znieczulica

Nie wiem jak wy ale ja nagminnie widzę ludzką znieczulicę. Już parę razy cofałam się do domu bo na poczcie jest zawsze taka kolejka że mi się odechciewa. Któregoś razu podeszłam do okienka i poprosiłam czy mogłabym odebrać przesyłkę poza kolejnością – owszem pani w okienku bez problemu się zgodziła ale ludzie którzy stali w kolejce patrzyli na mnie wzrokiem mniej więcej “stań babo w kolejce każdemu się spieszy”. To samo widzę np. w sklepie nikt nie ustąpi pierszeństwa. Nie wiem czy ci ludzie są tak podli i znieczuleni czy znerwicowani a może trafiam na takich którzy nie zdają sobie sparwy jak ciężko ciężarnej stać w kolejce, że ją oblewają siódme poty i ma wrażenie że zaraz pdanie na twarz!

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: znieczulica

Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

:)))


Asieńka 11.02.2006

Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

Może i chęć wyżycia się, ja nzawałabym to inaczej :))))) …(bez urazy szpilki)…niektórzy już tacy są…jednym to odpowiada a innych doprowadza do szału…


Asieńka 11.02.2006

Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

no i masz rację moja droga, a tematem nie powinna być znieczulica tak naprawdę, tylko “chamstwo”, nie chodzi o to, żeby miejsca ustępować jak tylko pojawi się kobieta z brzuszkiem , bo może nie każdej ciężarnej jest to potrzebne (ja do połowy 9 m-ca czułam się rewelacyjnie) i nie każdy ma oczy wkoło głowy, ale chodzi o reakcję ludzi kiedy już zaczynamy się domagać swoich praw…jak już wspomniałam wcześniej…zawsze musiałam swoje wysłuchać…


Asieńka 11.02.2006

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

Kurcze, dobrze to pamiętam, kiedys – proza życia – poszłam po mięso 😉 i stałam w mega kolejce z wielkim brzuchem, pech chciał, że przede mną same babiszcze, te, co to raz w tygodniu robią zakupy, ale za to jakie, pół sklepu, więc ‘ pięć plastereczków balaronu ‘, ‘ 6 paróweczek ‘, nózki kurze i kto wie, co jeszcze. W pewnym momencie zrobiło mi się biało przed oczami, wyszłam z tego sklepu, nie pamiętam, jak, wiem, że oddychałam głęboko podtrzymując się ściany i wszystko po jakimś czasie minęło. Też na mnie babiszcze patrzyły wilkiem, bo się bały, że zaraz poproszę o przepuszczenie, a przecież im się spieszy na audycje ojca rydzyka. Mnie 2 razy tylko przez całą ciążę spotkał honor przepuszczenia, raz pani w hipermarkecie wprowadziła mnie przed kolejkę przy kasie, drugi raz w autobusie pani mi miejsca ustąpiła, niewiele starsza ode mnie,hehe. W obu tych przypadkach to był 4-5 mc ciąży jakoś i brzuch miałam malusi. Jak już był wielki podobne honory mnie niestety nie lubiły 😛

Pozdrawiam!

jezynka Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

ja kiedys sie podstepnie wcisnelam w kolejke do konsulatu, w 6 miesiacu, po tym jak od rana juz z mezem siedzielimy pod samym budynkiem, a pan za mna mnie upomnial, a gdy powiedzialam ze jestem w ciazy to powiedzial ze ciaza to nie choroba. polecilam mu wiec zeby sprobowal ale nie wyszlam z kolejki, po chwili przyszla babka z innego konsulatu i chciala bez kolejki wejsc a ja sie oburzylam bo mnie tu nikt nie chce nigdzie w puscic pomimo mojego stanu, i wtedy nagle wszystkie te sroki zaczely “to kobiety w ciazy nie wpuszcza a jakas babke wpuszcza” a ja bylam zla bo te sroki tez mnie nie wpuscily jak wczesniej stalam, ale to taka hipokryzja, a ta wstretna znieczulica jest wszedzie i do puki nie dasz przykladu i nie wychowasz dzieci innaczej to zawsze tak bedzie. Pozdrawiam

Ela, Kamilka (23.10.2003) i Dominika? 24.05.2006

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

‘ powiedzial ze ciaza to nie choroba. polecilam mu wiec zeby sprobowal ‘

bardzo dobrze mu poradziłaś 🙂

misiana81 Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

He he he. Ze mną przyznam się szczerze różnie bywało przed ciążą. Nie mogę powiedzieć że jakoś specjalnie ustępowałam. Jestem złośliwa do szpiku kości i jak stoi nade mną babcia i sapie(a przed chwilą widziałam jej kaczy pęd do autobusu i wolnego miejsca,który to przegrała z inna babcią)to mam ją gdzieś.To niestety takie zboczenie-zemsta za 4 lata chodzenia do liceum przy bazarze.Wtorki i piątki-jako dzień tam handlowy-sprawiały że dojazd autobusem do szkoły i z powrotem wiązał się z byciem porządnie zmasakrowanym:-/ Właśnie dlatego ustępuję tylko tym którzy w mym subiektywnym mniemaniu tego potrzebuja naprawdę. I ja nie oczekuję niczego więcej. Czasem zdarza się że mi ustępują w autobusie(ostatnio nawet często).Zdarza się też że nie ustępują.Ostatnio pewnien młody pan na widok mojego brzuszka przed nosem po wpatrzeniu się w niego zamknął oczka i poszedł w kimono 😀 Czasem mnie zrzma ze złości że ludzie sa podli a czasem mam to gdzieś 🙂 .Kilka dni temu musiałam nadać paczkę. Trochę grzecznie poczekałam z numerkiem-ale potem ustawiłam się przed okienkiem i zaczęłam przykładnie wzdychać i głaskać sie po brzusiu-i pani z okienka mnie obsłużyla bez kolejki…Czy to było podłe? :-]
He he he-a jak byłam w supermarkecie i pomknęłam do pustej kasy to pani na mnie popatrzyla i ze zdumieniem powiedziala”jest pani dzis moją ósmą ciężarną. Niesamowite”…nie powiedzialam jej, że nie powinna sie dziwić bo przecież siedzi w kasie pierwszeństwa…. ;-D

domi Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

Szpilki, ja myślę, że bywasz odbierana jako złośliwa, ponieważ Twoje wypowiedzi są krótkie i konkretne, nie poparte żadnym wyjaśnieniem, dlaczego zadałaś akurat takie a nie inne pytanie czy też dlaczego masz takie a nie inne zdanie. Zaskakują… a najlepszą obroną jest atak – tak więc od razu pada pytanie, dlaczego jesteś złośliwa, zjadliwa itp…
Ja osobiście tak Cię nie odbieram – chociaż muszę przyznać, że po przyzwyczajeniu się do Twojego bardzo bezpośredniego stylu.
Bardzo cenię sobie empatię u innych, sama siebie uważam za osobę obdarzoną tą cechą – gdyż zawsze się staram patrzeć z kilku stron i dostrzegać fakt, że świat nie zawsze jest taki, jak się nam może na pierwszy rzut oka wydawać.
Nie lubię sądzenia po pozorach i oceniania bez namysłu. Zawsze zastanawiam się, dlaczego ktoś zrobił akurat tak, a nie inaczej i jakie były motywy jego postępowania – dlatego rozumiem Twój punkt widzenia i popieram Twoje zdanie, chociaż rozumiem też rozżalenie ciężarnych, na które nikt nie zwraca uwagi. Masz rację, że przechodząc przez ciążę a potem opiekując się małym dzieckiem wzrasta nasza wrażliwość i umiejętność dostrzegania innych w podobnej sytuacji – dlatego też dziewczyny dziwi fakt, że nikt nie zauważa ich brzuszka, złego samopoczucia i potrzeb – bo one same doskonale to widzą i rozumieją u innych – przez wspólodczuwanie.
Większość z nas jest za mało śmiała w egzekwowaniu swoich praw, dlatego też oczekuje, że społeczeństwo zrobi to za nich. Sama też znam to uczucie, nieraz stałam w dlugiej kolejce i nikt mnie ani mojego 8 czy 9-miesięcznego brzucha “nie widział”. Sama zaś wielokrotnie ustępowałam miejsca ciężarnym, starszym ludziom, kiedyś nawet właśnie wystąpiłam wobec całej kolejki ludzi, żeby przepuścili ciężarną, która w niej stała, czym wywołałam u niej niepomierne zdziwienie Ba, nawet się broniła Ale to jest właśnie kwestia tego, że jedni ludzie umieją postawić się w sytuacji innej osoby nawet jeżeli nigdy się w takiej nie znaleźli (inna rzecz, czy nie zabraknie im śmiałości), a inni nie umieją i dlatego tez musimy radzić sobie same – to nasze prawo.
Apropos tematu wątku: Znieczulica… a czy nie jest znieczulicą nie wzięcie pod uwagę tego, że być może w tej kolejce stoi ktoś, kto się akurat czymś zatruł i ledwo się trzyma na nogach? Czy gdyby ktoś taki poprosił o ustapienie miejsca, wyjaśniając, że źle się czuje, czy (nie będąc w ciąży) zrobiłybyśmy to? Ja myślę, że tak. Ale ten ktoś musiał poprosić. Brzuch widać gołym okiem, więc dlatego wiele dziewczyn zakłada, że one nie muszą prosić. Zgodzę się, że wielokrotnie rzeczywiście ludzie wykazują się brakiem troski, wolą udawać, że nie widzą. Ale wielokrotnie też, jak pisałaś, nie zauważają, a nawet jeżeli, to niezręcznie im występować wobec całego grona ludzi np. w kolejce, w czyimś interesie i bez uzasadnienia – takim uzasadnieniem może być właśnie nasza prośba o przepuszczenie w kolejce.
Muszę Ci Magda powiedzieć jeszcze jedno – mnie osobiście bardzo podoba się taka jak Twoja bezpośredniość – dowodzi szczerości i umiejętności posiadania i obrony własnego zdania.
A że szpilki czasem kłują… cóż, już tak ten świat jest urządzony

Dominikka + Zuziaczek (23.08.04)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

ech dokladnie mialam i mam podobne
pamietam jak kilka godz. spedzilam przy wymianie prawa jazdy, bylam w ciazy a nikt nie ustapil mi miejsca, musialam stac — a siedzieli -o zgrozo!- sami panowie w srednim wieku!
na poczcie, sklepie nawet nie probowalam podejsc bez kolejki, zresza tak jest i teraz /niby matce z dzieckiem do 3 lat przysluguje poza kolejnoscia /nawet b wyraznie pisze na okienku/ a ja stoje z dwojka i w dodatku biegam po calej poczcie za nimi (bo nie ustaja w miejscu) a nikt nie zareaguje, pzrepusci w kolejce itd
Kiedys b mi sie spieszylo, podeszlam poza kolejka do okienka /z Adriankiem na reku a druga reka tzrymalam wyrywajaca sie Agniesie/ -a pani w okienku nie zareagowala i tak to byla – poza kolejnoscia!!! stalam jak wariatka a ona zalatwiala wszystkich w kolejce
glupia jestem bo powinnam powiedziec jej czy potarfi czytac i poprosci kierownika, zrobic tam dym, a ja spocona czekalam na swoja kolejke – no coz taki to moj ulomny chrakter!
wiec kto potrafi niech walczy o swoje!!!!!!!!!!!:):):)

Agniesia ’02 +Adrianek ’04

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

W odpowiedzi na:


Znieczulica… a czy nie jest znieczulicą nie wzięcie pod uwagę tego, że być może w tej kolejce stoi ktoś, kto się akurat czymś zatruł i ledwo się trzyma na nogach?


dokładnie tak, o tym też próbowałam napisać :
“Inna sprawa to łatwo sie domagać swojego pierwszeństwa – ale czy ta kobieta stojąca obok nie ma np. choroby korzonków i jej stanie w kolejce jeszcze bardziej dolega? Albo ten mężczyna… może mieć zapalenie ucha, albo tamta młoda dziewczyna – moze być w 9tc – czego jeszcze nie widać ale ma potworne mdłości i zawroty głowy. Czy któraś z koleazanek domagająca sie atencji kolejki zastanowiła sie nad tym?”

ale mi nie wyszło

Ciesze, sie Dominiko, że się odezwałaś, bo myślałam, że już całkiem przepadłaś – a szkoda 🙂

www (10.03.2004)

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

dokładnie tak!

www (10.03.2004)

narcowa Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

zgadzam sie z Toba..ogolna znieczulica panuje nie tylko w stosunku do kobiet ciezarnych ale rowniez do tych z malymi dziecmi…
kiedy jestesmy z mezem i niunia na zakupach w jakims hipermarkecie zawsze stajemy przy kasie pierwszenstwa.rysunki przy niej sa bardzo wyrazne inwalidzi,kobiety w ciazy i kobiety z malymi dziecmi powinni byc wpuszczani poza kolejnoscia..ale czy kogos to obchodzi..?
jeszcze nigdy nikt nas nie przepuscil mimo wyraznych protestow niuni w postaci ryku i wrzasku:(
pozdrawiamy cieplutko
Magda,Natalka

Edited by millounia on 2006/04/29 14:14.

jaculek Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

A ja też uważam że nieco przesadzacie.
Po pierwsze nie każdy musi widzieć że jesteście w ciąży (moi dalsi znajomi czasami nie zauważają choć jestem w 8 miesiącu i mam już sporu brzuch) sama zwykle jestem zaganiana zabiegana i w kolejce myślę o 1000 sprawach i ostatnią rzeczą jest rozglądanie się dookoła czy może ktoś jest w ciąży.
Po drugie raz gdy mnie kobiety wypchały na początek kolejki czułam się zażenowana robiłam szybko zakupy i połowy nie kupiłam. Wolę stać w kolejce szczególnie jak się dobrze czuję. Rozumiem że w ciąży można się czuć źle, szczególnie jak są upały egzekwujcie wtedy swoje prawa zgadzam się z tym w zupełności i w nosie mam czy karteczka wisi czy nie. To wasze (nasze) prawo również czysto ludzkie i nie zwracajcie wtedy uwagi na miny ludzi, ale nie wymagajcie aby wszyscy dookoła obchodzili się z wami jak z jajkiem. Nie jesteśmy pępkiem świata też nigdy nie krzyczałam w kolejce aby przepuścić ciężarną i sama sobie tego nie życzę jak będę potrzebowała specjalnego traktowania to zwrócę na to sama uwagę.

misiana81 Dodane ponad rok temu,

Punkt widzenia zależy od….

…punktu siedzenia…W tym wypadku stania….znów złośliwość ma wychodzi na jaw. Stoje sobie ja dziś grzecznie w kilometrowej kolejce w H&M do przymierzalni i jak już już jest moja kolej…to podchodzi pani z takim brzusiem jak i ja(choć na centymetry nie sprawdzałam)i oznajmia że jest w ciąży i hop siup już jest w przymierzalni…No hmm…nie powiem że się nie wściekłam.Ale widać ja o swoje walczyć nie umiem :-/ Pani wspomniana dostała mega wielką przymierzalnię o której nawet nie wiedziałam że jest-bo jest rezerwowa-dla inwalidów itp. Normalnie porażka…Oznajmiłam wobec tego że też jestem w ciąży(co zdecydowanie widać!) i chcę dużą przymierzalnię i że chcę tam wejść z koleżanką i już… 😀 Nic nie zyskałam bo pani ciężarna tam zasnęła chyba i se postałam….hi hi hi…dupa blada…;-P

silvius Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

mialam taka przygode kiedys w aptece. kolejka niezbyt duza, jakies 6 osob moze, 2 panie obslugiwaly, wszystko szlo calkiem sprawnie i szybko. nagle wpada dziewczyna, popatrzyla po ludziach, rozpiela kurtke, zeby wszyscy zauwazyli,ze jest w ciazy i sie pcha bez kolejki. starsza pani jej zwrocila uwage, ze kolejka mala, ze szybko idzie, ze ja tez nogi bola, bo zylaki ma itp. dziewczyna spojrzala na nia takim wzrokiem,ze az mnie zmrozilo i wypalila, ze jej sie nalezy pierwszenstwo, bo jest w ciazy, a poza tym ona sie do solarium spieszy:( bez komentarza!
inny przypadek, to moja kolezanka ze studiow,ktora jak szla cos zalatwiac, to sobie poduszke wkladala, ze niby w ciazy jest:( bo przeciez ona nie ma czasu w kolejkach stac…

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: Punkt widzenia zależy od….

Ale to jest inna sytuacja 😉 obie jestescie w ciąży 🙂 Trzeba było panią wywlec z przymierzalni, zmierzyc brzuchy i byłoby wiadomo, która pierwsza 😉

POZDRAWIAM!

domi Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

Jestem, jestem Bywam regularnie, tylko ostatnio mam tak mało czasu, że nie mam kiedy pisać, właściwie tylko czytam.
Ale dziękuję za te słowa

Dominikka + Zuziaczek (23.08.04)

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

no “zaskoczyło” (trochę za mocne określenie, ale nie przychodzi mi do głowy nic innego) mnie to co przeczytałam…
1 – solarium, będący w ciąży szczytem “mądrości”… pamiętam jak nam jeszcze w liceum nauczycielka wkładała do głowy, że ciężarne nie powinny się opalać… zostało mi to w pamięci, bo to była kobieta, którą szanowałam

2 – a z tą poduszką… nie wiem, czy tu się śmiać, płakać, czy może gratulować pomysłowości… hmmm… z jednej strony, to spryciara jest a zdrugiej strony, to jakoś tak dziwnie mi się zrobiło… symulowanie ciąży dla zyskania przywilejów… ale każdy orze jak może, nie??

moni i Piotruś – 01.05.05, Wrześniątko – 29.09.2006 i Aniołek – 02.12.03

silvius Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

dlatego napisalam, ze zostawie to bez komentarza, bo po co sie denerwowac.
pozdrawiam:)

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

Zgadzam się z Tobą Szpilki w 100%.
Dodam tylko, że ja zawsze jeśli widzę kobietę w ciąży, która poprosi mnie o przepuszczenie to ją przepuszczę np. w kolejce. Nigdy nie zdarzyło mi się odmówić. Natomiast jeśli taka kobieta grzecznie stoi w kolejce albo np. usiądzie sobie na krzesełku w poczekalni i nic nie mówi nie widzę powodu dla którego miałabym się wyrywać.
Wiele razy będąc w ciąży egzekwowałam swoje prawa dot. pierwszeństwa obsługi czy jak już urodził się Tomek np. na lotniskach obsługiwani byliśmy poza kolejnością. Ja egzekwowałam swoje prawa nie czekając aż ktoś się domyśli, że to wierzgające z nudów dziecko może by tak przepuścić.

Wioletta i Tomek 2 l. i 5/12

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

ja kiedyś w autobusie miałam taki przypadek.
Akurat był to pierwszy dzień miesiaczki. Ojjjj to było naprawdę przezycie.
Ból, miałam stałe zwolnienie ze szkoły a później z pracy (jeden dzień w msiącu).
No i jadę do domu tym autobusem, sytuacja sie zagęszcza, wiecej ludzi wsiada. No i tłumek juz nizły.
Ja siedzę i nie zamierzam wsawać. Ludzi starszych juz troszke. Normalnie wstaje i ustępuje miejsca. Tym razem wiem, ze jak wstanę to być moze moze padne nieprzytomna.
No i sie zaczyna. jakisgosć zaczał nadawac, oczywiscie nie wprost tylko tak w powietrze. Trwało to trochę no i ja w koncu nie wytrzymałam i na cały głos pytam sie go czy miał kiedys okres, nie? No to niech sobie wsadzi drut w d..pe i pokręci jeden dzień w miesiacu.
Do konca drogi miałam spokój, babki sieśmiały a facet czerwony był.
Wiem ,ze to niezbyt ładnie ale naprawde nie miałam już siły.

Ja i…

olinja Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica

mnie spotkało totalne zaskoczenie w ZUSie.
Kolejka jakby renty za darmo dawali.
Wziełam numerk i siedzę.
Siedze bo jest miejsce.
Niby wszystko ok ae robi sie duszno.
Tak wiec ani stać ani siedziec.
W pewnym momencie podchodzi do mnie kobitka i wręcza mi numerek, patrzę na wyświetlacz a to kolejny jaki bedzie. Rany jak ja sie wtedy ucieszyłam.

Ja i…

Dodane ponad rok temu,

Re: znieczulica


Asieńka 11.02.2006

Znasz odpowiedź na pytanie: znieczulica?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Dlaczego wycofali Maternę?
Od jakiegoś czasu Materny nie ma w aptekach. Ale to nie tylko w Polsce. Moj maz troche podruzuje i kupil mi ostatnio w.... moskwie jakies ostatnie wygrzebane w aptece na
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
CMV IGM wykryta w 34tc
błagam o pomoc! w 8 tc miałam robione badanie na cytomegalię i miałam ujemną w obu klasach. Teraz lekarz kazał mi powtórzyć w IGM i wyszło dodatnie :-( 0,9 przy
Czytaj dalej