Znowu jakieś zapalenie brrr… Proszę o radę

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #92542

    kaccha

    Dziewczyny miesiąc temu leczyłam grzybka – brałam doustnie orungal i jeszcze jakieś czopki z antybiotykiem. Mąż też miał antybiotyk. Po leczeniu dostałam jeszcze dopochwowo gynoflor, który miał chronić mnie przed infekcjami. Wszystko było cacy jakieś dwa tygodnie, staranka w toku itd. A tu zapalenie uderzyło ze zdwojoną siłą. Do lekarza nie mam kiedy iść, kupiłam sobie albothyl bez recepty.
    Powiedzcie co można jeszcze zrobić żeby to świństwo nie wracało.
    Idzie wiosna, zakładacie super pozytywne wątki, a ja je tylko czytam, niestety pisać nie mam co, bo na razie mam mnóstwo pracy i tak jakoś nic się nie chce.

    #1764571

    nadii

    Mam koleżankę, która ciągle też na coś się leczyła. I ciągle do niej wracały grzyby i zapalenia mimo, że równolegle leczył sie też zawsze jej partner. Problem dopiero zniknął jak wyleczyli jej jakimś płynem nadżerkę.



    #1764572

    ginginek

    Nie wiem jak bardzo uciążliwe masz objawy. Ja miałam problem z nawracającymi infekcjami tego typu, ale później już tak się zafiksowałam, że ciągle wydawało mi się, że znowu mnie dopadło. Teraz żyję w symbiozie z tymi mikrobami i doktor powiedział, żebym nic nie robiła chyba że się nasili, tylko jogurty naturalne zjadam. Jeśli masz uciążliwe objawy to obawiam się, że bez wizyty u lekarza się nie obejdzie. Objawy nasilają się w fazie lutealnej. Warto wtedy i tuż po @ zakładać do pochwy Lactovaginal (ale lekaż mi mówił, że tak co drugi dzień) i można też doustnie np. Quatrum (chyba tak to się nazywa) – to są bakterie doustnie przyjmowane, ale takie szczepy, które wspomagają florę bakteryjną pochwy. Mam nadzieję,że trochę Ci pomogłam, bo jakoś tak chaotycznie mi się wydaje, że to opisałam. 😮

Postów wyświetlanych: 3 - od 1 do 3 (wszystkich: 3)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close