zupełny brak odporności

dziewczyny, już nie wiem co robić.

chodzi o kubę.

od tygodnia na antybiotyku (miał zapalenie nosa – mega gęsty zielony katar, potem przeszło na oczy – po spaniu obudził się ze sklejonymi ropą), potem zapalenie krtani – dostał antybiotyk, sterydy.
jest na antybiotyku cały czas a wczoraj cały dzień nieswój, brak apetytu, wieczorem gorączka 39st. zbiliśmy, pojechaliśmy na pogotowie.

lekarka powiedziała, że zupełnie dzieciak nie ma odporności. że dopiero teraz organizm zaczął reagować na to, że jest chory i stąd ta gorączka (leki dostaje od tygodnia!! :Strach:). dorzuciła mu isoprinosine, syropek na gardło bo jeszcze do tego zaczął kasłać. antybiotyk kazała dawać dalej..

dziewczyny, boję się o niego masakrycznie.

co robić? jak mu ponieść odporność? wiem, teraz muszę go przede wszystkim wyleczyć, ale co potem? co robić?

38 odpowiedzi na pytanie: zupełny brak odporności

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

potem idz do dobrego laryngologa
niech dziecko obejrzy
moze zleci wymaz
moze zleci jakis bronchovaxom czy cos
a sama mozesz jedynie cebule czosnek bioaron miod- o ile nie uczulony i takie tam
i duzo na dworze

lawinia Dodane ponad rok temu,

Ja przed wszystkim izoluję od przedszkola. Podaję syrop z czosnku, propolis i tran. Jak narazie działa, bo Młody nie ma nawet kataru. W przyszłym tygodniu po miesiącu przerwy wraca do przedszkola i zobaczę czy moje działania przyniosły jakieś rezultaty.

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Lawinia:Ja przed wszystkim izoluję od przedszkola. Podaję syrop z czosnku, propolis i tran. Jak narazie działa, bo Młody nie ma nawet kataru. W przyszłym tygodniu po miesiącu przerwy wraca do przedszkola i zobaczę czy moje działania przyniosły jakieś rezultaty.

ale to młode choruje.. starszak też, ale jakoś inaczej. kuba chyba lapie przedszkolne bakcyle od macia i odchorowuje to..
myslalam, ze moze konieczne bedzie zrezygnowanie z przedszkola jak maly bedzie tak lapal, ale przyznam, ze to juz ostatecznosc :Stres: maciejo przedszkole baaaaardzo lubi i nie chcielibysmy….

lawinia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:ale to młode choruje.. starszak też, ale jakoś inaczej. kuba chyba lapie przedszkolne bakcyle od macia i odchorowuje to..
myslalam, ze moze konieczne bedzie zrezygnowanie z przedszkola jak maly bedzie tak lapal, ale przyznam, ze to juz ostatecznosc :Stres: maciejo przedszkole baaaaardzo lubi i nie chcielibysmy….

Wiem o takich przypadkach, że bardziej odporne dziecko nie łapie infekcji w przedszkolu, nosi tylko jakąś bakterię i w domu przekazuje je młodszemu rodzeństwu.
Rozmawiałam ostatnio z moja pania doktor na temat chorowania Niko. Za każdym razem kiedy spotyka się z jedną z koleżanek na następny dzień jest chory, pomimo że ona jest zdrowa. Lekarka twierdzi, że dziewczynka może być nosicielem bakterii, na którą jest odporna a moje dziecko może załapać ją w każdej chwili.

figa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:dziewczyny, już nie wiem co robić.

chodzi o kubę.

od tygodnia na antybiotyku (miał zapalenie nosa – mega gęsty zielony katar, potem przeszło na oczy – po spaniu obudził się ze sklejonymi ropą), potem zapalenie krtani – dostał antybiotyk, sterydy.
jest na antybiotyku cały czas a wczoraj cały dzień nieswój, brak apetytu, wieczorem gorączka 39st. zbiliśmy, pojechaliśmy na pogotowie.

lekarka powiedziała, że zupełnie dzieciak nie ma odporności. że dopiero teraz organizm zaczął reagować na to, że jest chory i stąd ta gorączka (leki dostaje od tygodnia!! :Strach:). dorzuciła mu isoprinosine, syropek na gardło bo jeszcze do tego zaczął kasłać. antybiotyk kazała dawać dalej..

dziewczyny, boję się o niego masakrycznie.

co robić? jak mu ponieść odporność? wiem, teraz muszę go przede wszystkim wyleczyć, ale co potem? co robić?
Poczytaj może wątek na przedszkolakach o diecie dla zdrowia.
Szczególnie warto poczytać co pisze Olencja,
bo ona wprowadziła dziecku tę dietę z własnej woli,
ja na skutek ograniczeń żywieniowych, więc sens nieco inny.
Może warto spróbować.

agaz Dodane ponad rok temu,

spróbuj tran dawaci spacery i może probiotyki …u nas pomaga

usianka Dodane ponad rok temu,

Aneta, a moze po prostu zrobic dziecku porządne, kompletne badania? Wymazy, uklad immuno (ciekawa diagnoza pani dr bez badań – jasnowidz jaki czy co?), alergologiczne, pasożyty – taki kompleks. Mały moze byc zle leczony i to tylko nakreca spirale.

adonay Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:dziewczyny, już nie wiem co robić.

chodzi o kubę.

od tygodnia na antybiotyku (miał zapalenie nosa – mega gęsty zielony katar, potem przeszło na oczy – po spaniu obudził się ze sklejonymi ropą), potem zapalenie krtani – dostał antybiotyk, sterydy.
jest na antybiotyku cały czas a wczoraj cały dzień nieswój, brak apetytu, wieczorem gorączka 39st. zbiliśmy, pojechaliśmy na pogotowie.

lekarka powiedziała, że zupełnie dzieciak nie ma odporności. że dopiero teraz organizm zaczął reagować na to, że jest chory i stąd ta gorączka (leki dostaje od tygodnia!! :Strach:). dorzuciła mu isoprinosine, syropek na gardło bo jeszcze do tego zaczął kasłać. antybiotyk kazała dawać dalej..

dziewczyny, boję się o niego masakrycznie.

co robić? jak mu ponieść odporność? wiem, teraz muszę go przede wszystkim wyleczyć, ale co potem? co robić?

a ja proponuje udac sie do immunologa,ktory wykona specjalistyczne badania co do odpornosci i bedziesz miala jasna sytuacje,ja tak zrobilam w swoim przypadku i dzieci.

kodo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:dziewczyny, już nie wiem co robić.

chodzi o kubę.

od tygodnia na antybiotyku (miał zapalenie nosa – mega gęsty zielony katar, potem przeszło na oczy – po spaniu obudził się ze sklejonymi ropą), potem zapalenie krtani – dostał antybiotyk, sterydy.
jest na antybiotyku cały czas a wczoraj cały dzień nieswój, brak apetytu, wieczorem gorączka 39st. zbiliśmy, pojechaliśmy na pogotowie.

lekarka powiedziała, że zupełnie dzieciak nie ma odporności. że dopiero teraz organizm zaczął reagować na to, że jest chory i stąd ta gorączka (leki dostaje od tygodnia!! :Strach:). dorzuciła mu isoprinosine, syropek na gardło bo jeszcze do tego zaczął kasłać. antybiotyk kazała dawać dalej..

dziewczyny, boję się o niego masakrycznie.

co robić? jak mu ponieść odporność? wiem, teraz muszę go przede wszystkim wyleczyć, ale co potem? co robić?

Rozumiem Cię w 100 %, niestety 🙁

Mój Kuba w tamtym roku (jako 3 latek) chorował w przedszkolu co miesiąc i było to na zmianę zapalenie oskrzeli lub zapalenie ucha. Fakt, ze jest alergikiem i astmatykiem to jeszcze pogłębia.
ma prawie zerowa odporność 🙁

Trochę pomógł mu Bronxo vaxom, Ribomunyl w ogóle. Dostawął też dłuższy czas tran.
W tamtym roku 9 miesięcy przedszkola i 9 poważnych chorób=9 antybiotyków. 1 miesiąc bez choroby, ale był to cały miesiąc w domu.

Z trwogą rozważałam wypisanie z przedszkola, ale udało się przetrwać dzięki pomocy babć.

Na pewno ważna jest dieta, hartowanie (w wakacje dziecko nam nie choruje, a chodzi prawie cały czas boso, siedzi w zimnym polski morzu), szczepionki uodparniające- niech zaproponuje lekarz- u nas ok- Bronxovaxom plus coś na wzmocnienie, ale też bez przesady.

Rozumiem Twój ból, więc powodzenia !!!

kodo Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez adonay:a ja proponuje udac sie do immunologa,ktory wykona specjalistyczne badania co do odpornosci i bedziesz miala jasna sytuacje,ja tak zrobilam w swoim przypadku i dzieci.

Jak wygląda taka wizyta, tzn badania?
I co wyszło w przypadku Twoich dzieci?
Mój Kuba ma prawie zerową odporność, ale to moje stwierdzenie poparte obserwacją jego licznych chorób

Czy trzeba mieć skierowanie?

adonay Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kodo:Jak wygląda taka wizyta, tzn badania?
I co wyszło w przypadku Twoich dzieci?
Mój Kuba ma prawie zerową odporność, ale to moje stwierdzenie poparte obserwacją jego licznych chorób

Czy trzeba mieć skierowanie?

u mnie wyszedl toczen ukladowy a przy okazji tez celiakia.moje dzieci maja zanizone limfocyty i IgG czyli wszystko odpowiedzialne za odpornosc.Szymon jest taki typowo alergiczny,Paula najbardziej ma zanizona odpornosc z calej 3lidka dodatkowo juz ma zawyzony wskaznik odpowiedzialny za tk,laczna czyli moze rozwinac sie u niej toczen modle sie zeby nie,ale u niej przed 2 rokiem zycia sa powazne problemy ze stawami opuchniecia kolan goraczki bol i to nawracajace musze to miec pod kontrola.o sobie nie bede pisala,bo mam wyniki wogole do bani odpornosc praktycznie zerowa dlatego tez biore od wrzesnia sterydy arechin,u mojej mamy podczas udaru tez wykryto zaburzenia autoimmunologiczne,takze u nas to niestety geny.ja dostalam skierowanie do immunologa od pediatry i zapisalam dzieci na wizyte w AKADEMII MEDYCZNEJ W GDANSKU bo u nas nie ma poradni immunologicznej pobieraja krew i to cale badanie,oczywiscie na podstawie wywiadu i obciazen genetycznych lekarz dobiera badania,u moich dzieic zrobiono to samo co u mnie wyszlo zle

kokunia Dodane ponad rok temu,

Ja bym poszła z dzieckiem do immunologa.

aneta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kokunia:Ja bym poszła z dzieckiem do immunologa.

a co robi w ogóle taki immunolog? po zaleceniu badań zaleca jakieś konkretne postępowanie w celu odbudowy odporności? czy daje leki?

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

tak sobei mysle ze rok temu moglam napisac to samo o michale laryngolog wyamzy
pulmunolog
straszenie juz astma
alergolog testy itp
ale minal rok w przedszkolu i mlodszy juz od starszaka nie lapie- sam sie uodpornil

i teraz on sam jest pierwszy rok w przedszkolu i w sumie oprocz ospy nic go nie zostawilo w domu

a tamten rok byl taki – szymon katarek michal antybiotyk

adonay Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:a co robi w ogóle taki immunolog? po zaleceniu badań zaleca jakieś konkretne postępowanie w celu odbudowy odporności? czy daje leki?

oprocz badan i w zaleznosci co z nich wyjdzie ustala leczenie.moja Paula miala co jakis czas przyjmowac groprinozine i broncho-vaxom przynajmniej 3 razy w roku i powiem,ze pierwszy raz stosowalismy te leki 3 lata temu i odtamtej pory jest duuuuzo lepiej.w moim przypadku takie leczenie nie pomaga dlatego lecza mnie sterydami

aneta Dodane ponad rok temu,

żeby było jeszcze bardziej wesoło – dzisiaj obudził się znowu z krtanią.. :Stres:

morena Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta24:dziewczyny, już nie wiem co robić.

chodzi o kubę.


miałam podobne przeboje jakiś czas temu z młodym, on też padł “ofiarą” przedszkola starszej w zeszłym roku, a tej zimy (już żłobkowy) miał ciąg 3 antybiotyków pod rząd (3 różne infekcje) i kiepskie wyniki krwi po tym wszystkim. Dostaliśmy nawet skierowanie do poradni leczenia odporności (? – nie pamiętam, jak to się dokładnie nazywało, ale o to chodziło), ale zanim się tam umówiłam, postanowiłam wyciągnąć dzieciaka z “dołka”. Zmiana diety – eliminacja mleka, dużo mięsa + ponad 2 tygodnie siedzenia w domu i izolacji od dzieci. Od tamtej pory katarki po 2 dniach się kończą i nie było poważniejszej infekcji 🙂 Do poradni już się nie zgłosiliśmy.

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez adonay:.ja dostalam skierowanie do immunologa od pediatry i zapisalam dzieci na wizyte w AKADEMII MEDYCZNEJ W GDANSKU
Pamiętasz może ile czekałaś aby się dostać?
Po nowym roku będę próbowała rejestrować

adonay Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:Pamiętasz może ile czekałaś aby się dostać?
Po nowym roku będę próbowała rejestrować

nie czekalam dlugo okolo 2tyg,ale jak chcialam dzieci zarejestrowac w grudniu to sie okazalo,ze ewakuowali caly budynek i nie wiedzieli kiedy beda przyjmowac dzieci na wizyty.takze tez bede probowala po nowym roku

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez adonay:nie czekalam dlugo okolo 2tyg,ale jak chcialam dzieci zarejestrowac w grudniu to sie okazalo,ze ewakuowali caly budynek i nie wiedzieli kiedy beda przyjmowac dzieci na wizyty.takze tez bede probowala po nowym roku
ooo to szybko-lekarz wspominał o wielomiesięcznym czekaniu
u mnie na szczęście to nie o dzieci chodzi
może się spotkamy 😉

aneta Dodane ponad rok temu,

oo jaki stary wątek 🙂

to ja może napiszę, że młody chyba sam się w końcu uodpornił, bo już tak nie łapie wszystkiego 🙂

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta.:oo jaki stary wątek 🙂

to ja może napiszę, że młody chyba sam się w końcu uodpornił, bo już tak nie łapie wszystkiego 🙂

brawo dla tego pana 🙂

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Aneta.:oo jaki stary wątek 🙂

to ja może napiszę, że młody chyba sam się w końcu uodpornił, bo już tak nie łapie wszystkiego 🙂

Bo to chyba najlepszy odparniacz:)

A większość tych specyfików, pewnie w niewielkim stopniu pomaga, a kosztuje nie mało.
Konrad brał Imunit dłuższy czas, wcale mniej nie chorował.
Teraz nie bierze, a tylko raz coś złapał.

adonay Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ania_st:ooo to szybko-lekarz wspominał o wielomiesięcznym czekaniu
u mnie na szczęście to nie o dzieci chodzi
może się spotkamy 😉

ja tez jezdze do immunologa dla doroslych niestety czekalam 6miesiecy w kolejce:(chodze do doktor Suchanek dobra jako specjalista-polecam:)

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez adonay:ja tez jezdze do immunologa dla doroslych niestety czekalam 6miesiecy w kolejce:(chodze do doktor Suchanek dobra jako specjalista-polecam:)
Mam dzwonić we wtorek, wtedy się pewnie więcej dowiem – czyli lekarz miał rację z czasem oczekiwania-Masakra

k-katia Dodane ponad rok temu,

Hej
Mam 7 letniego synka i od samego początku mamy problem z odpornością.Lekarze wymyślają różne diagnostyki ale i tak nic to nie daje;( Teraz dwu krotnie był na antybiotyku i znowu jest nawrót choroby,ciągłe infekcje górnych drug oddechowych.
Już nie wiem co mam robić i gdzie iść;( Może Wy mi coś podpowiecie?

Kasia wrocław

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez k_katia:Hej
Mam 7 letniego synka i od samego początku mamy problem z odpornością.Lekarze wymyślają różne diagnostyki ale i tak nic to nie daje;( Teraz dwu krotnie był na antybiotyku i znowu jest nawrót choroby,ciągłe infekcje górnych drug oddechowych.
Już nie wiem co mam robić i gdzie iść;( Może Wy mi coś podpowiecie?

Kasia wrocław
Mam dobrego lekarze pediatrę. REWELACJA! Właśnie z Wrocławia. Nie leczy antybiotykami. Traktuje je jako ostateczność. Diagnozy w 100% trafione. Świetna podejście do dzieci. Niestety – przyjmuje tylko prywatnie 🙁 Ale wart jest swej ceny – 100 zł. Zresztą wszystkie opinie w necie są podobne do mojej. Wszyscy, których do Niego posłałam pozostają Mu wierni 😉
Mój Szy był kilka miesięcy na antybiotykach. Oprócz kiepskiej odporności po infekcjach jest też alergikiem. Od czasu, gdy ponownie zaczęliśmy nawiedzać doktorka (bo chodzimy tylko z “poważnymi” sprawami) nie dostał żadnego antybiotyku ogólnego – doustnie – to będzie już ponad 1,5 roku.

k-katia Dodane ponad rok temu,

Odpornośc

Mam dokładnie to samo i tak już od paru ładnych lat! W tej chwili właśnie zbiłam mu 39.4 gorączki jestem załamana!!!!zaczynam wpadać w panikę!:Stres:

neo Dodane ponad rok temu,

Moja Joasia miała właśnie gorączkę przekraczającą o kreseczkę 40 stopni Celsjusza. Oczywiście nie zbijałam, żeby dziecku nie przeszkadzać w walce z chorobą. Na drugi dzień dziecko jak nowe. Infekcja pokonana, mała ćwierka i jakby skok rozwojowy się dokonał przy okazji. Nie rozumiem tej szajby zbijania temperatury u KAŻDEGO DZIECKA. Przecież gorączka to nie choroba tylko jedna z najlepszych metod obrony dziecka przed chorobą!!!! Jeżeli dziecko jest zdrowe, ma dobre krążenie i zdrowe serce, to po co zbijać gorączkę i rozregulowywać naturalny system odpornościowy dziecka?

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Neo:Moja Joasia miała właśnie gorączkę przekraczającą o kreseczkę 40 stopni Celsjusza. Oczywiście nie zbijałam, żeby dziecku nie przeszkadzać w walce z chorobą. Na drugi dzień dziecko jak nowe. Infekcja pokonana, mała ćwierka i jakby skok rozwojowy się dokonał przy okazji. Nie rozumiem tej szajby zbijania temperatury u KAŻDEGO DZIECKA. Przecież gorączka to nie choroba tylko jedna z najlepszych metod obrony dziecka przed chorobą!!!! Jeżeli dziecko jest zdrowe, ma dobre krążenie i zdrowe serce, to po co zbijać gorączkę i rozregulowywać naturalny system odpornościowy dziecka?

moze po to, zeby uniknac odwodnienia? drgawek? niepotrzebnego obciazania serca i nerek?

bo goraczka jest objawem walki z choroba, a sposobem na nia tylko w niewielu przypadkach
np. infekcje bakteryjne – podniesiona temperatura ciala moze byc naturalnym “antybiotykiem”, ale juz w przypadku wirusa temperatura to tylko objaw

bo niekontrolowana goraczka moze doprowadzic do zaburzen gospodarki termicznej i w konsekwencji smierci organizmu

i z najprostszej przyczyny: zeby poczuc sie lepiej 🙂

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Neo:Moja Joasia miała właśnie gorączkę przekraczającą o kreseczkę 40 stopni Celsjusza. Oczywiście nie zbijałam, żeby dziecku nie przeszkadzać w walce z chorobą. Na drugi dzień dziecko jak nowe. Infekcja pokonana, mała ćwierka i jakby skok rozwojowy się dokonał przy okazji. Nie rozumiem tej szajby zbijania temperatury u KAŻDEGO DZIECKA. Przecież gorączka to nie choroba tylko jedna z najlepszych metod obrony dziecka przed chorobą!!!! Jeżeli dziecko jest zdrowe, ma dobre krążenie i zdrowe serce, to po co zbijać gorączkę i rozregulowywać naturalny system odpornościowy dziecka?
Neo! Zlituj się kobieto. Dziecku, które ma powyżej 39 stopni trzeba zbić temperaturę bo tak wysoka jest dla niego niebezpieczna. Może dojść do drgawek i uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego. To nie są przelewki. Idź pogadaj z dobrym pediatrą – nie homeopatą – może Ci to dobrze wytłumaczy bo piszesz, sorry, bzdury…

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Neo:Moja Joasia miała właśnie gorączkę przekraczającą o kreseczkę 40 stopni Celsjusza. Oczywiście nie zbijałam, żeby dziecku nie przeszkadzać w walce z chorobą. Na drugi dzień dziecko jak nowe. Infekcja pokonana, mała ćwierka i jakby skok rozwojowy się dokonał przy okazji. Nie rozumiem tej szajby zbijania temperatury u KAŻDEGO DZIECKA. Przecież gorączka to nie choroba tylko jedna z najlepszych metod obrony dziecka przed chorobą!!!! Jeżeli dziecko jest zdrowe, ma dobre krążenie i zdrowe serce, to po co zbijać gorączkę i rozregulowywać naturalny system odpornościowy dziecka?
temparatura powyzej 39.5(a dla tych co są obciążeni drgawkami ten próg jest jeszcze niższy ) to wysoka goraczka, to goraczka którą powinniśmy obniżać(czy to naturalnie czy farmakologicznie) bo zaczyna być groźna dla zdrowia a chwila nieuwagi może doprowadzic do zagrozenia życia.
Dziecko nie ma systemu termoragulacyjnego tak dobrze rozwinietego jak dorosły, niestety łatwiej u dziec przejść ze stanu stanu gorączkowego do hyperpireksji i naprawdę w przeciagu chwili z 40.1 moze się zrobić 41, 41.5 a przy tej temperaturze już dochodzi do uszkadzania tkanek, za chwilę przy skrajnie wysokiej temperaturze (zdaje się coś koło 42) nawala mechanizm regulacji ośrodka termoregulacji a to otwiera wrota do temperatury jeszcze wyzszej, istnieje możliwość uszkodzenia mózgu co w konsekwencji do zgonu prowadzi
O innych aspektach, ryzyku odwodnienia, obciążeniu serca koleżanki już napisały
Ja rozumiem dobroczynne działanie wysokiej gorączki przy infekcjach czy to wirusowych czy to bakteryjnych, rozumiem, ze organizm próbuje sobie pomóc ale czasami i nasza reakcja jest niezbędna.

neo Dodane ponad rok temu,

Joasia czuje się bardzo dobrze, widać, że tą gorączką poradziła sobie z wirusem. Oczywiście rozmawiałam też z moją pediatrą z przychodni, która uważa, że jeśli dziecko jest zupełnie zdrowe tzn. nie ma chorego serca czy krążenia to nie należy gorączki zbijać. Oczywiście córeczkę uważnie obserwowałam, kontrolowałam jej temperaturę, wszystkie dodatkowe objawy jak kolor policzków, tętno itp. analizowałam ja i lekarz.
Kiedyś jak owca nie zastanawiając się podawałam lek na stłumienie gorączki. Bo tak każe jakiś lekarz. Obecnie myślę, zastanawiam się, analizuję wszystkie dane o organizmie mojego dziecka. Oczywiście że moja córeczka poczułaby się chwilowo lepiej, gdybym stłumiła obronę jej organizmu przed chorobą czyli gorączkę. Ale co z chorobą? Potem poczułaby się o wiele gorzej.
Po kilku godzinach temp. 40 stopni Joasia sama obniżyła sobie gorączkę aż do normy. Obecnie po kilku dniach jest zdrowa, ćwierka, je, gada, jest pełna energii.

neo Dodane ponad rok temu,

Jak moje dzieci mają gorączkę to już same maszerują do wanny, Joasia też oczywiście zaliczyła taką kąpiel. Matką jestem od ponad 20 lat i w miarę upływu czasu zdobywam doświadczenie, na oddziałach szpitalnych przesiedziałam miesiące, wysłuchałam wielu wykładów dla studentów medycyny, wysłuchałam wielu rad od lekarzy, widziałam setki chorych i zdrowych dzieci i obserwowałam w szpitalach i poza nimi przebieg chorób. Wysłuchałam też wielu matek.
Oczywiście jak sytuacja tego wymaga to zawożę dziecko do szpitala, pilnie analizuję wszystkie dane z aktualnej choroby mojego dziecka. Niemniej przez te ponad 20 lat zauważyłam modę na dawanie dzieciom leków zbijających gorączkę bez dogłębnej analizy stanu dziecka i często przy śmiesznie niskiej(nawet kiedy dziecko nie ma 38stopni) czy dopiero rozpoczynającej się gorączce. W ten sposób nawet zupełnie zdrowe nie obciążone żadnymi dodatkowymi chorobami dziecko nie ma szansy wyzdrowieć w najmniej obciążający dla niego sposób.
Jestem zwolenniczką dokładnego poznania stanu zdrowia swojego dziecka, przydatne są badania laboratoryjne i inne, żeby wiedzieć, na ile tylko się da, co dziecku jest. Oczywiście jak nie ma wyboru to gorączkę należy stłumić chemicznie. Wydaje mi się jednak, że z tym tłumieniem gorączki to jakiś owczy pęd. Czy naprawdę zawsze i od razu i natychmiast trzeba lecieć po szeroko reklamowany preparat chemiczny xyz i podawać dziecku? Komu takie postępowanie naprawdę służy?

bep Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Neo:Jak moje dzieci mają gorączkę to już same maszerują do wanny, Joasia też oczywiście zaliczyła taką kąpiel. Matką jestem od ponad 20 lat i w miarę upływu czasu zdobywam doświadczenie, na oddziałach szpitalnych przesiedziałam miesiące, wysłuchałam wielu wykładów dla studentów medycyny, wysłuchałam wielu rad od lekarzy, widziałam setki chorych i zdrowych dzieci i obserwowałam w szpitalach i poza nimi przebieg chorób. Wysłuchałam też wielu matek.
Oczywiście jak sytuacja tego wymaga to zawożę dziecko do szpitala, pilnie analizuję wszystkie dane z aktualnej choroby mojego dziecka. Niemniej przez te ponad 20 lat zauważyłam modę na dawanie dzieciom leków zbijających gorączkę bez dogłębnej analizy stanu dziecka i często przy śmiesznie niskiej(nawet kiedy dziecko nie ma 38stopni) czy dopiero rozpoczynającej się gorączce. W ten sposób nawet zupełnie zdrowe nie obciążone żadnymi dodatkowymi chorobami dziecko nie ma szansy wyzdrowieć w najmniej obciążający dla niego sposób.
Jestem zwolenniczką dokładnego poznania stanu zdrowia swojego dziecka, przydatne są badania laboratoryjne i inne, żeby wiedzieć, na ile tylko się da, co dziecku jest. Oczywiście jak nie ma wyboru to gorączkę należy stłumić chemicznie. Wydaje mi się jednak, że z tym tłumieniem gorączki to jakiś owczy pęd. Czy naprawdę zawsze i od razu i natychmiast trzeba lecieć po szeroko reklamowany preparat chemiczny xyz i podawać dziecku? Komu takie postępowanie naprawdę służy?

Większość mam na forum ma malutkie/małe dzieci. U takich bąbli często temperatura rośnie szybko. Brak reakcji powoduje potem różne komplikacje.
Pamiętam jak mojej Siostry Kuba dostał gorączki. Rosła w takim tempie, że dziecko dostało drgawek. Co się potem po neurologach nabiegali to ich. Dziecko miało już ponad rok… Jak nie blisko 2 lata. A temperatura dobiła chyba do 39,5 max 40 stopni. Całość od zdrowego dziecka do tych drgawek do od popołudnia do wieczora… MASAKRA
Także kąpiele i inne cuda nadają się dla starszych dzieci. U maluchów nie wolno ryzykować.
A dodam jeszcze, że są lekarze, którzy zalecają przy infekcjach bez temperatur branie środków na ibuprofenie…

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bep:Większość mam na forum ma malutkie/małe dzieci. U takich bąbli często temperatura rośnie szybko. Brak reakcji powoduje potem różne komplikacje.
Pamiętam jak mojej Siostry Kuba dostał gorączki. Rosła w takim tempie, że dziecko dostało drgawek. Co się potem po neurologach nabiegali to ich. Dziecko miało już ponad rok… Jak nie blisko 2 lata. A temperatura dobiła chyba do 39,5 max 40 stopni. Całość od zdrowego dziecka do tych drgawek do od popołudnia do wieczora… MASAKRA
Także kąpiele i inne cuda nadają się dla starszych dzieci. U maluchów nie wolno ryzykować.
A dodam jeszcze, że są lekarze, którzy zalecają przy infekcjach bez temperatur branie środków na ibuprofenie…

ooo właśnie o tym zapomniałam napisać
Spotkałam się z opinię (lekarską), że u mciupków (mam tu na myśli niemowlaki) trzeba być ostrożnym z okładami bo też mogą kłopotów narobić – nagłe ochłodzenie może doprowadzić do reakcja naczynioruchowej z objawami parawstrząsu.

gotka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Neo:Moja Joasia miała właśnie gorączkę przekraczającą o kreseczkę 40 stopni Celsjusza. Oczywiście nie zbijałam, żeby dziecku nie przeszkadzać w walce z chorobą…

:Strach:..odważna jesteś kobieto..ja bym dawno narobiła w gaciory:Fiu fiu:

neo Dodane ponad rok temu,

Gotka kosztowało mnie to trochę odwagi. Dzwoniłam do lekarza, analizowaliśmy, cały czas moja ręka na pulsie i termometrze. Mała ma 1,5 roku. Joasia dwa razy zaliczyła szpital z powodu obrzydliwego zapalenia oskrzeli w pierwszym roku życia. Za drugim razem nie poszło na doustny antybiotyk, dusiła się, dostała antybiotyki i sterydy. Potem miała znowu jakąś infekcję i dosyć niską temperaturę jakieś zaledwie 38 stopni i dostała drgawek! Wtedy dowiedziałam się, że drgawki w trakcie nawet niskiej gorączko mogą być skutkiem wcześniejszego nafaszerowania dziecka chemicznymi preparatami typu antybiotyki, sterydy itp. No i zaczęło(by) się robić błędne koło. Joasia nafaszerowana chemią, układ nerwowy od leków chemicznych jej się rozregulował, dziecko reaguje mi drgawkami nawet na niską gorączkę. Co robić? Jak przyszły drgawki podać kolejną chemię? I tak w kółko? Kiedy Joasia dostała tych drgawek podałam jej lek homeopatyczny!!!! Drgawki minęły w ciągu kilkunastu sekund, a telepało ją wcześniej ładnych kilka minut. Potem mocno się zastanawiałam co dalej? Jak postępować w razie gorączek? Chcę przecież żeby moje dziecko miało odporny organizm, nie rozregulowany chemią z wygenerowanymi różnymi pochemicznymi skutkami ubocznymi. Z drugiej strony jest ryzyko.
Postanowiłam, że postaram się wspomagać odbudowę zdrowia mojego dziecka o ile tylko warunki na to pozwolą w sposób naturalny. Monitorowałam jej stan, analizowałam wszystkie dane, z badań szpitalnych i innych wiedziałam, że serce i krążenie ma zdrowe i generalnie jest zdrowa. Moje dziecko załatwiło wirusa wysoką temp., po czym błyskawicznie wróciło do zdrowia.
Ja nie stosuję okładów na dziecko, które ma gorączkę. Jeśli ktoś daje zimny okład na główkę dziecka z gorączką, to oziębienie może wywołać jako reakcję przeciwną nagły dodatkowy wzrost temperatury w głowie, bo organizm dziecka stara się trzymać temperaturę, żeby obronić się przed patogenem. I organizm będzie walczył z tym nagłym oziębieniem głowy.
Lepiej jest chłodzić okładami inne części ciała jak np. okolice wątroby, która jest dobrze ukrwiona. Ja osobiście nie bawię się w okłady – Joasia posiedziała sobie w wannie.
Joasia dużo piła i dużo wysikiwała, było to dodatkowe źródło chłodzenia jej organizmu. Miała też czerwone policzki – część zbędnego ciepła pozbywała się przez skórę twarzy.

Znasz odpowiedź na pytanie: zupełny brak odporności?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
finishparkiet - ma to ktoś?
Mąż mi się napalił... Ja bym wolała zwykły parkiet - jakoś do dechy-dechy mam większe zaufanie :Niepewny:... Ale może któraś z Was ma i może powiedzieć jak się toto użytkuje?
Czytaj dalej
A-psik: moje dziecko jest uczulone…
Sposob na gładka skore
Dziewczyny mozecie napisac w jaki sposob pielegnujecie przesuszona skore swoich alergicznych dzieci? Czy jest mozliwe zapanowanie nad tym typowymi srodkami dostepnymi bez recepty? Probowalam kosmetykow z serii Oilatum, Balneum i
Czytaj dalej