Zrzucamy zbędne kilogramy? Grupa wsparcia-WIOSNA 2015r

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 612)
  • Autor
    Wpisy
  • #122164

    emi81

    Może razem będzie nam łatwiej i raźniej 🙂
    u mnie na razie -2kg (waga 64,5)
    chciałabym zobaczyć na wadze 58kg :Fiu fiu:

    TABELKA MOTYWACYJNA wersja

    #5780187

    jagoda79

    ja mam masakrę po drugiej ciąży, całe szczęście partner zaczął mnie wspierać. Zabiera na długie spacery, komponuje dietę tak żeby było dietetycznie i smacznie żebym się nie zniechęcała i co najważniejsze prowadzi mi treningi w domu na wzmocnienie mięśni gdy dzieci śpią. Jakieś dwa tygodnie temu ważyła 87kg przy wzroście 160cm więc dużo za dużo. Przed wczoraj było już dwa kilo mniej. Marzy mi się zejście poniżej 60kg. trzymajcie kciuki żeby się w końcu udało. Kończąc liceum ważyłam 57kg i wyglądałam super. Chce tak znowu i musi się udać 🙂



    #5780188

    emi81

    o super że ktoś dołączył 🙂
    ja bym chciała wrócić do wagi sprzed 1 ciąży, czyli też w granicach 57-56kg
    na dzień dzisiejszy jest 63,7 🙂 od początku dietowania zleciało 3kg

    #5780189

    grzegorzpan

    Moja żonka zamiast chudnąć, najpierw stara się zmienić to – co według niej – nie jest zbyt ciekawe, mianowicie wygląd skóry. Oczywiście jak każdy facet – protestuję, aczkolwiek kobity nie przegadasz. U dermatologa zasłyszała o karboksyterapii – co ciekawe na wikipedii nic na ten temat nie ma więc wiedzę trzeba czerpać bezpośrednio z gabinetów (np. ). Czy któraś z was już o tym słyszała? Nie chodzi mi tutaj o koszta, bo trudno, ale o efektywność, to jest jednak ingerencja w ciało człowieka…

    #5780190

    monikachorzow

    hop hop
    witam wszystkich -prócz marnego reklamodawcy – ingeruj sobie karbo-czyms tam gdzie indziej ….

    od 1 stycznia walczę dzielnie – mam już mniej 4,5 kg i nadal pracuję:)

    moja zasada -codziennie ćwiczę – orbitrek ok 12 km -jakieś pół godz plus pół godzinki hulahopa.
    jedzenie zmienione – zero pieczywa -dużo oparłam na diecie plaz południa -ale tylko główne zasady -reszta wg mojego planu:)

    kto też walczy??

    #5780191

    emi81

    możesz podać propozycje posiłków bez pieczywa?
    jakie są główne zasady tej diety?



    #5780192

    monikachorzow

    tu są ogólne zasady.
    „moja dieta” to po części trochę w/w i trochę diety niełączenia. jesz wszystko ale nie mieszasz węgli z białkami.
    główne posiłki bez węgli to np różne wariacje omletów ( ale takich bez mąki -tylko rozbełtane jajka )z pieczarkami,pomidorami,szynką ,serem, rucolą ,jarmużem itp super sie sprawdza takie śniadanko – na prawdę trzyma dobre 6 godzin. jem ok 8-9 śniadanie -którys z w/w omletów do tego kawa z mlekiem. ok 14 dopiero czuje ,że coś bym zjadła -wtedy np serek wiejski z selerem naciowym lub rzodkiewką,o 18 tej obiadokolacja ( niestety tak pracuje że inna opcja odpada -lepiej byłoby zamienic te 2 posiłki ale ja nie dam rady) i tutaj np kurczak z warzywami,ryż z brokułami,ziemniaki ze szpinakiem…. byle nie połączyć…. między posiłkami zielona/czerwona herbata, jak mnie najdzie potrzeba schrupania czegoś to seler naciowy/papryka/rzodkiewka,ostatecznie jabłko/grejfrut…..
    nie czuje w ogóle głodu,wiekszym problemem dla mnie jest wymyslanie tych dan….troche to męczące. gotuje tak dla siebie i męża bo on tez zrzuca,dobrze,że syn jada obiady w szkole :):)
    nawet jak mam ochotę na coś słodkiego to sobie pozwalam od czasu do czasu na żelki,gorzka czekoladę, bułeczki drożdzowe ( sama piekę takie fit) i da się przeżyć…:Hyhy:
    nadmienię jeszcze ,że bardzo lubię słodycze wszelkich maści i tego bałam się najbardziej…. pokochałam mojego orbitreka i nie potrafię już patrzec na tv z kanapy – od razu wskakuje i kręcę,tak samo jak hulahop….super relax…
    motywuje mnie zbliżające się lato i potrzeba kupna nowego kostiumu kąpielowego :):)

    #5780193

    emi81

    z tym niełączniem to w diecie Montignac też było, muszę do tego wrócić, do obiadu mięsnego nie jem ryżu/kaszy/ziemniaków
    ale jeszcze ze śniadaniami i kolacjami mam nieopracowane
    a ten omlet (fajny pomysł ) to z ilu jajek?

    ja na razie odstawiłam chleb na rzecz chlebków typu waza, ale i z tego bym chciała zrezygnować
    mnie na szczęście teraz do słodyczy nie ciągnie, chyba że ktoś przyniesie i skusi
    a nawet jak kupię dla reszty rodziny to nie tknę 🙂

    a makarony jesz?

    #5780194

    monikachorzow

    na śniadanie dla siebie na 1 omleta to przewaznie biorę 2 jajka ale do tego dużo „dodatków” plaster sera żółtego (tego najmniej) 2-3 plastry szynki,cały pomidor,duża garśc rucoli. wychodzi spora porcja….. dla męża robię z 3 jajek ale on pracuje fizycznie i musi mieć więcej powera:)

    obiady z dużą ilością kapusty,surówki marchewka,brokuły to mus 🙂 czekam już na sezon świeżynek 🙂

    jak juz ziemniaki makaron ryż czy kasza to obiady jarskie -bez mięsa.
    makarony jem ,ale rzadko,jak juz to te ciemne razowe i tez w daniach jarskich

    zauwazyłam u siebie ,że skoki wagi mają podłoże hormonalne.w każdym etapie cyklu jest wahanie o ok 1-1,5 kg . próbuje dopasowac pigułki alby zminimalizowac efekt nabierania wody ale to etap długotrwały…ale cieszę się że w ogóle waga idzie w dół bo to bardzo motywuje:)

    #5780195

    banita

    no to i ja dołączam 🙂
    jakaś masakra u mnie z wagą :Boje się:
    próbuję dietetycznie jeść
    ćwiczę od tego tygodnia
    póki co tylko na boczki, bo kondycji mi brak i zakwasy i tak mam straszne
    ale zamierzam porządne ćwiczyć, bo inaczej to nic z odchudzania nie będzie
    zliczam kalorie, tak dla swojej wiadomości
    powodzenia dziewczyny!



    #5780196

    emi81

    Monika to że ryże/kasze/makarony bez mięsa to wiem

    muszę kupić sobie wieśniaki jutro 🙂 a na II zrobię omleta 🙂
    i chyba nie powinno się łączyć nabiału z owocami?
    lubię serek wiejski z truskawkami 😮
    a jak nigdy nie przepadałam to ostatnio polubiłam jogurty owocowe :Fiu fiu:

    u mnie właśnie waga stanęła w miejscu i muszę ją jakoś ruszyć

    #5780197

    monikachorzow

    ja jadam serek wiejski light z rzodkiewką lub selerem naciowym,lubię ser twarogowy chudy z dżemem light i traktuje te „dania ” jako drugie śniadanie w pracy lub po południu zamiast wczesnej kolacji. trochę komplikuje sprawę to ,że pracuje 10-18 i odpada mi obiad w porze obiadu i zamieniam we wszelkich dietach kolację z obiadem co nie jest najlepsze ale co zrobić…jak mam wolne to staram się jeść obiad w normalnej porze a później tylko kolację lekką.z owocami to są różne opinie. wg diety niełączenia można jeść wszelkie owoce osobno a wg plaż południa w pierwszej fazie omija się owoce w ogóle. potem włącza się te ulubione ale z umiarem.
    jogutrów owocowych nie jem w ogóle bo sa naszpikowane cukrem.jak coś to jogurt naturalny.

    rucola i jarmuż zajmują czołowe miejsce w naszej lodowce ,zaraz potem rzodkiewki,pomidory i długo później inne rzeczy. jak mój syn otwiera lodówke to pyta od kiedy hodujemy króliki:):)

    mam w domu ściągę przykładowych posiłków niełączących więc jak dotrę po pracy i się ogarnę to napisze :):)

    banita nawet mi nie mów…. moje boczki to mnie doprowadzały do szału…. niby na wadze az tak dużo się nie posunęłam ale jakoś widziałam ze jest mnie więcej.
    teraz osiągnęłam stan powiedzmy sprzed zaprzestania ostatniej diety,chyba sprzed 2 lat ,wchodzę już w dżinsy które sa wyznacznikiem i walczę dalej…. chyba 7 kg musiałabym zrzucić żeby mi spadły z tyłka 🙂 i do tego dążę:):)

    podziel się swoimi przepisami light jak masz jakieś sprawdzone…. trochę mi się już moje nudzą…

    aha dodam jeszcze ,że nie powinnas doprowadzac do takich zakwasów….znaczy,że zbyt intensywnie ćwiczysz…. lepiej spokojnie zaczynac żeby organizm przyzwyczajać.kondycja przyjdzie sama…. z czasem to wciąga.np hulahopem na poczatku kręciłam po 10 min w jedna i 10 min w drugą stronę. bolały mnie boczki przez pierwsze kilka dni. potem przestały i przeszłam na 15 min ,teraz już mam po 20 minut albo i 25 ale to w te dni kiedy nie mam orbitreka. jak mam orbitreka to z 45 minut kręce i potem na hh tylko po 10 minut bo mi nogi więdną…. do zeszłego tyg robiłam dziennie 25 min orbitka plus hh,teraz zmieniłam i co drugi dzien jade 45 min orbitka i troszkę hh na zmiane z samym hh ale wtedy dłużej… póki co jest ok. dobrze się z tym czuję. dołaczył mi jeszcze rower z pracy i do pracy codziennie po 15 min w każda stronę.,,, ale to guzik daje -za krótko jadę żeby w ogóle mięsnie poczuły



    #5780198

    monikachorzow

    kilka moich propozycji:
    -papryka nafaszerowana : pastą z makreli wędzonej (makrela ugotowane jajko przyprawy koperek ogórek kisz lub kons) lub pastą z sera fety ( feta ogorek zielony,przyprawy.)
    -tymi samymi pastami mozna nafaszerować seler naciowy i wsuwać jako konkretną przekąskę.
    -sałatka z tunczyka( tuńczyk w sosie wlasnym ,ogorek kiszony,jajko ugotowane,przyprawy koperek)
    -kurczak/*indyk/schab z duszonymi warzywami
    -salatka z selera naciowego( pół selera,zielony ogorek, 2 pomidory, jajka na twardo,jog nat pól na pol z majonezem light,przyprawy)
    -tortilla z warzywnym farszem -tu mozna pofantazjować…
    -sałatka: mozarela pomidor,rukola
    -bigos w wersji light – jak zwykly bigos ,jedynie z kurczakiem i chudą polędwicą
    -ryba duszona z warzywami
    nawet mozna życ na diecie:)

    #5780199

    emi81

    a dzięki 🙂

    muszę zerknąć co to jest ten jarmuż bo nie znam 😉

    dziś na II śniadanie zjadłam omleta z szynką, papryką i szczypiorkiem
    nie powiem żeby mnie to powaliło smakowo, ale zapchało 😮
    omlety robisz z całych jajek? i nic więcej nie dodajesz?

    pomysłu na obiad jeszcze nie mam, ale będzie pierś z warzywami jakimiś

    u mnie z obiadem jest lepiej bo jestem na macierzyńskim, ale z kolei męża nie będę dietować 😉
    dobrze że synek jada w przedszkolu chociaż 🙂

    #5780200

    krzychuloch

    Omlet z jajek to samo zdrowie 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 612)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close