znieczulenie zzo

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #11961

    beatab

    Mam takie małe pytanie…..

    Czy warto brac te znieczulenie…?
    Obawiam sie, że mam niski próg bólowy.. chociaż do dentysty nie biorę znieczulenia…..ale jak tu porównac taki poród i borowanie……

    Lekarz powiedział, że odradza, ze względu na to, ze takie porody bardzo często kończą się kleszczami, albo cesarką?
    Jak to przebiegało u Was?

    …żyjąca zbliżającym się wielkim krokami porodem
    Beata+ 37 tyg. Synek

    #185399

    helga

    Re: znieczulenie zzo

    Moim zdaniem zzo jest jednym z najlepszych wynalazków medycyny. Dziwi mnie to, co powiedział Twój lekarz, bo mój uważa coś zupełnie odwrotnego. Kobieta, która bierze zzo nie jest tak wyczerpana i ma siłę przeć – dlatego nie trzeba używać kleszczy. W Europie Zachodniej, np. Francji 65 proc. kobiet decyduje się na zzo i ich porody nie kończą się cesarką czy kleszczami. Tylko w Polsce ciągle uważa się to za Bóg wie jaki luksus i tworzy mity na ten temat. Tymczasem zzo jest całkowicie bezpieczna i dla matki, i dla dziecka.

    Mój poród zakończył się cc, ale nie dlatego, że wzięłam zzo, ale dlatego, ze moja szyjka postanowiła nie rozwierać się, ale nie z powodu znieczulenia, tylko juz dużo wczesniej. Radzę Ci weź znieczulenie, bo nie ma powodu, żebyś cierpiała. Zreszta, gdy zacznie się poród i będzie Cię bolało jak cholera, nie będziesz się dłużej zastanawiała.

    Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co!



    #185400

    majab

    Re: znieczulenie zzo

    Ja nie mialam zzo mimo ze chcialam (ale to juz inna historia) nastepnym razem napewno jednak sie zdecyduje na znieczulenie.
    Pozdrawiam i powodzenia

    Iwona i Majka (07.05.02)

    #185401

    olag

    Re: znieczulenie zzo

    ja tez u dentysty nie biore znieczulnia. do szpitla jechalam z mysla ze obejde sie bez zzo. ale niestety musialam, bo bolalo. niestety rowniez mam krzywy kregoslup w odcinku ledzwiowym i nierownomiernie rozeszlo sie to zoo /hihi/. po prawej nie bolalo, a po lewej tak.
    uwazam ze szpital powiniem zwrocic mi polowe kasy /hihi/!!!

    Olag (Nina 01.07.2002)

    #185402

    lea

    Re: znieczulenie zzo

    Skrzywienia pewnie własnie dlatego są ew. przeciwskazaniem do udanego zzo – tak słyszałam.
    Mojej znajomej przy obu porodach nie podano zzo mimo ze miała papiery wskazujące na to, ze powinna to mieć… 🙁
    Ale jeśli chodzi o parcie, to zzo bywa przeciwskazaniem ze wzgledu na to, ze się tych skurczów dobrze nie wyczuwa. Wg mnie wtedy powinno być po prostu podłaczone ktg (a wieleu wypadkach nie podłaczają ktg! zgroza!), skurcze wtedy widac i ktos moze mowic nam, kiedy mamy przeć. jednak w każdym polskim fachowym opracowaniu spotkałam się ze stwierdzeniem, ze zoo zwieksza prawdopodobienstwo uzycia kleszczy.
    A co do bólu – to jest nieporownywalny… niektorych tak bardzo nie boli, nie chodzi o próg bólu… cały przebieg porodu moze miec po prostu na niego wpływ.

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #185403

    Anonim

    Re: znieczulenie zzo

    Ja – (kiedyś wielka przeciwniczka tego znieczulenia) błagałam o to znieczulenie przy porodzie z tzw. bólami krzyżowymi, a zbytnio nie mogli mi dać gdyż nie miałam odpowiedniego rozwarcia (znieczulenie jest podawane przy 3-4 cm rozwarciu). Dopiero gdy lekarz przebił mi pęcherz płodowy – „rozwarłam” się szerzej i mogli podać mi ten rodzaj znieczulenia. P_O_L_E_C_A_M !!! To nieprawda, że nie czuje się bólu i skurczy – czuje się – tylko lekko przytłumione. Poza tym musi być oczywiście dobry anestezjolog, który będzie odpowiednio dozował podczas porodu to znieczulenie. Może się bowiem zdarzyć taka sytuacja jak u mojej koleżanki, która znieczulili za bardzo i musiała biedna przeć na trzy cztery za położną (nic nie czuła, więc musiała zawierzyć położnej :)). Nie martw się – wszystko bedzie OK. Jedynym mankamentem tego znieczulenia jest ból kręgosłupa (u co wrażliwszych jednostek trwajacy do 3 miesięcy) oraz problemy z wykupkaniem się. Pozdro. Ewa



    #185404

    Anonim

    Re: znieczulenie zzo

    Ja nie bralam. ZZO daja gdy szyjka jest rozwarta na iles tam cm, a gdy moja zaczela sie rozwierac – to w ciagu kilkunastu minut urodzilam.

    Kaśka z Natalką (10 miesięcy)

    #185405

    pluto

    Re: znieczulenie zzo

    Ja mam skrzywiony kręgosłup w 3 miejscach…..i dostałam znieczulenie…w szkole rodzenia anestezjolog mówił, że skolioza nie jest przeciwskazaniem do zoo……..

    Skurcze czułam, ale faktycznie były bardzo przytłumione…….urodziłam błyskawicznie, bo po około 20 min od podania zoo…..mąż mówi, że po 30-35 minutech…może to On ma rację……..zresztą nieważne……….

    Jedyne co czułam to skórcze parte….ale tego podobno nie da się wytłumić……

    Julka kulka i 7 miesięczny Karolek

    #185406

    pluto

    nic dodać nic ująć…..

    Też polecam zoo……..

    Na początku jak zaczęłam rodzić przyszedł lekarz, jak się dowiedział, że chcę zoo, to odradzał….na pytanie męża czemu ….nic konkretnego nie powiedział………położne pod nosem mruczały, że znalazł się hojrak….sam nie rodził, a mówi, że naturalnie lepiej……tylko że za ten ból przy porodzie Nobla nie dają…….dla dziecka też nie ma różnicy czy Mamę boli czy nie……….jedynie może niektóre matki katoliczki w ramach pokuty mogą się tak męczyć , bo po prostu chcą……albo dlatego, żeby sobie udowodnić że są silne……i że wytrzymają……właściwie prawie każda kobieta, która rodziła bez zoo jest jemu przeciwna….po prostu nie wiedzą chyba za bardzo na czym to wszystko polega….może się tego boją…nie wiem…naprawdę nie wiem czemu na ten temat krytycznie wypowiadają się ocoby, które nie miały tego znieczulenia…….

    Znajomy anestezjolog doradzał mi zoo….mówił, że po tym znieczuleniu jest dużo mniej komplikacji…..kobiety są w stanie współpracować z położnymi, bo nie czują tak bardzo bóli partych………i że po porodzie nie ma problemu z szyciem, pierwszą wizytą w toalecie (siusiu)……..

    Julka kulka i 7 miesięczny Karolek

    #185407

    cat

    Re: znieczulenie zzo

    Ja miałam założone znieczulenie na 8 centymetrach – tak! tak! Więc mało mi pomogło na bóle porodowe (choć na tyle, że byłam w stanie wykonywać polecenia położnej). Natomiast ponieważ już miałam cewnik w kręgosłupie, po porodzie anestezjolog dostrzyknął mi środka przeciwbólowego i szycie było dla mnie całkowicie bezbolesne (a trwało długo…). Miejscowe znieczulenie do szycia jest ponoć mało skuteczne. W dodatku, ponieważ miałam cewnik jeszcze przez jedną dobę, miałam mozliwość „dostrzyknięcia” sobie w tym czasie znieczulacza… Ja akurat tego nie zrobiłam, ale sama świadomość była miła.

    Kasia, mama Łukasza (20.12.2002)



    #185408

    lea

    Re: znieczulenie zzo

    Co znacza na 8 cm? To mało?

    Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

    #185409

    kinga10

    jeszcze o znieczuleniu

    A ja mialam dwa porody bez zniecz.,a jeden z. No i moje doswiadczenia sa takie: bez znieczulenia bylam rzeska i pelna energii-ledwo mnie zeszyli,to wyskoczylam z lozka,az mnie sila musieli klasc z powrotem,a po znieczuleniu kilka minut po urodzeniu lozyska zapadlam sie w”czarna dziure”-lekarz mowi,ze to jest sen narkotyczny czy cos w tym rodzaju-ocknelam sie po 3 godzinach,dalej troche jakby nie z tej planety,ale powiedzieli mi ,ze znieczulenie uratowalo mnie od cesarki,bo przy dlugich porodach,gdzie miedzy skurczami traci sie prawie przytomnosc ze zmeczenia,znieczulenie daje drugi oddech i mozliwosc podjecia wysilku,ktory bez lekow bylby dla organizmu nieosiagalny.A wiec na pewno jest to dobra rzecz,chociaz przeciwna jestem stosowaniu go rutynowo,tylko dlatego ze zaczelo bolec.Acha,jeszcze zapomnialam dodac,ze wokolo miejsca wklucia dostalam b.swedzacej wysypki,ktora utrzymywala sie ok.4 miesiace.Pozdrawiam,Kinga



    #185410

    helga

    Re: znieczulenie zzo

    Ja dostałam znieczulenie, gdy moja szyjka była rozwarta na 2 cm. Anestezjolog nie chciał mnie dłużej męczyć – dostałam zzo po 12 godzinach oczekiwań, że szyjka się rozewrze. Plecy mnie jednak nie bolały i nie miałam problemu z wizytą w toalecie. Jak widać jest to sprawa bardzo indywidualna.

    Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co!

    #185411

    pluto

    A ja zapmniałam dodać, że

    mnie bolała noga przy chodzeniu przez około miesiąc…….podejrzewam, że to po znieczuleniu……..

    Julka kulka i 7 miesięczny Karolek

    #185412

    pluto

    Re: znieczulenie zzo

    Dożo, 8cm to duże rozwarcie………przy 10 już się rodzi…….

    Julka kulka i 7 miesięczny Karolek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close