znasz li ten kraj???….

– jestem od wczoraj rozbita, ale to chyba złe słowo- jestem wścikła, zła, nabuzowana jadem do granic wytrzymałości…
JAk tutaj żyć??

najperw było oczekiwanie na poród , tysiące opisów porodu w mowie i w piśmie- aby wiedzieć co mnie czeka- i nagle tak fantastyczna wiadomość NFZ refunduje Zoo, zoo na życzenie..ja się pytam- kto miał za darmochę zoo na zyczenie i gdzie????

potem był macierzyński, cudowny , przepełniony miłością czas matki i dziecka w tym kraju…tylko conieco za krótki, zwłaszcza jak się spotyka na spacerku mamy z innego sortu- te, które miały poł roku…Jak tu pozywnie myślec o powrocie do pracy, kiedy dziecko niedorosłe….albo kto inny w tym kraju niedorosły..

więc trudna decyzja o pozostaniu na urlopie wychowawczym. gdzieś tam w tle kalkulacja- ponieważ zarabiamy oboje grosze, to niewiele stracimy- a może dzięki temu nie stacimy pokarmu, więzi z dzieckiem, radości życia i innych rzeczy??

zasiłek. moje drogie panie, w roku 2004 , aby otrzymać zasiłek dla matki na wychowawczym, nalezy się grzecznie wykazać z dochodów za 2002 rok, moich i męża. który męzem nie był. które były o jedną trzecią wyższe niż obecne, bo oboje zmienilismy miejsce pracy!!! ale dzielone na trzy osoby, ” bowiem, jest to dochód pani rodziny!!!!”- ja się pytam??jaki dochód? rodziny wtedy jeszcze nie było jak ja miałam dochód. a nie wspomnę, ze kiedy ja będę na urlopie wychowawczym – mojego dochodu nie będzie

autobus. autobus nie poczeka na babę z dzieckiem , która biegbnie poprzez wyboje, która wrzeszcy”prosze pana, nieee, proszę pana!!!” do autobusu. Baba to ja.

ale najgorsze są schody. w Urzedzie Miejskim dużego miasta WYDZIAŁ DO SPARW RODZINNYCH I ZASIŁKÓW mieści się na piętrze. wysokim. na chodniku kupa mamusiek z wózkami albo tatusiów, a mamy się tłoczą wewwnątrz. ( ponieważ my z męzem jestemśmy bogaci i mamy prace, i nie łapiemy się na te cztery stówy zasiłu – mój nie mogł uczestniczyć w wycieczce do miasta i nie mógł ani wózka wnieść ani przypilnować…)

najbardziej mnie te schody przybiły. jak mozna robić taki wydział- nie dla kogo innego ale dla MATEK- na takim wysokim piętrze???????tam by się nawet podjazdu nie dalo zrobić, bo schody strome!!!!!
najlepiej- na tyłach okazałego budynku- bo to taka wstydliwa sprawa te zasiłki….za to w hallu głównym…ho ho..

ZNASZ LI TEN KRAJ????

Anita i Zosia 20 03 04

6 odpowiedzi na pytanie: znasz li ten kraj???….

agnes75 Dodane ponad rok temu,

Re: znasz li ten kraj???….

Z grubsza się zgadzam. Tylko jedno sprostowanko ZZO na życzenie miałam za darmochę w Bydgoszczy w Szpitalu nr 2. Naprawdę! A co do reszty…. smutna prawda….

Agnieszka i Bartuś urodzony 10.07.03 :)))

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: znasz li ten kraj???….

tak tak to szara polska rzeczywistość….sprawe zasiłku właśnie wczoraj załatwiałam-identyczna sytuacja -biura na pietrze, ludzi zgraja że trudno przejść,całe szczęście że mąż mi towarzyszyl i siedział z marcinkiem na korytarzu…dusznym i przepełnionym…czekam teraz na decyzje ,bo dochody z 2002 były o niebo lepsze ale zobaczymy …(słyszałam że skoro jestem na wychowawczym to mojego dochodu się nie liczy ,ale licho ich wie….)niestety nie jest to jedyna sytuacja kiedy widać polskie prawo, zamierzam skorzystać z dofinansowania do czynszu i dostałam pełno wniosków do wypełnienia i widziałam tłumy czekające pod pokojem d/s mieszkaniowych….za tydzień ciąg dalszy biurowej rozrywki. pozdrawiam…życzę wytrzymałości i cierpliwości…w takim kraju przyszlo nam żyć niestety
tak jeszcze nawiasem mówiąc w moim pięknym mieście chorzowie( nie żartuje ,na prawde ostatnimi czasy dużo tu zmian na lepsze)wszędzie porobili podjazdy dla wózków .i co z tego jak w większość tych szyn mój wózek po prostu nie wchodzi,nie wiem skąd brali miare,ale widze że dużo mam korzystając z cyrkowych niemal sztuczek stara się wciągnąć wózek na dwóch kółkach lub ryzykując upadkiem swoim i pojazdu spuszcze na jednym kole obładowany zakupami wózek…..nic dodać nic ująć…

Monika i Marcinek (15.01.04)

ika Dodane ponad rok temu,

Re: znasz li ten kraj???….

Znasz li…
Zzo – płatne… prawa do zasiłku nie mam bo jestem bezrobotna i bez prawa do niego. propozycję pracy dostałam w ciazy, ale ponieważ dwie wcześniejsze ciaze obumarły wolałam już przyznac się, w potencjalnej pracy, ze jestem zaciazona i cóż.. pracy nie dostałam.. Więc ani macieżyńskiego ani wychowawczego nic.. łapiemy sie jedynie na te wielkie 43 zł dodatku rodzinnego ( wielkie pieniadze co?) Cóz kogo obchodzi, ze 2002 roku dorywczo łapałam pracę a teraz wiadomo nici.. Szczęście, ze moge teraz choc swojemu dziecku poświęcić kupę czasu, że całą wyprawkę dostaliśmy od babć a teraz kombinując jakoś sobie radzimy. I mimo wszystko damy sobie radę. Przyjdą lepsze dni ( optymistka co? ) Ale wierzę, ze PRZYJDĄ.
Dobrze choiciaż , że maz pracuje. Zarabia mniej niz średnia krajowa, ale wiem, że wielu rodzinom z tego forum powodzi sie jeszcze gorzej więc nie bedę narzekać.. Tylko Twój list mnie tak jakoś goryczą “polskiej polityki prorodzinnej ” napełnił..
W bloku schody wąskie jak dabli któe 2 razy dzinnie pokonuje z wózkiem w łapkach ( już koło 24 kg noszenia, przynajmniej krzepę sobie wyrobię). Winda jest ale na wysoki parter trzeba i tak jakoś wleźć…
Ale najważniejsze, ze Igor jest na tym świeciem bo dlugo na niego czekałam..

ika z Igorem

gunia Dodane ponad rok temu,

Re: znasz li ten kraj???….

Ja tez mialam w Bydgoszczy w Szpitalu nr 2 ZZO za darmo, z prozpozycji mojego gina co prawda, ale jakby nie patrzec “na zyczenie”!

A reszty, o ktorej pisze Miau, nie doswiadczylam, ale niestety wierze, ze tak jest 🙁

Agnieszka z Weroniką 14.05.03

marta-g Dodane ponad rok temu,

Re: znasz li ten kraj???….

Anita, zgadzam sie. Kraj jest chory, mogłabym przytaczać wiele przykładów nieudolnego prawa, przepisy niedostosowane w ŻADEN sposób do obecnych czasów. Ja już naprawdę powoli tracę nadzieję na to, że bęzie lepiej. Kurcze, przecież ci na “górze”, ci, którzy tworzą prawo, projektują ustawy, to też są ludzie. Czy oni z kosmosu przylecieli? Bo takie odnoszę wrażenie. Człowiek dochodzący do władzy, zapomina o wszystkim, urzędnik niestety często też (nie chcę generalizować, ale niestety takie mam wrażenie – przepraszam wszystkie urzędniczki, jestem pewna, że wyjątki się zdarzają). Dlaczego ludzie nie myślą?

Anito, ja już wiele razy załamywałam ręce z bezsilności. Na szczęście teraz, przyznam, powodzi nam się całkiem nieźle. Dzięki temu nie mam styczności z tymi bądź podobnymi “służbami”. Wiem, jak bardzo może to uprzykrzyć życie, jak człowiek czuje się podle, jakby był zapomniany, niepotrzebny. Nasza Polska zeszła na bardzo niski poziom, smutne to, ale prawdziwe. Polska nie jest krajem przyjaznym dla biednych, dla potrzebujących, dla chorych. Co ja mówię, w ogóle dla zwykłych ludzi. KAŻDEMU z nas należy się coś od Państwa. Szacunek, pomoc (płacimy podatki, płacimy ZUS). Ludzie coraz mniej się tu liczą.

Strasznie mnie zdenerwowało to wszystko, co napisałaś. Wiesz co, ja się nie znam na tym, ale wydaje mi się, że masz szansę na zasiłek. Wasz dochód uległ zmniejszeniu. Poszperam trochę, może się czegoś dowiem. No chyba, że jesteś już na 100% pewna, że nie masz szans.

Z tym autobusem, no comments. Tu po prostu wychodzi brak zwyczajnej ludzkiej życzliwości. Na to nie ma rady. To taki łańcuszek. Kierowca, który też nie ma lekko, wyżywa się na pasażerach. Już wiele razy się z tym spotkałam. Nie usprawiedliwiam tego. Wręcz przeciwnie. Nie podoba mu się praca, niech szuka innej, bo ten zawód wbrew pozorom też wymaga pewnych predyspozycji.

Schody w Um – też no comments. Brak wyobraźni. Brak czegokolwiek w głowach niektórych ludzi…

Trzymaj się! Zosia jest cudowna 🙂 Mam nadzieję, że nasze maluszki będą żyły w lepszej Polsce!

Marta i Lenka 15.01.2004

sprezynka Dodane ponad rok temu,

Re: znasz li ten kraj???….


..” jeszcze gotowi pomyśleć, że jesteśmy tutaj dla nich!!!”..
koniec cytatu

Sprezynka i Poleńka (05/12/2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: znasz li ten kraj???….?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Tematy, których nie znalazłam w forum
dylemat - kupno mieszkania
Zamierzam kupić mieszkanko z rynku wtórnego. Znalazłam nawet takie, które mi się podoba, ale ponieważ będę kupowała je sama i nigdy wcześniej nie miałam z takimi zakupami do czynienia jestem
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Przepisy na zupki
dziewczyny, prosze Was o przepisy na zupki; zaczęłam wreszcie sama Basi gotować, skład zerżnęłam z etykiet zupek słoiczkowych, ale mam wrażenie,że wszystkie wyszły mi takie same, choć starałam się
Czytaj dalej