Znieczulenie porodu

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #25881

    niki23

    Postanowiłam rodzić ze znieczuleniem. I muszę wam się po pierwsze wyżalić, a po drugie o coś zapytać. Więc najpierw się żalę. Moja ” oświecona” teściowa twierdzi,że poród ze znieczuleniem to fanaberia,i że kobieta powinna to przeżyć,bo inaczej jest ” gorsza ” od innych. Oczywiscie nie można podczas porodu krzyczeć, bo po to jest się kobietą,żeby rodzić i znieśc ten ból z ” godnością”, ponaddo rodzenie zmężem to rówież fanaberia, a mężczyzna jest mężczyzną i powinien czekać na korytarzu lub w domciu na telefon!!! (Mój mąż będzie ze mną rodził ku rozpaczy teściowej!!) Co Wy na to,bo mnie ręce opadły, nie mogłam też jej dogadać o rwaniu zęba bez znieczulenia,żeby to przeżyć z godnością, bo ona rwała bez zastrzyku wszystkie zęby jakie w życiu usunęła!!!!. powiedzcie co ja mam powiedzieć jak jeszcze wróci ten temat???? Po drugie chciałam Was zapytać jakie znacie rodzaje znieczulenia porodu, bo ja wiem tylko o zzo, wiem,że dostaje się je w kręgosłup i nic więcej! Są jeszcze jakieś inne?? Słyszałam o nadoponowym, ale nie mam pojęcia na czym polega. Proszę podzielcie się ze mną wiedzą!!!

    #345606

    kazna

    Re: Znieczulenie porodu

    Powiedz może teściowej, że nie życzysz sobie komentarzy na ten temat, tak zdecydowałaś i tak będzie. A nawet jeśli to fanaberia – Ty, jako ciężarna, masz do niej absolutnie prawo. Sama będziesz decydować o tym, jak będzie przebiegał Twój poród, tak jak ona zadecydowała o swoim. My z mężem też zresztą mamy taką „fanaberię”, by rodzić wspólnie 🙂
    A co do rodzajów znieczulenia to Ci niestety nie pomogę, będę rodzić dopiero w marcu, a czytałam i słyszałam tylko o zzo. Jeszcze się bliżej tym nie zainteresowałam.
    Nie daj się tym „mądrym” radom teściowej.
    Pozdrawiam,
    Kasia



    #345607

    planetka

    Re: Znieczulenie porodu

    Jak ktoś jest masochistą to już jego problem (nie obrażając oczywiście Twojej teściowej ). Powiedz jej, że to Twoje ciało i Ty będziesz o nim decydować. Nic innego mi do głowy nie przychodzi. A co Twój mąż na to? Może on powinien porozmawiać z mamusią…

    Planetka i Oleńka (22.10.2003)

    #345608

    miroslawa

    Re: Znieczulenie porodu

    specjalistką nie jestm, ale z tego co wiem, to nadoponowe i zewnątrzoponowe to jest to samo.Jest jeszcze Dolargan, taki zastrzyk o działaniu właściwie otępiającym. Jeżeli kots zna się na tym niech wyjaśni.Pozdrawiam
    Miroslawa i mały Kangur (17.10)

    #345609

    aga23

    Re: Znieczulenie porodu

    Nie chcę ubliżać Twojej teściowej, ale coś z nią nie tak.
    Ja rodziłam z moim mężem-strasznie bym się bała bez niego. Miałam niespełna 21 lat i kiedy przebywałam sama w szpitalu i czekałam na niego czułam się taka zagubiona.
    Za sprawą szkoły rodzenia zdecydowałam się na poród bez znieczulenia – i to był mój największy błąd w życiu. Na początku jakoś wytrzymywałam ale później z kaźdym skurczem, myślałam że następnego już nie dotrwam. Od pewnego momentu krzyczałam z bólu (choć przed porodem wydawało mi się że ja to nie będę krzyczeć), a krzyk wcale nie pomagał, przeciwnie. Dla mojego męża ten krzyk nie był czymś dziwnym, śmiesznym – widział jak cierpię i z podziwem mówił że urodziłam mu córę bez znieczulenia.
    Poród, oprócz bólu, wspominam OK – bardzo dobra opieka położnej.
    Przez 1,5 roku mówiłam, że nie chcę drugiego dziecka, szczerze mówiąc byłam w głębokiej depresji z powodu tego bólu. Ukrywałąm ją, aż w końcu nie wytrzymałąm, wyżaliłam się mężowi i chyba mi przeszło (oczywiście depresja, bo uraz do porodu bez ZZO nie).
    Teraz moja córa ma 2 lata i 8 mcy – jestem w 9 tyg ciąży – termin na kwiecień
    Już teraz wiem że rodzę z mężem, tą samą położną i oczywiście ZZO.
    Nie warto tak cierpieć dla jakiś idei.
    Oczywiście warto pamiętać że nie każdy odczuwa tak ból porodowy. Mam dwie koleżanki, które mówią że w ogóle ich to nie bolało, a więcej cierpienia doznały przy usuwaniu nadżerki – dla mnie brzmi to nie wiarygodnie.
    Pozdrawiam i zachęcam do ZZO.
    Agnieszka + Dominiczka (16.01.01) +?(20.04.04)

    #345610

    aga23

    Re: Znieczulenie porodu

    Przy porodzie stosuje się obecnie ZZO. To drugie jest głębiej podawane czy jakoś tak – w każdym bądź razie do cesarki bez narkozy
    Dolarganu obecnie do porodu już się nie podaje ( a przynajmniej nie powinno) to silny narkotyczny zastrzyk – miałam okazję go poznać przy innej okazji (w szpitalu po biopsji)- okropny.
    Pamiętaj że ZOO nie znosi bólu zupełnie, ale czyni go możliwym do zniesienia.
    Pozdrawiam
    Agnieszka



    #345611

    anet

    Re: Znieczulenie porodu

    o rodzajach znieczulenia itd sporo jest na:
    wszystko o porodzie
    poszukaj w archiwum i poczytaj naprawde warto!

    Aneta+Agniesia(7.07.02)+?(17.01.04)

    #345612

    pantherka

    Re: Znieczulenie porodu

    Hej
    Wejdz na strone http:/www.morfeusz2001.webpark.pl tam wszystko ladnie jest opisane o znieczuleniu zzo i nadopononowym.
    W znieczuleniach porodu stosuja tylko ZZO lub farmakologiczne, podawane w zastrzyku lub do kroplowki, ktore oddzialywuja na malenstwo.
    Ja sama sie wybieram w tym tygodniu do anestezjologa porozmawiac o ZZO, czy nie mam zadnych przeciwskazan. Wiem, ze bez znieczulenia nie dam rady urodzic. Ostatnio nawiedzaja mnie skurcze przepowiadajace i to jest mordega juz dla mnie 🙂
    Pozdrawiam

    Aga i perełka (Jagódka) (wedlug USG 25.X.2003) wedlug OM 07.X.2003

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close