niestety, czasem te nauczki są TAKIE bolesne, ale mamy też możliwość- rozejrzeć się dookoła w pokorze i poszukać palca Bożego( znaków)- i to pomaga i uczy.
    A jak z Twoimi planami wypoczynku?Tak Ci się należy…

    #860239

    alpaga

    Re: znaki od losu!!

    Fufcia! Trzymam kciuki za dzidziolka!

    pozdrawiam cieplo

    Alpaga



    #860240

    fufcia26

    Re: znaki od losu!!

    13 lipca wypad nad morze n prawie dwa tygodnie z obozem harcerskim, nie no,ja tm uzywam tylko kwaterunku, i wyrzywienia, hehehehe wyobrazacie sobie mnie pelniaca warte w nocy hihihihih boja nie no chyba ze na podusi i pod kolderka i w lozeczku hahahahaha, masz racje ten okres czsu kiedy lekarze odkrywali corz to nowsze rzeczy byl dla mnie koszmarem zupelnym,wychodzilam z zalamania i wpadalam w nowe, sama juz nie wiedzialam co mam myslec o tym wszytkim, dlatego te znaki mi bardzo pomogly i pomagja nadal uwierzyc w t ze bedzie lepiej, zalamnie przeszlo jk reka odjal, porozmawialam z ludzmi ktorzy maj dzieci z tym syndromem, obejrzalam ich zdjecia i nie widzialam w nich wzasadzie nic strasznego, dzieci wygladaly zupelnie normalnie wiec moze i u mnie bedzie oki, poza tym myslalm sobie skoro te ciaze przetrwaly to moze i moja przetrwa, co bedzie to bedzie glowa muru nie przebije,,, dzieki za dobre slowa

    #860241

    monjik

    Re: znaki od losu!!

    Bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie i Twoją dzidzię. Bóg czasami bardzo nas doświadcza, na pewno ma w tym jakiś cel. Niedawno poroniłam i pytałam :”dlaczego ja?”. A zaraz potem przyszło opamiętanie – Bóg dał mi jedno zdrowe dziecko dlaczego miałby cierpieć ktoś inny? Tak czasami bywa, że życie nam dokopie, wyjdziemy z tego silniejsze. Wierze że Twoje dziecko będzie zdrowe a jeśli nawet nie to wiem że masz w sobie wystarczająco dużo miłości dla niego – jakie by nie było. Pozdrawiam serdecznie.

    Monika i Zosia (15.10.2003) i [*]

    #860242

    olinja

    Re: znaki od losu!!

    Proszę nie obraź sie i nie odbierz tego jak żartowanie z Ciebie ale ja sie tu nie dopatrzyłam ani jednego znaku.
    Rozumiem Twoja chęc ich zobaczenia, naprawdę ale z calym szcunkiem ich w tym co piszesz nie ma. Są to zwykłe zdarzenia, które spotykaja każdego.
    Odebrałaś je w ten sposób bo ich szukałaś.

    Co do ciaży to modlę sie o Was, Ciebie i Kruszynkę. Oby wszystko było dobrze

    Jonatan (20.04.2005)

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close