Znów przepełniony bus – tym razem przewożący dzieci!!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #105937

    zuzel

    edit

    #3902026

    rena12

    najgorsze to, że się do tego przyzwyczailismy i właściwie na nikim to wrażenia nie robi
    :Foch::Foch::Foch::Foch::Foch:



    #3902027

    natinka

    do ludzi nic nie dociera niestety :Foch:

    #3902028

    bratek

    kazdy mysli- „do tej pory tak jeżdziłem i nic sie nie stało”
    pewnie kierowca tego tragicznego busa tez tak myslał
    smutne, ze takie historie niczego nie uczą

    #3902029

    telimena

    Busy przewozące dzieci powinny przewozić tylko i wyłącznie dopuszczalną liczbę osób – to fakt bezsporny.

    Ale… wiem że moje zdanie bedzie mało popularne, no cóż zaryzykuje…
    Chodzi mi o busy miejskie które przewożą ludzi z przystanku do przystanku – w godzinach gdy ludzie dojeżdżają do pracy są ZAWSZE przepełnione. Mądrze sie mówi że pasażerowie nie reaguja i nie zwracaja uwagi kierowcy – to prawda – ale czy nie każdy z nas chce dojechać do pracy na czas? Zwłaszcza w sytuacji że wyjscie na wczesniejszy nic nie da bo TEZ załadowany i z późniejszym bedzie podobnie?? Wiem co pisze przerobiłam to na własnej skórze. Kierowca a i owszem może powiedzieć – brak miejsc siedzacych – dowidzenia. Ale po pierwsze wtedy bus bedzie 2 lub 3 razy drozszy – a przy codziennych dojazdach to naprawde robi różnice, o minach osób zostawionych na przystanku nie wspomne. Zawsze wsiadajac mamy nadzieje ze NIC sie nie stenia – niestety nie zawsze tak jest ale nie bardzo widze alternatywe dla tej wiary i mimo wszystko wsiadam. A właściwie wsiadałam bo teraz jestem uziemiona w domu więc już nie ryzykuje 😉

    #3902030

    swiki

    Dziewczyny naprawde dziwi Was to?? – nasze podmiejskie busiki do ktorych powinno wejsc maks 19 osob zawsze jechaly tak napchane ze praktycznie na glowie sobie stalismy(dodam ze busiki rano sa przepelnione dziecmi) i jak pisze Telimena: nie wsiadziesz?? Bo a noz moze cos sie stanie jak stoisz i marzniesz na przystanku juz 20 minut….
    A i byl taki okres ze kierowca rzeczywiscie wpuszczal tylko te 19 osob i co: stoisz czekasz na busa a on podjezdza i mowi przez okno nawet nie otwierajac drzwi -sory winetu – pelno …..I co – kazdy tak wkurzony ze masakra, bo do pracy, do szkoly czy gdzie kto tam chcial dojechac nie dojedzie sie juz napewno na czas….

    No nie mowiac o autobusach – rano do Katowic autobus podwojny przegubowy a tak napchany juz u mnie ze ledwo sie wsiadalo a nastepny niby za pol godziny, ale dokaldnie wiadomo ze bedzie dokladnie to samo…..

    To ze sa wogole takie sytuacje to jak wszedzie – brak kasy i tyle i nic na to nie poradzi sie, a takie niby dziwienie sie to niepotrzebna sensacja ktora i tak nic nie da….



    #3902031

    zuzel

    Zamieszczone przez swiki
    Dziewczyny naprawde dziwi Was to?? – nasze podmiejskie busiki do ktorych powinno wejsc maks 19 osob zawsze jechaly tak napchane ze praktycznie na glowie sobie stalismy(dodam ze busiki rano sa przepelnione dziecmi) i jak pisze Telimena: nie wsiadziesz?? Bo a noz moze cos sie stanie jak stoisz i marzniesz na przystanku juz 20 minut….
    A i byl taki okres ze kierowca rzeczywiscie wpuszczal tylko te 19 osob i co: stoisz czekasz na busa a on podjezdza i mowi przez okno nawet nie otwierajac drzwi -sory winetu – pelno …..I co – kazdy tak wkurzony ze masakra, bo do pracy, do szkoly czy gdzie kto tam chcial dojechac nie dojedzie sie juz napewno na czas….

    No nie mowiac o autobusach – rano do Katowic autobus podwojny przegubowy a tak napchany juz u mnie ze ledwo sie wsiadalo a nastepny niby za pol godziny, ale dokaldnie wiadomo ze bedzie dokladnie to samo…..

    To ze sa wogole takie sytuacje to jak wszedzie – brak kasy i tyle i nic na to nie poradzi sie, a takie niby dziwienie sie to niepotrzebna sensacja ktora i tak nic nie da….

    TAK
    Dziwi mnie, że w takich warunkach dzieci są rozwożone ze szkoły, jak rozumiem szkolnym autobusem.

    To, jak dorośli sobie busami do pracy jeżdżą tak jak opisuje Swiki i Telimena nie dziwi mnie.

    #3902032

    swiki

    Ale u nas w takich warunkach dzieci jezdza i wracaja ze szkoly – to nie jest typowy szkolny bus ale niby taki zwykly, ale ma przystanek centralnie pod szkola i cala dzieciarnia z pobliskich okolic nim jezdzi wiec i rano i popoludniu jest wlasnie tak napchany – to 90% wlasnie dzieci jest w tym busie – co za rozniaca jak on nie nazywa, czy jest typowym busem szkolnym czy nie…. Niebezpieczenstwo i zycie dzieci narazone jest tak samo….

    #3902033

    zuzel

    Zamieszczone przez swiki
    Ale u nas w takich warunkach dzieci jezdza i wracaja ze szkoly – to nie jest typowy szkolny bus ale niby taki zwykly, ale ma przystanek centralnie pod szkola i cala dzieciarnia z pobliskich okolic nim jezdzi wiec i rano i popoludniu jest wlasnie tak napchany – to 90% wlasnie dzieci jest w tym busie – co za rozniaca jak on nie nazywa, czy jest typowym busem szkolnym czy nie…. Niebezpieczenstwo i zycie dzieci narazone jest tak samo….

    No właśnie to mnie dziwi. Że w wątku o fotelikach czytam, że poddupki są niebezpieczne, że lepiej dziecko w foteliku jak najdłużej wozić, a do takiego busa 6-latki są wsadzane przez rodziców bez żadnych zabezpieczeń :Hmmm…:

    #3902034

    klucha

    Zamieszczone przez zuzelka83
    No właśnie to mnie dziwi. Że w wątku o fotelikach czytam, że poddupki są niebezpieczne, że lepiej dziecko w foteliku jak najdłużej wozić, a do takiego busa 6-latki są wsadzane przez rodziców bez żadnych zabezpieczeń :Hmmm…:

    tak samo jak są wsadzane w autobusy wyjeżdżając na wycieczkę.
    Żaden autobus wiozący moje dziecko na wycieczkę czy to w przedszkolu, czy to w szkole nie posiadał pasów bezpieczeństwa. W razie wypadku, dzieciaki mają małe szanse.



    #3902035

    zuzel

    Zamieszczone przez Klucha
    tak samo jak są wsadzane w autobusy wyjeżdżając na wycieczkę.
    Żaden autobus wiozący moje dziecko na wycieczkę czy to w przedszkolu, czy to w szkole nie posiadał pasów bezpieczeństwa. W razie wypadku, dzieciaki mają małe szanse.

    Pasów nie posiadał, ale pewnie był przystosowany do przewozu tylu osób, ile wiózł i każde dziecko miało swoje siedzenie, a ten z linka przeze mnie podanego nie był przystosowany.

    #3902036

    meva

    Zamieszczone przez zuzelka83

    W skrócie: busem przystosowanym do przewozu 9 osób jechało 28 osób, w tym: kierowca, opiekunka dzieci i 26 dzieci. Dzieci wracały po zakończonych lekcjach do domów. Były rozwożone do miejsc zamieszkania na terenie gminy.

    Czyzby to informacja z mojego gimnazjum…tam upchany gimbus to standard:Wstyd:



    #3902037

    klucha

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Pasów nie posiadał, ale pewnie był przystosowany do przewozu tylu osób, ile wiózł i każde dziecko miało swoje siedzenie, a ten z linka przeze mnie podanego nie był przystosowany.

    możesz mi powiedzieć co masz na myśli „przystosowany”
    to że autobus posiada więcej miejsc siedzących?
    bo dla mnie tylko tym się różni.

    Sama pisałaś że dziwi cię iż 6-latki są upychane przez rodziców bez żadnych zabezpieczeń. Dla mnie miejsce siedzące nie jest bezpieczną jazdą.

    Także czy upchany dzieciakami, czy nie – bez pasów bezpieczeństwa dla mnie to samo. W czasie wypadku nie bedzie różnicy.

    #3902038

    zuzel

    Zamieszczone przez Klucha
    możesz mi powiedzieć co masz na myśli „przystosowany”
    to że autobus posiada więcej miejsc siedzących?
    bo dla mnie tylko tym się różni.

    Sama pisałaś że dziwi cię iż 6-latki są upychane przez rodziców bez żadnych zabezpieczeń. Dla mnie miejsce siedzące nie jest bezpieczną jazdą.

    Także czy upchany dzieciakami, czy nie – bez pasów bezpieczeństwa dla mnie to samo. W czasie wypadku nie bedzie różnicy.

    Tak. Normalnych miejsc siedzących (nie na skrzynkach).

    Może nie bezpieczną, ale bezpieczniejszą chyba niż stojąca.

    #3902039

    klucha

    Zamieszczone przez zuzelka83
    Tak. Normalnych miejsc siedzących (nie na skrzynkach).

    Może nie bezpieczną, ale bezpieczniejszą chyba niż stojąca.

    niekoniecznie
    miejski autobus jadący z 30 km na godzinę musiał przyjąć ostre hamowanie.
    moje dziecko bezwładnie poleciało do przodu waląc głową z takim impetem a następnie lecąc z siedzenia na podłogę, ja zaparłam się ledwo rękoma o siedzenie przede mną.
    Ludzie w autobusie łącznie z kierowcą dopytywali się czy nic córce się nie stało.
    to było tylko 30 km z ostrym hamowaniem
    teraz wyobraź sobie 90 km na trasie bez ostrego hamowania tylko waląc w auto jadące naprzeciwko, czy podporę wiaduktu.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć