znowu święta – długie i nudne

Znowu święta, znowu życzenia, znowu oni by chcieli wnuczka, a może w tym roku dzidziuś, życzą nam dzidziusia, czas na maleństwo, a gdzie kruszynka,…….A ja dostaje nerwicy i ciężkiego rozstroju rzołądka na myśl o świętach. Nie mam ochoty na prezenty, nie mam ochoty składać życzeń, nie mam ochoty na nic!!!!Znowu poniedziałek dzisiaj, nie nawidzę poniedziałków, mam się umówić z własną teściową na zakupy świąteczne, to chyba ponad moje siły.Znowu będę wszędzie widziała kobiety w ciąży, znowu będzie mi przykro, wszedzie tyle radości, a aj nie potrafię się coraz częsciej cieszyć.I jeszcze pewnie dostanę @ w tym tygodniu…I tak dobrze, żę nie w święta, bo tak może jeszcze wykrzesam z siebie trochę uśmiechu, wymuszonego, ale może nie będę ryczeć, ajak mnie nie wkurzą życzeniami.Najchetniej to bym gdzieś wyjechała, gdzieś daleko, sama, żebym mogla od tego wszystkiego odpocząć i ułożyć sobie wszystko w głowie. i jeszcze raz na spokojnie zabrać się za pracowanie nad dzidziusiem, bo teraz to przypomina jakiś obłąkany wyścig z czasem, z samym sobą, mimo, że cały czas wciskam sobie kit że przecież jestem wyluzowana, lekarz kazał, a ja proszę , potrafie, co to dla mnie.jestem luźna!Wiem , że znowu biadole na tym forum, ale gdzie indziej nie mam komu. A mąż ma coraz częściej dość tego mojego podłego nastroju. Ale idzie Nowy rok, ten bedzie duo lepszy i szczęśliwy, to będzie mój rok i chyba zawieszam takie uporczywe starania o dzidziusia, bo to nie ma sensu, jak sie przekonałam na własnej skórze, odpuszczam, przytulać się będziemy, owszem ale jaki tego bedzie skutek i jak szybko, tym sie nie zamierzam martwić. żeby zachodzić w ciążę, najpierw ja się muszę dobrze czuć, a dopiero potem zabierać się za maleństwo. Chyba mam kolejnego doła, a raczej cały czas nie jestem w stanie wyjść z tego jednego i tak xię kiszę we własnym sosie.zawsze sobie dawałam radę, więc i tym razem też muszę, muszę być silna i nie zwracać uwagi na takie drobiazgi, że kolejna moja bliska koleżanka stara sie o dziecko i manifestuje mi to przed nosem jak tylko może najbardziej, tego nie zrobi, tam nie pójdzie, musi sie wyspać, i kupę innych rzeczy nie wartych opisywania. Z drugiej strony dowiedziałam sie że moja kuzynka właśnie urodziła, cała rodzina nie wiedziała wcale o jaj ciąży, a tu się dowiaduję, że ma sliczną córeczkę, i cała rodzina jest dumna jak nie wiem co, bo mają dzidziusia, nieważne że smarkula wpadła w wieku 19 lat, za mąż nie wyjdzie bo też są z tym gościem jakieś problemy, pracy nie mają, mieszkania nie mają. A ja nie mogę się doczekać. czasami myślę, że wolałabym tak samo jak ona wpaśc, już dawno temu, miałabym swoje ukochane maleństwo….A tu człowiek starał sie być mądry i odpowiadzialny, i co? i teraz nie może, nie wychodzi mu, czuje się coraz bardziej zdołowany i gorszy, tak gorszy, niepełnowartościowy, pusty, i niepotrzebny.A może kilka lat temu byłoby inaczej, zaszłabym w ciążę i miałabym dzidziusia… A teraz ani maleństwa, ani pewności, że umowę o pracę mi przedłużą….Co mi się wydaje, że wychodzę już z dołka na prostą, to coś mnie zawsze – bach, łupie po głowie. nie wiem ile jeszcze zniosę, ale muszę byc silna, bo moja fasolka gdzieś na mnie czeka, tylko cały czas nie możemy się znaleźć.
A jak już muszą przyjść te święta i muszę składać życzenia i mam rozpakowac prezenty, to …..chciałabym znaleźć pod choinką spokój, święty spokój, żeby się ode mnie wszyscy odczepili, żebym mogła zaszyć sie we własnym świecie, otulić w marzenia i odpłynąć gdzieś daleko, daleko, daleko…..
A Wam, kochane dziewczyny, życzę z całego serca dwóch kresek, fasolek, mdłości, wymiotów, kłucia jajników i bólu piersi, maleńkich bucików pod choinką dla mężów i tysięcy innych rzeczy związanych z fasolkami…….
i mam nadzieję, że się pochwalicie, do której z was przyszło to szczęście w święta…..

17 odpowiedzi na pytanie: znowu święta – długie i nudne

erica Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

Stoneczko kochana, wiem co czujesz… JA w sobotę byłam na imprezie mikołajkowej no i wszyscy chcieli albo zotać ciociami, albo babciami albo czymś tam innym i ciąle pytali się kiedy wreszcie zdecydujemy się na dziecko, bo oni już długo czekają na wnuka, siostrzeńca, kuzyna… Płakać mi się chciało. W dodatku mój mąż dzisiaj chyba idzie ostatni ra do pracy, bo szef chce wymienić ekipę. Super! ja mam okropną pracę, której nienawidzę, z moich 1000 zł nie wyżyjemy! W dodatku wczoraj pokłóciłam się z rodzicami – jakoś nei mogą zrozumieć, ze ja też mogę mieć swoje osobiste problemy. Extra święta sie zapowiadają! Coraz wiecej moich koleżanek zachodzi w ciążę za pierwszym razem, a ja? co ja mam zrobić? Czasem tak się dołuję, że mam wszystkiego dosyć. Nic mi się nie układa. Z mężem też w iągu ostatnich dni wiele razy poszło “na noże”. Całą swoją walke, boł wyłądowuję na bliskich. Wczoraj jednak były dwa wspaniałe i optmistyczne akcenty. Po pierwsze usłyszałam w radio czy też w tv piosenkę która miała być grudniowym motto ” A moze gdzieś za rogiem czekają Anioł z Bogiem, bo warto mieć marzenia, doczekać się spełnienia…”, a po drugie wieczorem mój ukochany włączył mi kołysankę “ich Troje” i powiedział, że będzie ją śpiewał naszemu synkowi. Tak więc trwam i czekam z ogromną jeszcze wiarą i nadzieją – dziś 25 dc, za 5 dni termin @, mam nadzieję, ze nie przyjdzie i przy wigilijnej kolacji wszyscy pojednamy się i będziemy świętować nie tylko nowe życie jako życie Jezuska, ale i także życe mojej maleńkiej fasolki – czego i Tobie kochanie życzę.
Buziaczi i główka do góry, musimy się wspierac!

erica – błagająca o cud

jjjjjjjjjj Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

Boże jak to czytała to czsami jak o samej mnie, ja też byłam za bardzo odpowiedzialna i co mi z tego przyszło, cóż że papierk magistra w kieszeni jak dzidzi nie ma. Boze jak też bym chciała w paść.

JOVI_z nadzieją na grudzień
falvit i folik

jjjjjjjjjj Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

ericzko a może twój mężuś sam coś otworzy, jakąs działalnośc. życzę wam żeby się wszystko ułożyło, i żeby Ich Troje śpiewało ich toje

JOVI_z nadzieją na grudzień
falvit i folik

erica Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

Jovi, kochanie, właśnie nad tym myslimy. On jest informatykiem z wyksztłcenia, ale umie wszystko, a w szzególności uwielbia wszystko co jest związane z samochodami. Zastanawiamy się nad otworzeniem zakładu zakładającego autoalarmy i naprawiającego elektronikę samochodową – w końcu i atk robi to wszystkim kolegom, czemu ma nei wykorzystać tego w życiu. Ale z drugiej strony za założenie firmy potrzebny jest własny kapitał, a my… cuż, mamy kredyt samochodowy, kilka rat na sprzęt i juz żaden bank nei da nam kredytu. Ciężkie jest to życie. Po prostu wali mi się teraz wszystko na głowę. Ale może los wynagrodzi mi to maleńką fasolką. Bo w sumei zawsze uważam, że nei ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Dzięki za pocieszenie:) Na pewno się spełni. Przecież szczer życznia zawsze się spełniają!
Walcz z mężuśkiem w świeta, bo w styczniu chcę zobaczyć Cię na oczekujących!

erica – błagająca o cud

jjjjjjjjjj Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

Qrcze z tymi kredytami to jest przechlapane, sama wiem coś o tym, robi sie ciągle na te głupie raty, a rodzice czy teścioweie nie mogą wam pomóc?

JOVI_z nadzieją na grudzień
falvit i folik
gg 1582733

anusia25 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

Jakbym czytala o sobie 🙂
100% całej prawdy.

Trochę przykro to czytać, zdać sobie wreszcie sprawę, że tak się dzieje.
czasami jestem strasznie wkurzona na świat, na jego niesprawiedliwość, niedorzecznosć.

Mam nadzieję jednak, że kiedyś każda z nas doczeka się pięknej buzi dziecinki i jeszcze piękniejszego na niej uśmiechu.
I oby jak najszybciej.

Ania

[Zobacz stronę]

erica Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

z moimi rodzicami mieszkamy (są emerytami) więc już nam pomagają, bo przynajmniej za miszkanie nie płacimy, teściowie mają gorszy problem – teściowa na rencie, a tesć też stoi przed groźba utraty pracy – jest kierowcą, a kierowcy po 50-tce nikt juz nei zatrudni. Tak więc sytuacja jest na prawdę keipska. Kiedy były dobre czasy, to zamiast oszczędzać, my bralismy na raty sprzęt – z myślą, ze jak będzie dzidzia, to juz nic sie nei dokupi. Mój misiek twierdzi, ze mże iść nawet ulice zamiatać, albo kopać rowy. Z pracą jest coraz gorzej. Ja chciałam odejść ze swojej w poszukiwaniu czegoś lepszego, ale w tej sytuacji jestem zmuszona zaprzestać poszukiwań. Ja przynajmniej mam umowę na czas neiokreślony i w miarę pewną sytuację. Choć jak wstaję do pracy, to czasem płaczę, że znowu muszę tu przyjść…

erica – błagająca o cud

mause Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

Nie martw się. Wzystko się ułoży. Wiem, że o trudne, bo ja też przeżywam załamania. Ale w końcu doczekamy się wszystkie na nasze szczęścia 🙂
pozdrawiam

Ela

inka-24 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

Stonuś!!!

Masz rację to dół!!! Tymbardziej, że jesteś właśnie w “tej” fazie cyklu! Ale dlaczego z góry zakładasz, że @ przyjdzie???
Przecież jeszcze nic nie wiesz!!! A może będziesz miała swój upragniony prezent? To będzie prezent również dla Twoich bliskich, ale najbardziej nagroda dla Ciebie i Twojego mężulka. Nawet jeśli to nie teraz to przecież będą kolejne szanse!
Nie wiem jak długo staracie się o maleństwo, ale posłuchaj koleżanki – my z mężusiem staramy się od ponad trzech lat!
Nachodziły mnie już różne doły, ale z każdego wychodziłam! Wciąż mam jednak nadzieję!!!
Ostatnio zmieniłam gina i może ten coś poradzi!
A jeśli nie, to na wiosnę wybieramy się z mężusiem na inseminację i mam nadzieję, że wtedy to już musi się udać!!!

Uszy do góry!!! Skoro ja mam jeszcze nadzieję, to myślę, że Ty też jej nie straciłaś do końca!!!

Pozdrowionka śle

“Kawa Inka”:0)

ami7 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

stonka, kochanie… nie zamartwiaj się tak bardzo… może jednak się udało teraz, a jak nie to na pewno nastepnym razem… Święta są rzeczywiście cieżkim przeżyciem, gdy wszyscy nagabują o dzieci, ale … prosze spróbuj się cieszyć mimo wszystko. Rodzina Ci może teraz przeszkadza, bo jest zbyt namolna… ale ciesz się nimi, że są. Nawet jesli pytaja o dziecko. Ja w tym roku po raz pierwszy usiądę do Stołu Wigilijnego bez mojej Mamy, która zmarła… nie wiem nawet jak to przeżyję. Już teraz gdy sprzatam, kupuję prezenty leca mi łzy, bo Jej już nie ma. I dałabym wszystko, żeby być na Twoim miejscu, żeby moja Mama zapytała “a jak tam córeczko, kiedy dzieci???”. Tylko, że ja już tego nigdy w życiu nie usłyszę…Więc nosek do góryu… na pewno i Ty oznajmisz wszystkim szczęsliwą nowinę… i to pewno bardzo niedługo. Trzymam za to kciuki i pozdrawiam bardzo serdecznie…

ami7
[Zobacz stronę]

erica Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

ami, masz rację…, to takie smutne, aż sie popłakałam… KUrcze, nie wyobrażam sobei Twojego bólu, ale życie musi Ci to wymagrodzić.
Trzymaj się, a ja pomodlę się za Twoją mamę…

erica – błagająca o cud

ami7 Dodane ponad rok temu,

dziękuję….

ericko, bardzo, bardzo dziekuję… ja też pomodlę się za to, aby Tobie i wszystkim nam tutaj zdażył się CUD zostania Mamami. I abyśmy miały z kim dzielić swoją miłość w Święta Bożego Narodzenia. Dziękuję z całego serca…

ami7
[Zobacz stronę]

stonka Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

ja najukochanszą osobe na świecie straciłam w zeszłym roku. to była moja Babcia, której ponad wszystko pragnęłam powiedzieć, że zostanie prababcią. Nie zdążyłam……
Jestem z Tobą całym sercem, jeszcze bedzie dobrze…

marti1 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

stoneczko,
Wiesz, że nie jesteś sama!!! Tak naprawdę to co piszesz dotyczy nas wszystkich! Każda z nas w pewnej chwili życia tak się czuje…bo taki jest los. Ale to nas czyni silniejszymi..będziemy dzięki temu jeszcze lepszymi mamami. I stoneczko…cokolwiek teraz myślisz to Ty też będziesz mamą.

Dużo wiary Ci życzęi popłakuję z Tobą bo ja na pewno straciłam cykl…za to Ty…trzymam kciuki!

Marti z aniołkiem i wielką nadzieją

stonka Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

dziekuję wam z całego serca za słowa otuchy, zawsze po takim wylaniu łez i żali jest lepiej. Może i dla mnie kiedyś zaświeci słońce?

irulcia Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

nie jestes sama stonka 🙁

[Zobacz stronę]

anita200 Dodane ponad rok temu,

Re: znowu święta – długie i nudne

Też mam często takie nastroje,niestety.Musimy walczyć o swoje szczęście,nikt tego za nas nie zrobi! Ja już nie mam tego problemu,że ktoś sie będzie mnie pytał ,kiedy dziecko.Dla wszystkich jest oczywiste,że ten czas mam poza sobą, że na macierzyństwo już za pózno.Wiesz co,to bardzo boli, że już nikt nawet nie wierzy że może mi się udać.
Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko

Znasz odpowiedź na pytanie: znowu święta – długie i nudne?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
Jak podawać Esputicon?
Chcę spróbować podawć Esputicon na problemy Natalki z jelitami i gazami. Zastanawiam się, czy muszę iść najpierw do lekarza, czy też jest jakaś bezpieczna ilość, którą mogę podać bez konsultacji
Czytaj dalej
Polecam
Karuzelka Canpolu
Bylam w krakowskim Carrefour przy Zakopiance przy okazji zakupow mikolajkowych i wypatrzylam karuzelke nad lozeczko firmy Canpol Babies na promocji (65 zl). Poniewaz zamierzalam ja kupic tylko za trzy miesiace,
Czytaj dalej