Zupa czosnkowa

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #116421

    julianne

    Dwa tygodnie temu jadłam w górach pyyyszną zupę czosnkową z serem i grzankami, no niebo w gębie:Anioł:
    Próbowałam odwzorować choć trochę podobną do tego ideału z gór, w zaciszu domowej mej kuchni, z przepisu internetowego, ale wyszło, co tu ukrywać, ochydztwo:Wstyd: Lubię gotować, więc się nie poddaję i proszę Was o pomoc – może ktoś z Was potrafi i chętnie podzieli sie tajnikami przepisu? Ślicznie proszę…:o

    #5409747

    aisa-m

    Zamieszczone przez Julianne
    Dwa tygodnie temu jadłam w górach pyyyszną zupę czosnkową z serem i grzankami, no niebo w gębie:Anioł:
    Próbowałam odwzorować choć trochę podobną do tego ideału z gór, w zaciszu domowej mej kuchni, z przepisu internetowego, ale wyszło, co tu ukrywać, ochydztwo:Wstyd: Lubię gotować, więc się nie poddaję i proszę Was o pomoc – może ktoś z Was potrafi i chętnie podzieli sie tajnikami przepisu? Ślicznie proszę…:o

    Nie wiem czy taka jak w górach ale mąż twierdzi, że lepsza 🙂

    Woda do gara, całą główkę czosnku przez praskę ( ja czosnek daję do wszystkiego więc daję dużo), wrzucam kostkę rosołową albo dwie w zależności od wielkości garnka i gotuję jak się zagotuje to wlewam kubeczek śmietanki 30% i doprawiam solą, pieprzem i majerankiem.
    Podaję z serem tartym i grzankami – dla nas pyyycha a jak szybko się robi 🙂



    #5409748

    julianne

    Dziękuję:) Na pewno skorzystam i wypróbuję, a jak mówisz (a raczej jak mówi mąż), że jest pyszna to tym bardziej ugotuję, bo lubię takie smaczki:) My też jesteśmy czosnko- i cebulożerni:) A czym prostszy przepis, to tym lepsze jedzenie moim zdaniem, no i tańsze, i mniej czasochłonne. Ja robiłam tę zupę razem z serkiem topionym, może to on zepsuł cały efekt:Hmmm…:

    #5409749

    beamama

    Zamieszczone przez Julianne
    Dziękuję:) Na pewno skorzystam i wypróbuję, a jak mówisz (a raczej jak mówi mąż), że jest pyszna to tym bardziej ugotuję, bo lubię takie smaczki:) My też jesteśmy czosnko- i cebulożerni:) A czym prostszy przepis, to tym lepsze jedzenie moim zdaniem, no i tańsze, i mniej czasochłonne. Ja robiłam tę zupę razem z serkiem topionym, może to on zepsuł cały efekt:Hmmm…:

    Julianne, zamiast jeść wodę z czosnkiem i chemią :Hyhy: radzę troszkę się wysilić i zrobić prawdziwą zupę czosnkową 🙂

    [I]pęczek włoszczyzny
    kilka liści laurowych
    po kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
    2 cebule
    12 – 14 ząbków czosnku
    olej słonecznikowy
    kieliszek czerwonego wina
    1 żółtko
    100 ml śmietany
    sól, pieprz, suszony majeranek i tymianek[/I]

    Warzywa umyć, obrać, pokroić i zalać zimną wodą. Dodać pieprz, ziele angielskie, liście laurowe oraz 5 przekrojonych ząbków czosnku. Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 60 minut.
    Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na niewielkiej ilości oleju. Dodać przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Chwilę smażyć razem. Zalać bulionem. Gotować następnie przez ok. 30 minut wraz z majerankiem i tymiankiem. Na 5 minut przed końcem gotowania dodać czerwone wino. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Zdjąć z ognia i wystudzić. Następnie do zupy stopniowo dodać rozmącone żółtko wymieszane ze śmietaną. Żółtko zagęści zupę, ale jeśli lubisz gęstszą dodaj serek topiony. Można tą zupę zblenderować, jak ktoś lubi na gładko 🙂
    Podaje się z grzankami i startym serem żółtym.

    #5409750

    bep

    Zamieszczone przez beamama
    Julianne, zamiast jeść wodę z czosnkiem i chemią :Hyhy: radzę troszkę się wysilić i zrobić prawdziwą zupę czosnkową 🙂

    [I]pęczek włoszczyzny
    kilka liści laurowych
    po kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
    2 cebule
    12 – 14 ząbków czosnku
    olej słonecznikowy
    kieliszek czerwonego wina
    1 żółtko
    100 ml śmietany
    sól, pieprz, suszony majeranek i tymianek[/I]

    Warzywa umyć, obrać, pokroić i zalać zimną wodą. Dodać pieprz, ziele angielskie, liście laurowe oraz 5 przekrojonych ząbków czosnku. Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 60 minut.
    Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na niewielkiej ilości oleju. Dodać przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Chwilę smażyć razem. Zalać bulionem. Gotować następnie przez ok. 30 minut wraz z majerankiem i tymiankiem. Na 5 minut przed końcem gotowania dodać czerwone wino. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Zdjąć z ognia i wystudzić. Następnie do zupy stopniowo dodać rozmącone żółtko wymieszane ze śmietaną. Żółtko zagęści zupę, ale jeśli lubisz gęstszą dodaj serek topiony. Można tą zupę zblenderować, jak ktoś lubi na gładko 🙂
    Podaje się z grzankami i startym serem żółtym.

    Bea! Dziękuję! Zaraz robię :-*

    #5409751

    tosia

    Ja najlepsze czosnkowe jadałam na słowacji… Ech.. Góry, narty i pyszna czosnkowa…. :Kocham:



    #5409752

    bep

    Zamieszczone przez beamama
    Julianne, zamiast jeść wodę z czosnkiem i chemią :Hyhy: radzę troszkę się wysilić i zrobić prawdziwą zupę czosnkową 🙂

    [I]pęczek włoszczyzny
    kilka liści laurowych
    po kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
    2 cebule
    12 – 14 ząbków czosnku
    olej słonecznikowy
    kieliszek czerwonego wina
    1 żółtko
    100 ml śmietany
    sól, pieprz, suszony majeranek i tymianek[/I]

    Warzywa umyć, obrać, pokroić i zalać zimną wodą. Dodać pieprz, ziele angielskie, liście laurowe oraz 5 przekrojonych ząbków czosnku. Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 60 minut.
    Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na niewielkiej ilości oleju. Dodać przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Chwilę smażyć razem. Zalać bulionem. Gotować następnie przez ok. 30 minut wraz z majerankiem i tymiankiem. Na 5 minut przed końcem gotowania dodać czerwone wino. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Zdjąć z ognia i wystudzić. Następnie do zupy stopniowo dodać rozmącone żółtko wymieszane ze śmietaną. Żółtko zagęści zupę, ale jeśli lubisz gęstszą dodaj serek topiony. Można tą zupę zblenderować, jak ktoś lubi na gładko 🙂
    Podaje się z grzankami i startym serem żółtym.

    Zrobiłam z pewnymi modyfikacjami – zagęściłam przysuszoną bułką ciabattą, bez wina i śmietany ;). Pycha. Naprawdę. Wchodzi na stałe do naszego menu! Dzięki Bea!

    #5409753

    julianne

    Zamieszczone przez beamama
    Julianne, zamiast jeść wodę z czosnkiem i chemią :Hyhy: radzę troszkę się wysilić i zrobić prawdziwą zupę czosnkową 🙂

    [I]pęczek włoszczyzny
    kilka liści laurowych
    po kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego
    2 cebule
    12 – 14 ząbków czosnku
    olej słonecznikowy
    kieliszek czerwonego wina
    1 żółtko
    100 ml śmietany
    sól, pieprz, suszony majeranek i tymianek[/I]

    Warzywa umyć, obrać, pokroić i zalać zimną wodą. Dodać pieprz, ziele angielskie, liście laurowe oraz 5 przekrojonych ząbków czosnku. Gotować pod przykryciem na małym ogniu przez ok. 60 minut.
    Cebulę pokroić w drobną kostkę i zeszklić na niewielkiej ilości oleju. Dodać przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Chwilę smażyć razem. Zalać bulionem. Gotować następnie przez ok. 30 minut wraz z majerankiem i tymiankiem. Na 5 minut przed końcem gotowania dodać czerwone wino. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Zdjąć z ognia i wystudzić. Następnie do zupy stopniowo dodać rozmącone żółtko wymieszane ze śmietaną. Żółtko zagęści zupę, ale jeśli lubisz gęstszą dodaj serek topiony. Można tą zupę zblenderować, jak ktoś lubi na gładko 🙂
    Podaje się z grzankami i startym serem żółtym.

    Beamama, Ty chyba we mnie nie wierzysz;) Z chemii to był w mojej zupie tylko serek topiony;) Zrobiłam, jak Bóg przykazał, wywar na mięsku:) Nie dodałam tylko majeranku, cebuli, żółtka i winka (bo nie mogę jak narazie z procentami), a mimo to nie była smaczna. Nie wiem, może te składniki dodałyby smaczku?:Hmmm…: Wypróbuję i ten przepis, dzięki:)

    #5409754

    beamama

    Zamieszczone przez Julianne
    Beamama, Ty chyba we mnie nie wierzysz;) Z chemii to był w mojej zupie tylko serek topiony;) Zrobiłam, jak Bóg przykazał, wywar na mięsku:) Nie dodałam tylko majeranku, cebuli, żółtka i winka (bo nie mogę jak na razie z procentami), a mimo to nie była smaczna. Nie wiem, może te składniki dodałyby smaczku?:Hmmm…: Wypróbuję i ten przepis, dzięki:)

    Chodziło mi o chemię z przepisu aisy, z którego chciałaś skorzystać :Hyhy:
    Ja nie robię nigdy wywaru na mięsie :Niepewny:, tylko na samej włoszczyźnie, wino niekoniecznie, ale cebula musi być koniecznie jak dla mnie.

    #5409755

    beamama

    Zamieszczone przez Bep
    Zrobiłam z pewnymi modyfikacjami – zagęściłam przysuszoną bułką ciabattą, bez wina i śmietany ;). Pycha. Naprawdę. Wchodzi na stałe do naszego menu! Dzięki Bea!

    Fajny pomysł z tą ciabattą, szkoda, że u nas odpada z powodu uczulenia na pszenicę…..



    #5409756

    bep

    Zamieszczone przez beamama
    Chodziło mi o chemię z przepisu aisy, z którego chciałaś skorzystać :Hyhy:
    Ja nie robię nigdy wywaru na mięsie :Niepewny:, tylko na samej włoszczyźnie, wino niekoniecznie, ale cebula musi być koniecznie jak dla mnie.

    Moja była na wywarze z gęsiny… Ogólnie to ta zupka jest lekko mdława. Nawet po dodaniu ziół. Cebulka podkreśla smaczek – fakt. Ale grzanki z kwaśnego, żytniego chleba (z serem) polane tą zupką z Twojego przepisu – to niebo w gębie. Nawet mój eM zjadł, a On nic co jest gęstsze niż woda i z smażoną cebulką nie ruszy… Także dla mnie przepis – mistrzostwo świata 😀
    Już planuję na ją podać na dużą imrezkę

    #5409757

    julianne

    Zamieszczone przez beamama
    Chodziło mi o chemię z przepisu aisy, z którego chciałaś skorzystać :Hyhy:
    Ja nie robię nigdy wywaru na mięsie :Niepewny:, tylko na samej włoszczyźnie, wino niekoniecznie, ale cebula musi być koniecznie jak dla mnie.

    Aaa, to sorki, nie zrozumiałam;) Ja robię przeważnie albo wywar mięsny, albo mięsno-warzywny:) tacy mięsożerni jesteśmy, mamy potem zupę z „wkładką”, bo ugotowane mięsko siekam potem na kawałki i dodaję do zupy:)

    Bep, myślisz, że ta zupa nadaje się na imprezki? Bo też bym taką ugotowała dla gości (oczywiście po wcześniejszym potrenowaniu)



    #5409758

    bep

    Zamieszczone przez Julianne
    Aaa, to sorki, nie zrozumiałam;) Ja robię przeważnie albo wywar mięsny, albo mięsno-warzywny:) tacy mięsożerni jesteśmy, mamy potem zupę z „wkładką”, bo ugotowane mięsko siekam potem na kawałki i dodaję do zupy:)

    Bep, myślisz, że ta zupa nadaje się na imprezki? Bo też bym taką ugotowała dla gości (oczywiście po wcześniejszym potrenowaniu)

    Jest sycąca, rozgrzewająca i nie zioniesz po niej jak po wodzionce 😉 Już dziś mój T docenił ten fakt. Wchodzi gładko.
    Nawet bez serka topionego. Ale te grzanki muszą być ostrzejsze w smaku 😀 Moim zdaniem najfajniejsze będą z pieczywa na zakwasie… Chyba, że zamiast ciabatty dodasz takiego chleba do zagęszczenia wywaru

    #5409759

    bep

    Zamieszczone przez beamama
    Fajny pomysł z tą ciabattą, szkoda, że u nas odpada z powodu uczulenia na pszenicę…..

    Strasznie Wam współczuję. Ale chyba już trochę się przyzwyczailiście?

    #5409760

    aisa-m

    Zamieszczone przez beamama
    Chodziło mi o chemię z przepisu aisy, z którego chciałaś skorzystać :Hyhy:
    Ja nie robię nigdy wywaru na mięsie :Niepewny:, tylko na samej włoszczyźnie, wino niekoniecznie, ale cebula musi być koniecznie jak dla mnie.

    A czy ja pisałam, że ktoś musi ? Nie musi 🙂
    Podałam przepis naszej Pani ze Słowacji gdzie często bywamy zimą na nartach i zajadaliśmy się tą zupą – da mnie, mojej rodzinki i znajomych jest pyszna więc niech każdy gotuje według uznania i swoich zasad żywieniowych.

    Ja być może wypróbuje Twój przepis, chociaż pewnie bez wina bo nie lubię w zupach więc pewnie od Bep odgapię no i bez cebuli bo da mnie abo cebulowa abo czosnkowa.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close