Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak?

Coś mi się to nie podoba… Nie odzywaja się do mnie z pracy, przy ciąży z Michałkiem choć czasem dzwonili…
Czyżby chcieli mnie wywalić?
Czy tóras z Was przeszła przez niesławne zwolnienie po powrocie z macierzyńskiego? Dodam, że mam umowe na czas nieokreślony, pracuję u nich prawie 4 lata i nie miałam żadnych upomnień czy nagan. Czy to poprawia moja sytuację, czy też jak chcą mnie wywalic, to i tak znajdą sposób? Jak to robią? Wręczają jakieś pismo, że pani już dziękujemy, czy też “proszą” o napisanie wypowiedzenia?
Czy to zgodne z kodeksem pracy? Znacie się na tych przepisach?
Czy da się jakoś to odwlec:uciec na L4, na wychowawczy, nie brać od kadrowej żadnego dokumentu do ręki :-S
Pomóżcie proszę, może ja martwię sie na zapas (oby !), ale i tak na pewno innym dziewczynom mogą się przydać wasze rady.
Co wiecie na ten temat, jak same przez to przechodziłyście???

Wielki dzięki!

Ania, Michałek (24.09.2003) i Drugie Szczęście (ok. 23.07.2005)

10 odpowiedzi na pytanie: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak?

pablo-per Dodane ponad rok temu,

Re: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak?

Na wszelki wypadek próbowałabym się podpytać koleżanek czy coś wiedzą, albo zapytać szefa wprost (ale nie wiem czy to dobre). Jeżeli chcieliby Cię zwolinić to mogą to tylko uczynić (w tej sytuacji) po Twoim powrocie do pracy wręczając Ci wypowiedzenie (z odpowiednim okresem wypowiedzenia 1 do 3 m-cy to zależy od stażu pracy) z przyczyn niedotyczących pracownika (czyli tzw. likwidacja stanowiska pracy) i jak się uprą … to zawsze znajdą sposób (w każdej chwili zakład pracy może takie stanowisko zlikwidować). Moja koleżanka to przeszła i choć czuła się rozgoryczona nic nie mogła zrobić. Wszystko było formalnie więc nie do podważenia w Sądzie pracy. Odmowa odebrania wypowiedzenia nic nie da (liczy się fakt usiłowania powiadomienia – tzn. nawet jak Ci wyślą pocztą a Ty nie odbierzesz to i tak okres wypowiedzenia płynie od momentu zamiaru powiadomienia).
A wniosek o urlop wychowawczy składa się co najmniej na 2 tygodnie przed jego rozpoczęciem – więc moja propozycja brzmi: “niczym się nie zamartwiaj, a jakby nawet to spróbuj porozmawiać z szefem żeby wypowiedzenie anulował i dał zgodę na urlop wychowawczy (co go przecież nic nie kosztuje)

Ania z Wiktusią i Maciusiem

mk1 Dodane ponad rok temu,

Re: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak?

Moga niestety wręczyć Ci wypowiedzenie ale dopiero jak wrócisz do pracy. Na zwolnieniu możesz byc do pół roku możesz tez przejśc na urlop wychowawczy. W Twoim przypadku obowiązuje Cię 3 – miesięczne wypowiedzenie poniewaz pracujesz powyżej trzech lat chyba że masz inaczej w umowie ale tak jest standartowo. zeby Cię zwolnić muszą miec powód ale jeśli go będą chceli znaleść znajdfa niestety. Nie martw się na zapas najlepeij zadzwoń i zapytaj. Z mojego doświadczenia wie że dobrze się jest pokazać w pracy. Pozdrawiam nie martw się

Magda i Oleńka 20.10.2003

elik Dodane ponad rok temu,

Re: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak?

nie czekaj na telefon z pracy, tylko sama albo zadzwon, albo sie wybierz i zobacz co w trawie piszczy i jakie sa nastawienia do twojej osoby. jak poczujesz, ze cos kiepsko, to podanie o wychowawczy .

elik i antek 17 mies

jagulka Dodane ponad rok temu,

Re: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście

dziewczyny dobrze radzą, dowiedz sie u znajomych w pracy lub bezpośrednio u szefa, ale tak z ciekawości opiszę ci moją sytuację ja dostałam wypowiedzenie pracy, poprostu dlatego ze nie mogłam sie dogadac z nowym szefem firmy, a byłam juz asystentką dwóch poprzednich i po 6 latach tak poprostu mi podziękowali, uzasadnił moje zwolnienie że on koniecznie potrzebuje osobę po MBA na stanowisku asystentki, nieźle co….. na szczęście byłam już w ciąży i dostarczyłam zaświad. i teraz już moja niunia ma skończone prawie 7 miesięcy od 3 dni jestem na zwolnieniu lek i mam zamiar pociągnąć je przez kolejne 6 miesięcy a potem na urlop wychowawczy na 3 lata

sowiasta Dodane ponad rok temu,

Re: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak?

A jak z zaległym urlopem wypoczynkowym? W takiej sytuacji jeśli po macierzyńskim przechodzę na urlop, to jakbym już wróciła do pracy? Czy podanie o wychowawczy mogę napisać na 2 tyg przed końcem urlopu wypoczynkowego czy musi być na 2 tyg przed końcem macierzyńskiego? Przepis chyba mówi, że chodzi tu o 2 tyg przed rozpoczęciem wychowawczego, ale czy precyzuje, co przed tym wychowawczym? Bo nawet teoretycznie mogłabym być na L4 po macierzyńskim i dopiero starać się o wychowawczy???
No a jakbym była na L4 w czasie jak wręczaja/wysyłaja mi wypowiedzenie? To mi chyba nie mogą nic zrobić? Wiem, że to tylko odwleka w czasie to wypowiedzenie, ale daje chwilę na jakiś ruch: podanie o wychowawczy (czy wtedy też nie mogą odmówić wychowawczego?), szukanie innej roboty…

Doradźcie proszę jeszcze …
Z góry dziękuję i pozdrawiam

Ania, Michałek (24.09.2003) i Drugie Szczęście (ok. 23.07.2005)

sowiasta Dodane ponad rok temu,

Re: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście

Jagulka, a jak załatwiasz zwolnienie lekarskie: na dziecko czy na siebie? Z kim najlepiej pogadać? Jak je pociągnąć 6 mies?

Ania, Michałek (24.09.2003) i Drugie Szczęście (ok. 23.07.2005)

pablo-per Dodane ponad rok temu,

Re: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak?

1) przepis reguluje jednoznacznie że podanie o url. wychowawczy składa się co najmniej na 2 tygodnie przed jego rozpoczęciem, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś napisała jednocześnie wniosek o zaległy urlop wypoczynkowy i następujący bezpośrednio po nim url. wychowawczy (jeśli już jednoznacznie postanowisz z niego skorzystać);
2) będąc na urlopie wypoczynkowym, wychowawczym czy L-4 masz usprawiedliwioną nieobecność, podczas której pracodawca nie może wręczyć Ci wypowiedzenia (przynajmniej zgodnie z prawem), musiałabyś przyjść do pracy, odnotować obecność na liście, żeby mógł Ci je prawnie wręczyć nawet pierwszego dnia Twojej pracy.
Miejmy jednak nadzieję, że Twój pracodawca nie należy do tych złośliwych i będzie Ci chciał wyjść na przeciw, zresztą być może obawiasz się zupełnie niepotrzebnie ….

Ania z Wiktusią i Maciusiem

sowiasta Dodane ponad rok temu,

Re: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak?

Wielkie dzięki dziewczyny! Dziś okazało się, że rzeczywiście martwiłam się niepotrzebnie: skorzystałam z waszych rad i przypomniałam im o sobie (tel, mail). Podziałało: szef dzwonił dzisiaj i mówił, że czekaja na mnie z niecierpliwością!!! :-)))
Kurcze, jak się cieszę!!!!

Pozdrawiam wakacyjnie 🙂

Ania, Michałek (24.09.2003) i Drugie Szczęście (ok. 23.07.2005)

pablo-per Dodane ponad rok temu,

Re: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak?

Cieszymy się z Tobą !!!
Trzymaj się ciepło!

Ania z Wiktusią i Maciusiem

amik Dodane ponad rok temu,

Re: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak?

Wszystko jest możliwe chociaż nie zgodne z kodeksem.Mnie zwolnili w 8 miesiącu(zabezpieczyli się).Na szczeście teraz wróciłam na ich prośbę ale na lepsze stanowisko.
Natomiast mojego męża zwolnili po powrocie z opieki.Urodził się nam synek.Ja leżałam 2 tygodnie plackiem , więc mąż wziął 2 tygodnie opieki.Jak wrócił do pracy , to kierownik dał mu wypowiedzenie.
Nieoficjalnie powiedział mu że w tej firmie nie chodzi się na L4.Jak już musiał iść to tylko na urlop, ale to też jest nie mile widziane.I skoro ma 2 dzieci to pewnie będzie chciał chodzić częsciej na zwolnienia, a takiego pracownika to oni nie potrzebują.
Tragedia.
Pozdrawiam
Amik , Igor(5lat), Miłosz (2,5 miesiąca)

[Zobacz stronę]

Znasz odpowiedź na pytanie: Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście tak??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
Hura!! Hura!!!
HURA! Jutro rano jadę na urlop! Do usłyszenia za 2 tygodnie. Pozdrawia uśmiechnięta, Elzi i po prostu Michał 25.02.2003[img]http://foto.onet.pl/upload/36/84/_415219_n.jpg[/img]
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
Zwolnienie z pracy po macierzyńskim-miałyście?
Coś mi się nie podoba... Nie odzywaja się do mnie z pracy, przy ciąży z Michałkiem choć czasem dzwonili... Czyżby chcieli mnie wywalić? Od 8 tc jestem na L4, z lezeniem
Czytaj dalej