zrozpaczona

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #52896

    Anonim

    witajcie ,w marcu poroniłam ,to była obumarła ciąża ,nadal pragnę mieć dzidzię ale jestem załamana ,minęło już tyle czasu i nie mogę zajść tak jak to było wczesniej (starałam sie 8 lat )powoli tracę nadzieję .
    eluś+1aniołek

    elcia

    #678241

    gos

    Re: zrozpaczona

    Elżbietko, wszystko bedzie dobrze. Czasami trzeba poczekać na szczęście dłużej, wtedy się je bardziej docenia. Wiem, ze to bardzo trudne. Nawet nie wiem co innego ci napisac. Ja też poroniłam dwa razy, teraz jestem w 32tc i jak mi ktoś wtedy mówił, ze bedzie ok to nie wierzyłam.Nie mysl o tym, ze nie możesz zajść w ciąze, bo to działa jeszcze gorzej. Zobaczysz wszystko sie powolutku ułoży. Jest wiele dziewczyn na forum, które były w podobnej sytuacji i dziś są szczęśliwymi mamusiami. Pozdrawiam

    Gosia i syneczek Hubercik



    #678242

    mirion

    Re: zrozpaczona

    Rozumiem Twó ból. Ja straciłam trójkę dzieci. Po drugim obumarciu płodu nie mogłam zajść w ciążę. Zrobili mi laparoskopię, okazało się że po łyżeczkowaniu porobiły się zrosty oraz PCO. Podcza laparoskopii wszystko zostało naprawione i w pierwszym cyklu po operacji zaszłam w trzecią ciążę ale niestety w 12 tygodniu obumarła (w czerwcu tego roku). Piszę to wszystko po to, bo może trzeba u Ciebie sprawdzić drożność jajowodów. Trzymaj się cieplutko. Wierzę, że nam się uda.

    Ania z trzema aniołkami.

    #678243

    aggulka

    Re: zrozpaczona

    Elcia, nadziei nie wolno tracić!
    Czy zdiagnozowano u Was, co było powodem, że próby trwały 8 lat? Czy udało się ustalić przyczynę poronienia (wiem, ze to się rzadko udaje, al może…)?
    Skoro raz zaszłaś w ciążę, to drugi raz też na pewno się uda! Rzeczywiście, może powinnaś zbadać drożność jajowodów, bo po zabiegu mogą się zrobić zrosty.
    Najważniejsze, żebyś miała dobrą opiekę lekarską, kogoś, kto Cię poprowadzi i komu ufasz. Masz takiego lekarza?
    Elciu, nie załamuj się, od marca nie minęło jeszcze dużo czasu, wiec to, że nie zaszłas jeszcze w ciążę wcale nie świadczy o niczym złym.
    Trzymaj się, pozdrawiam, Agata

    #678244

    ewa500

    Re: zrozpaczona

    Kochana Elu,

    nie trać nadziei. może trzeba będzie dłużej poczekać ale na pewno ci się uda. A co do badań – można dla spokoju sprawdzić pewne rzeczy, które sugerują tu dziewczyny.
    Uszy do góry!!!

    Ewa mama 2 aniołków Grzesia i Igora 25.05.2004

    #678245

    eddyta

    Re: zrozpaczona

    Droga Elu, jestes tu razem z nami, a razem zawsze jest lepiej. Tu mozesz z nami porozmawiac, podzielic sie troskami, smutkiem, wywalic z siebie wszystko, a to na pewno pomaga. Bądź dzielna i niech Cię nie opuszcza nadzieja.
    Zajrzyj na wątek “moze na pocieszenie”.
    Pozdrawiam gorąco

    Edyta i Aniołek 16.06.2004r



    #678246

    jes

    Re: zrozpaczona

    Skoro raz się udało, uda się i drugi! Nie załamuj się. Nie wiem, jakie były przyczyny Twoich poprzednich trudności, ale skoro byłaś już w ciąży, to chyba udało się je przezwyciężyć? Od marca nie minęło jeszcze tak dużo czasu.

    aśka

    #678247

    aneci

    Re: zrozpaczona

    Elu.
    Ja poroniłam w październiki 2002 roku, od tamtego czasu w spółżyliśmy z mężem bez żadnych zabezpieczeń. Zaszłam w ciążę dopiero w czerwcu tego roku, więc spokojnie, bez nerwów, widocznie jeszcze troszkę trzeba poczekać:-)

    Pozdrawiam serdecznie:-)
    Aneta

    Edited by Aneci on 2004/09/03 20:32.

    #678248

    ewa77kat

    Re: zrozpaczona

    Witaj,

    nadzieja to jest ostatnia rzecz, jaką wolno Ci teraz stracić. Możesz tracić na jakiś czas cierpliwość, mogą Ci puszczać nerwy z powodu tej calej sytuacji, ale nie wolno Ci przestać myśleć, że kiedyś nadejdzie taki dzień, że po tych dlugich miesiącach walki zobaczysz swoje dziecko. Wiem jak to jest, bo sama stracilam 3 ciąże i bylo mi niesamowicie ciężko, mialam żal do calego świata, tracilam momentami ochotę do życia, potrafilam caly weekend nic nie robić tylko plakać. Ale w końcu i dla mnie zaświecilo slońce (no już prawie zaświecilo), bo zostalo mi tylko 1,5 miesiąca ciąży. Nie poddawaj się NIGDY !!!!! Ja też uważalam się przez dlugi okres czasu za przypadek beznadziejny, ale wciąż krążylam od lekarza do lekarza, czytalam wiele książek i rozmawialam na ten temat ze znajomymi (bo może slyszeli o podobnym przypadku) i na tym forum (tu dziewczyny niektóre naprawdę mają duże doświadczenie w walce o potomstwo, a co za tym idzie także wiedzę). Musisz wierzyć, że kiedyś sie uda !!!!!

    Pozdrawiam
    Ewa, trzy aniolki i Oleńka (8.11.2004)

    #678249

    Anonim

    Re: zrozpaczona

    dziękuję Ewcia ,masz rację nie straciłam do konca nadziei ale są takie chwile,zresztą sama wiesz najlepiej .

    elcia i aniołek

    elcia



    #678250

    Anonim

    Re: zrozpaczona

    dziękuję za miłe słowa ,będę starać się i już wierzę że musi sie udac.

    ela i aniołek

    elcia

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close