zpowrót do pracy

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #39310

    Anonim

    Za radą Lei przenoszę swoje pytanie z działu karmienie.

    Za niedługo wracam do pracy i cały czas myślałam, że przed wyjściem nakarmię Martynkę tylko ona wstaje o różnych porach. Ostatnio musiałam jechać na ósmą do szkoły i też przed wyjazdem chciałam ją nakarmić i wzięłam ją śpiącą ale nie chciała ssać, po chwiili obudziła się (chyba przez próby wciskania jej piersi do buzi) ale dalej nie chciała ssać. W dodatku przez cały dzień była marudna chociaż to właściwie nie wiem czy przez to obudzenie czy przez to, że dzień wcześniej była szczepiona. No i prawdopodobnie będę imusiała dowozić małą rano do babci i nie wiem jak mała będzie reagować na to budzenie. Zacznę też chyba wprowadzać stałe pokarby żeby w ciągu dnia babcia mogła jej podawać Napiszcie jak radziłyście sobie jeśli miałyście podobne problemy oraz jak wyglądał dzień dziecka jeśli chodzi o jedzienie. Bedę wdzięczna za każdą rade.


    Ewa i Martynka 24.09.2003

    #514532

    Anonim

    Re: zpowrót do pracy

    U mnie jest o tyle dobrze że siostra mojego męża przyjezdza do nas do domu, więc nie ma problemu z ewentualnym budzeniem dziecka, ubieraniem itd.
    Na początku tez chciałam karmić Martę przed wyjściem do pracy ale niestety (albo stety) budzi się ok. 8 rano a ja do pracy wychodzę przed ósmą. Chciałam ją na początku budzić ale doszłam do wniosku że nie będę zmieniała jej rytmu dnia i rano pije z butli. Martusia je zupki i przeciery i piersią karmię ją już mniej. Ale chciałabym zredukować karmienie do dwóch (teraz 3) bo kłopotliwe jest dla mnie ściąganie mleka w pracy.

    Dorota i Martusia 7.07.2003



    #514533

    tao

    Re: zpowrót do pracy

    Myślę, że powinnaś przede wszystkim zastanowić się, co Twoja córeczka ma jeść, kiedy wrocisz do pracy. Tzn. czy chcesz ją nadal karmić piersią, czy mieszanką, czy innymi pokramami. W każdym razie niezależnie od tego, czy będzie to Twój pokarm, czy mieszanka, sprobowałabym przyzwyczaić malą do picia z butelki (chyba, ze to potrafi – nic nie piszesz na ten temat). Mój Igor pkazał się oporny i nie zdołałam go przestawić na butelkę. Wiem, że wiele dzieci reaguje na początku niechętnie.
    Jeżeli chcesz Martynkę przestawić na pokarmy stałe, też powinnaś zacząć to robić ok. 1 m-ca przed powrotem do pracy. Są dzieci, ktore szybko się przestawiają, ale są też takie jak moje, któremu zajęło to ponad miesiąc.

    Ja zrobiłam tak: karmiłam Igora piersią przed wyjściem do pracy, po powrocie, wieczorem i w nocy. W czasie mojej nieobecności, ponieważ odmówił picia z butelki, jadł pokarmy stałe. Zaczęłam od kleików z owocami. Potem zmieniłam kleik na kaszkę ( na początku wkurzały go wiórki z kaszki i pluł).
    Najtrudniejsza była walka z daniem obiadowym. Znalazłam w końcu takie, które jadł, aczkolwiek niechętnie. Teraz na obiad sama mu gotuję zupki i wcina, że aż miło.
    Nauczyłam go też pić z kubka-niekapka, bo w końcu musiał mieć jakieś płyny podczas mojej nieobecności.

    w każdym razie na poczatku jadłospis wyglądał dość ubogo:
    1. karmienie piersią
    2. kleik ryżowy lub kukurydziany z owocami (robiłabym na sztucznym mleku, ale Igor na alergię)
    3. danko obiadowe (najpierw zupka, po miesiacu zupka z mięsem)
    4. deser – owoce
    5. karmienie piersią po moim powrocie.

    Tao i Igor (17.12.2002)

    #514534

    joanka5

    Re: zpowrót do pracy

    Od zeszłego czwartku jestem z powrotem w pracy i też mam mały problem z porannym karmieniem, tylko, że ja jeżdżę do biura na 9-tą, a mała budzi się ostatnio między 6 a 7, dlatego na początku karmiłam ją ok 8 tak jak dotychczas, ale mała strasznie wolno je (non stop przerywa, bo przecież tyle jest ciekawych rzeczy dookoła), a ja nerwowo patrzyłam na zegarek. Dzisiaj rano zaczęłam karmić małą o 7 i siedziałam z nią ok 20 min i tak chyba było lepiej, bo to mnie zmusiło do szybszego jedzenia śniadania i ubierania się, a malutka nie była popędzana. Gdybym chodziła na wcześniejszą godzinę, to z pewnością ściągałabym wieczorem pokarm, aby go niania mogła odgrzać rano w butelce. Między 7 a 12, Jagoda dostaje ok 100 ml soku jabłkowego zmieszanego z rumiankiem. Między 12 a 13 jest karmiona daniem ze słoiczka (teraz już mięsko) + sok do popicia. O 15,40 jestem już w domu i karmię ją piersią o 16. Ok 18 dostaje trochę soku i ok 20 jest karmiona piersią po kąpieli, do snu. W nocy jest karmiona 1-3 (niestety ostatnio częściej jest to drugie). To tyle, pozdrawiam,
    Joanka i Jagoda (04.09.2003)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close