zupkowstręt

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #31514

    tabaza

    Drogie Mamy,
    Poradźcie, co zrobić z siedmiomiesięcznym niejadkiem. Moja Zosia nie chce patrzeć na słoiczkowe jedzenie – nieważne, czy to zupki, dania czy deserki. Początkowo udawało się namówić ją do zjedzenia połowy porcji, jednak odkąd nauczyła się pluć i zaciskać zęby (całe dwa:)) to wszystkie moje wysiłki idą na marne i kończy się na cycku:)) Niestety zaczynam się martwić, że to trochę za mało. Czy jest jakiś sposób na takiego małego niejadka???

    Marta mama Zosi 04.04.2003

    #416421

    lea

    Re: zupkowstręt

    Tabazo – super nick!!!! przypomnialo i sie dziecinstwo :-))))

    Mateusz tez nie kazda zupke zje… czytalamze dzieci np. lubia miec dodatek brokułu lub innego warzywka ktore czyni cuda
    mój przez 2 miesiace jadl tylko moje zupki i smakowały mu one znacznie bardziej niz kupne… jedną kupna tez pluł (marchewka)

    teraz ząbkuje i w ogóle nie chciał zupek, ugotowałam mu na wodzie ryzu z jabłkiem i wszamał byczą porcję

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #416422

    anwa30

    Re: zupkowstręt

    agula zupek słoiczkowych też nielubi…a te które sama ugotuje je z chcią…może spróbuj sama ugotowac.


    ania z agulką 04.03.03.

    #416423

    aniaaa

    Re: zupkowstręt

    U nas jest deserkowstret a zupki sa mniam mniam. Wiec staram sie go tak zajmowacc zeby wcisnac choc troszkę. Narazie pomoglo przez kilka dni: ruszanie butelka poltoralitrowa do polowy wypelniona woda (4 dni) karmienie przy zabawie na lezaco (2 dni) czasem zadziala karmienie w laziece w ktorej uwielbia przebywac :)))))0

    Aniaaa i Sebastianek-7,5 (17.03.03)

    #416424

    aniaaa

    Re: zupkowstręt

    napisz jak zrobilas ten ryz????

    Aniaaa i Sebastianek-7,5 (17.03.03)

    #416425

    asiulek

    Re: zupkowstręt

    hm – myslalm ze jestes moja przyjaciolka z podstawowki – ktora niedawno „przyszla” na forum bo mialysmy takie „tajne ” miejsce ktore nazywalismy Tabaza 🙂
    a teraz do rzeczy.
    No w koncu -NIE JESTEM SAMA
    zmartwie Ciebie – u nas niestety nie przeszlo a jest coraz gorzej. Ja nie znalazlam sposobu a probowalam wszystkiego (no jeszcze tajemniczy ryz Lei mi zostal) i nic nie wcisne a Jeremi ma juz 8 miesiac. Codziennie gdy wyrzucam te jego niezjedzone zupki zastanawiam sie gdzie popelnilam blad….
    Naprawde jest to dla mnie duzy problem.
    Sorki ze nie pomoglam a wylewam swoje zale ale w koncu ktos z identycznym przypadkiem 🙂

    Asia z Jeremim (04.03.03.)



    #416426

    lea

    Re: zupkowstręt

    desperacka potrawa z ryzu:
    pół woreczka ryzu wsypac luzem do ok. 3 szklanek wody
    wkroic jedno duze slodkie jabłko(Lobo sprawdza sie idealnie) i gotowac meszając, bo moze sie przyalic
    ew. dodawac wodę
    gotowałam ok. pół godziny az było papiaste, zmiksowałam i juz
    zjadłpotworną ilosc
    dla porównania wczoraj drogiego i zachwalanego kremu Gerbera z indyka zjadł jakies 50 – 60 ml
    ja tez juz nie chce nawet niczego kupowac bo tylko wyrzucam tak pieniadze
    a jak na zlosc laktator padl i mleka moge juz nie odratowac 🙁
    ciekawe czy dzis tez zje ten ryz…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #416427

    gwiazda

    Re: zupkowstręt

    O widzę, że nie jestem sama. Moja Nastka ma 10 miesięcy aproblem zupkowy tak jak był tak jest do tej pory. Moje dziecko żeby zjadło zupkę to trzeba użyć trochę podstępu. Bardzo lubi serki albo jogurty Bakusia, dlatego na czubek łyżeczki z upką nakładam jej właśnie Bakusia. Gdy dotnie ustami poczuje słodkie i otwiera buzię. Tak moje dziecko je zupy (gotowane przeze mnie, o gotowych nie ma mowy). I zje nawet dużo. Ale mieszanka zupa ze słodkim. Ale trzeba jakiś sposóbów używać. Mam nadzieję, że jej się to kiedyś odmieni. Pozdrawiam

    Marta i Anastazja (04.01.03)

    #416428

    rena

    Re: zupkowstręt

    Wg mnie to niektóre dzieci nie chcą się rozstać z cycem i stąd te wszystkie chece. Zagadywanki i szachrajstwa typu: dodawanie własnego mleka nie sprawdziły się, od dziesiątego miesiąca próbuje dawać zupki dorosłopodobne, znacznie się poprawiło, ale super to nie jest. Z gotowych zupek moje dziecko było w stanie zjeść kilka łyżeczek rosołku z indyka, innych zupek nawet pół łyżeczki nie zjadał. Rosołek różni sie tym od innich zupek, że nie jest całkowicie zmiksowany. Rozcieńczałam go jeszcze trochę i lekko przyprawiałam. Oczywiście najlepsze są własnej produkcji. Spróbuj nie miksować całkowicie. Albo mocno rozcieńczyć te które masz, może przez smoczek poszłoby lepiej.

    Rena i Szymulek

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close