Znieczulenie zewnątrzoponowe

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #21564

    sisi27

    Kochane mamusie!!
    Jak to było u was ze znieczuleniem zewnątrzoponowym? Czy musiałyście za nie płacić? Ostanio przeczytałam gdzieś ,że kosztuje to 500 zł i trochę mnie ta kwota przeraziła. Tyle mówi się o tym jakie to znieczulenie jest fantastyczne itp. a tu taki koszt ,że pewnie niewiele rodzących z tego korzysta.

    Sylwia +…… (20.10.2003)

    #296307

    lea

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    wszystko zalezy od szpitala….

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #296308

    Anonim

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    Hej,
    W Wwie w IMiD nic nie zaplacilam. Zlecila je lekarka nadzorujaca i dostalam je bardzo szybko, ale mialam komplikacje. Trafili w korzen (gdzies juz tu o tym pisalam) i poszlo na ‚jedna nozke’. Potem przez 4 m-ce mialam problem z prawym bokiem i noga (tam poszlo cale znieczulenie). Anestezjolog szybko to wyrownal. Wiedzac o tym wszystkim, dalej bym sie zdecydowala na zzo.

    Jesli jest zalecenie lekarza- zzo jest chyba bezplatne.

    Pozdrawiam,
    Ag

    #296309

    lali

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    Wszystko zalezy od szpitala w niektorych sa bezplatne a w innych sie placi rozne kwoty od 200do 500zl

    Lali i Natalka ur19.03.03

    #296310

    cat

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    #296311

    ada77

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    Ja w normalnym szpitalu powiatowym nie płaciłam ani złotówki!!! Rzeczywiście jest bardzo fajne, bo dobre dla dziecka. Dla mamy-zalezy od kondycji psychicznej. Z tego co wiem nie wszytkie panie dobrze znoszą swiadomość, że własnie mają rozcinany brzuch, a potem ktoś grzebie im w środku. Ja tez bardzo się tego bałam, ale koszmary miałam tylko przez pierwsza noc ( NA JAWIE, bo nie mogłam zasnąć ), ale… pomieszne z modlitwami dziękczynnymi za cudownego dzidziusia. Ogólnie ciesze się, że je wybrałam. Jesli nie jesteś baaardzo wrazliwa – polecam.
    ada i miki-20 maj 2003



    #296312

    ada77

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    Oczywiście piszę o znieczuleniu przy cesarce. Wiem, że przy p. naturalnym dziewczyny tez nie płaciły i bardzo je sobie chwaliły!!!
    ada i miki-20 maj 2003

    #296313

    wasia

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    miałam takie znieczulenie przy cesarce. Nic mnie nie bolało wkłucie w kręgosłup. Samo wrażenie było niesamowite bo nie miałam czucia od pasa w dół, w czasie operacji gadałam sobie z lekarzem. Przy naturalnych porodach można wykupic znieczulenie – u mnie w Opolu kosztuje 350 zł.
    Agnieszka i Ania 17 tyg.

    #296314

    wasia

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    Hej, jesteś z Opola?!?! Ja też 🙂
    Płaciłam za zzo i poród rodzinny razem-300 zl, na pokwitowaniu napisane było: dar dla szitala… Niby wpłata nie była obowiązkowa, ale co dzień ktoś mi o tym przypominał…
    Fajna rzecz to jest, świetnie przyśpieszyło mi postęp porodu.

    Asia i Ola (ur. 5.02.2003r.)

    #296315

    lea

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    U mnie tak samo, położne opowiadały histroie o kleszczach i vacum, i o zatrzymaniu postępu porodu po tym znieczuleniu…. gdyby nie forum, myslalabym ze to jest cos strasznego!
    Może ono jest bardzo drogie dla szpitala?

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #296316

    szczesliwa

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    Witam!
    Także słyszałam same superlatywy o tym znieczulenu. W szpitalu nie musiałam za nie płacić. Przeżyłam jednak coś, co było najgorszym zajściem w moim życiu. Podano mi zbyt dużą dawkę środka znieczulającego. Znieczuliło mnie nie od pasa w dół, a całe ciało (łącznie z powiekami). Nie mogłam oddychać (poruszać klatką piersiową). To było straszne. Straciłam przytomność i nie słyszałam krzyku mojej córeczki zaraz po urodzeniu. Dodam, że to znieczulenie miałam przy c.c. Przez te komplikacje maja cesarka trwała ponad 2 godziny. Mąż mało nie osiwiał pod salą operacyjną, gdy dowiedział się, że żona nie widziała maleństwa, bo jest nieprzytomna.
    Dziewczyny, bardzo byłam za znieczuleniem zoo.
    Przeżyłam dramat choć myślałam, że w tych czasach takie rzeczy już nie mają miejsca.
    Rodziłam w doskonałym szpitalu.
    Teraz sama nie wiem co zrobię jak będę spodziewała się drugiego dziecka.

    Pozdrawiam
    Asia i Wiktorka 14.03.03

    #296317

    martato

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    a czy z dzieckiem po takim znieczuleniu jest wszystko w porzadku, bo jak sie spytalam poloznej w szkole rodzenia o to znieczulenie to mowila, ze dziecko rodzi sie sine, ma problemy z oddychaniem itd

    Marta (8.09.03)



    #296318

    figa

    Re: Znieczulenie zewnątrzoponowe

    Nie, dziecku nic złego się nie dzieje. To znieczulenie jest poklecane WŁAŚNIE dlatego, że nie przynosi szkody dziecku. Nieprawdą jest też, że przedłuża poród, jeśli jest prawidłowo podane (nie za wcześnie). Ja dostałam znieczulenie po 2 DOBACH skurczów, których skutkiem było…. 0,5 cm rozwarcia i urodziłam po czterech godzinach. Zuza dostała 10 punktów, była śliczna, ładnie oddychała i wpatrywała się w nas swoimi wielkimi ślepiami 🙂
    Wszystkie dziewczyny, które leżały z nami na tej samej sali (sztuk 4) chwaliły zzo, mimo, że każda miała zupełnie inny przebieg porodu.
    Pozdrawiamy

    Beata i Ptyśka (30.01.03)

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close