Zwracacie uwage obcym dzieciom?

Pytam, bo wczoraj strasznie sie o to scielam z moim bratem. Poszlo o zabawke Julki – kucyka ze skrzydlami. Poprosilam M., zeby uwazal ze skrzydelkami, zeby ich nie wyginal, bo moga sie zlamac. Nie krzyknelam, powiedzialam to bardzo spokojnie, bardziej w formie prosby niz zwrocenia uwagi. I zaczela sie awantura, bo jak to, dlaczego, jakim prawem ja musztruje jego dziecko, ze jestem niesprawiedliwa itp. I nie mam prawa zwracac uwagi jego dziecku, ani zadnemu innemu, bo od tego sa rodzice. I zamurowalo mnie generalnie, bo ja uwazam, ze takie delikatne zwrocenie uwagi nie jest niczym zlym. Jezeli Jula bawi sie z innymi dziecmi i widze, ze zaczynaja sie popychac, bic, wyrywac zabawki, to na pewno nie pobiegne na skarge do rodzica danego dziecka, tylko sama mu powiem, ze tak nie mozna robic. Jezeli jakis rodzic w takiej sytuacji zwrocilby uwage Julce, uwazalabym, ze ma racje i tez nie robilabym z tego powodu afery.
A co Wy myslicie na ten temat? Bardzo jestem ciekawa Waszych opinii.

56 odpowiedzi na pytanie: Zwracacie uwage obcym dzieciom?

yoko Dodane ponad rok temu,

mam podobne zdanie do twojego.

renata-fx Dodane ponad rok temu,

Myślę ,żę miałaś rację zwracając uwagę chłopcu .Ja robię podobnie, niektóre zabawki są delikatne i należy dzieciom o tym przypominać. Dziecko wysłuchało , przyjęło do wiadomości… i tyle. A między dorosłymi rozpętała się wojna… tylko czy słusznie? Oj my dorośli:Wstyd:…

a-nushka Dodane ponad rok temu,

I to jeszcze żeby brat tak uwage zwracał…? Ja krzykne nieraz na chrześniaka gdy widze jak popycha Natalie.. i gdyby brat krzyknął na Nati ze zwróceniem uwagi gdy coś nie tak robi, nie miałabym do niego o to pretensji..

asik Dodane ponad rok temu,

Zgadzam się z tobą – delikatnie zwróciłaś uwagę – nie wiem w czym widzi problem twój brat.
Tym bardziej, że nie dotyczyło to właśnie innego, obcego dziecka – tylko bliskiej rodziny.
Twój brat jest chyba trochę przewrażliwiony.

tysia Dodane ponad rok temu,

tez mam podobne zdanie do Twojego – jesli chodzi o “obce” dzieci, natomiast jesli chodzi o dzieci mojej siostry rodzonej – to dre sie na nich tak samo jak na swoje i nikt nigdy nie mial pretensji!

p.s.
siostry dzieci codziennie po przedszkolu sa ze mna jakies 2-3 godziny, wiec traktuje jak swoje 😉

dorota27 Dodane ponad rok temu,

delikatnie tak, ale moze twoj brat przyjal to inaczej…choc to rodzina to tez inne uklady
ale ja ogolnie nie lubie zwracania uwagi mojemu dziecku przez zupelnie obcych, czy tez tzw ,,kolezanki z placu zabaw,,..z jedna zerwalam nawet kontakt, bo wrzasnela na moje dziecko, choc jej sie pewnie wydawalo ze zrobila to delikatnie;)
i dodam tylko ze zrobila to w mojej obecnosci!

silvius Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez DOROTA27:delikatnie tak, ale moze twoj brat przyjal to inaczej…choc to rodzina to tez inne uklady
ale ja ogolnie nie lubie zwracania uwagi mojemu dziecku przez zupelnie obcych, czy tez tzw ,,kolezanki z placu zabaw,,..z jedna zerwalam nawet kontakt, bo wrzasnela na moje dziecko, choc jej sie pewnie wydawalo ze zrobila to delikatnie;)

Jezeli Julka robi cos nie tak, typu popychanie, bicie, zabieranie zabawek, to nie mam nic przeciwko, zeby nawet obce osoby na placu zabaw zwrocily jej uwage. Pod warunkiem, ze zrobia to delikatnie. Za wrzask pewnie tez bym sie wkurzyla. Na szczescie jeszcze nam sie taka sytuacja nie zdarzyla.

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Ja też bym zwróciła uwage ale…reakcja brata przesadzona. Na pewno chodziło mu tylko o zwrócenie uwagi synowi?

Dodane ponad rok temu,

jestem po świętach z rodziną :Fiu fiu:

dla mnie i mojej siostry naturalne jest zwracanie uwagi nawzajem dzieciom, ale już u mojego szwagra wywołuje to oburzenie
ale na to gwiżdżę 😉

aborka Dodane ponad rok temu,

u nas to mojemu zawsze zwracają uwage…..i nie mam obiekcji. lecze ze moze obcych posłucha.

ja3 Dodane ponad rok temu,

Nie widzę problemu w zwracaniu uwagi. Zawsze mówię,żeby uważały jak się bawią. I to nie tylko swoim dzieciom. Zabawki należy szanować. Nie jest to coś , co spada z nieba. Zresztą jest przysłowie: “Czym skoróba za młodu nasiąknie….”

Popieram Twoją reakcję.

snoopy Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ja3:Nie widzę problemu w zwracaniu uwagi.
Popieram Twoją reakcję.

podpiszę się

Dodane ponad rok temu,

jeżeli dziecko ewidentnie przegina i wykorzystuje to, że jego rodzic nie patrzy to owszem
to samo sie tyczy mojej Aśki…robi źle a ja nie widzę…proszę bardzo

malimarta Dodane ponad rok temu,

Ja raz bylam zmuszona zlapac obcego dzieciaka za reke (6lat) i powiedziec conieco stanowczym glosem, bo niestety nie wytrzymalam…., delikatne uwagi nie skutkowaly, a jego mama byla w ogole nie przejeta sytuacja… Dziwie sie, ze sie nie rozryczal i nie pobiegl do niej na skarge.
Skubaniec probowal mi obudzic 4 tygodniowego Fabiana, brutalnie, krzykami do wozku a pozniej szarpaniem za wloski…. brrr… jak sobie przypomne…
Ale poskutkowalo, bo omijal mnie ten chlopczyk wielkim lukiem 😉

Uwazam, ze na pewne rzeczy trzeba reagowac jak nie zauwazaja ich rodzice…

swiki Dodane ponad rok temu,

Zgadzam sie, uwazam ze nie ma nic zlego w zwracaniu uwagi, ale … czasem niektore osoby przesadzaja i widza tylko, ze wszystkie dzieci dookola sa zle a ich ukochane malenstwo jest aniolkiem i krzywda ciagle mu sie dzieje – (mam tak w rodzinie) i ta matka non stop zwraca uwage innym dzieciom, ba nawet krzyknie a swojemu nie… To jest wtedy przegiecie.

A ja “zwrocilam” kiedys uwage chlopczykowi w pociagu w warsie. Siadlam sobie spokojnie na kawke – ludzi multum wiec uradowalao mnie jedno wolne miejsce i nagle zaczyna mnie taki 2-3 latek bic po nogach, polozyl sie obok na podlodze i wyje i bije mnie :Strach: a matka nie reaguje…. Wiec nie wytrzymalam, chycilam smarkacza za reke i mowie, ze jeszcze raz mnie uderzy i oddam. Oczywiscie maly w bek, a matka… wr… uwazam, ze takie kobiety to chore sa – jej biedny pokrzywdzony synus – pretensje do mnie, ze jakim prawem dotykam jej syna, ze wezwie policje, awanture zrobila na caly wars, wlacznie z zwyzywaniem mnie od najgorszych…. :Strach: Wzielam kawke i wrocilam do przedzialu, ale… nie badzmy tak strasznie zaslepione …

beamama Dodane ponad rok temu,

A ja nie zwracam uwagi nie swoim dzieciom….
Pewnie dlatego, ża sama nie lubię, gdy ktoś to robi moim :Niepewny:
Oczywiście, o ile rodzice są w pobliżu. Sami mają reagować, jeśli tego nie robią, zwracam się do nich, nie do dzieci.
No chyba, że rodziców nie ma blisko, a ja muszę “ratować” swoje dzieci 😉

Wyjątkiem jest rodzina najbliższa, tzn. siostry – tu już dowolność:Hyhy: nikt się nie obraża 🙂

silvius Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:Ja też bym zwróciła uwage ale…reakcja brata przesadzona. Na pewno chodziło mu tylko o zwrócenie uwagi synowi?

Tak. Poszlo tylko o to. Moj brat uwaza, ze nikt i nigdy nie ma prawa zwracac uwagi jego dziecku, bo od tego sa rodzice.

silvius Dodane ponad rok temu,

[QUOTE]Wyjątkiem jest rodzina najbliższa, tzn. siostry – tu już dowolność:Hyhy: nikt się nie obraża :)[/QUOTE]

No wlasnie. Gdyby to byl ktos obcy, to moze bylabym w stanie zrozumiec cala afere. Po bracie sie takiej reakcji nie spodziewalam 😐

avi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez silvius:. Moj brat uwaza, ze nikt i nigdy nie ma prawa zwracac uwagi jego dziecku, bo od tego sa rodzice.
współczuję w takim razie przyszłym nauczycielkom dziecka Twojego brata:Boje się:

swiki Dodane ponad rok temu,

To nastepnym razem zwracaj jemu uwage, zeby on zwracal uwage swoim dzieciom, jak bedziesz robila to non stop, jak bedzie taka potrzeba, to moze w koncu wyluzuje.

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:A ja nie zwracam uwagi nie swoim dzieciom….
Pewnie dlatego, ża sama nie lubię, gdy ktoś to robi moim :Niepewny:
Oczywiście, o ile rodzice są w pobliżu. Sami mają reagować, jeśli tego nie robią, zwracam się do nich, nie do dzieci.
No chyba, że rodziców nie ma blisko, a ja muszę “ratować” swoje dzieci 😉

Wyjątkiem jest rodzina najbliższa, tzn. siostry – tu już dowolność:Hyhy: nikt się nie obraża 🙂
Się podpiszę pod każdą linijką:Hyhy:

swiki Dodane ponad rok temu,

Ale proponuje sie zastanowic: dlaczego ktos zwraca uwage naszym dzieciom: byc moze dlatego, ze tamten rodzic widzi brak zainteresowania dana sprawa z naszej strony a jemu to przeszkadza.
Nie latwo jest zauwazyc i przyznac sie, ze nasze dziecko robi cos nie tak, wiec skoro ja nie zwracam uwagi to inni tez niech nie zwracaja – nie podoba mi sie takie podejscie.
Ja osobiscie uwazam, ze jezeli jakies dziecko z czyms przesadza, a rodzic nie interweniuje, to chyba nie ma nic w tym zlego, ze jakos dzieciaka “wyprostuje”. Ew moze trzeba wyprostowac rodzicow… Tylko, ze wlasnie czasem rodzice sa nie do wyprostowania…

silvius Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez swiki:Ale proponuje sie zastanowic: dlaczego ktos zwraca uwage naszym dzieciom: byc moze dlatego, ze tamten rodzic widzi brak zainteresowania dana sprawa z naszej strony a jemu to przeszkadza.
Nie latwo jest zauwazyc i przyznac sie, ze nasze dziecko robi cos nie tak, wiec skoro ja nie zwracam uwagi to inni tez niech nie zwracaja – nie podoba mi sie takie podejscie.
Ja osobiscie uwazam, ze jezeli jakies dziecko z czyms przesadza, a rodzic nie interweniuje, to chyba nie ma nic w tym zlego, ze jakos dzieciaka “wyprostuje”. Ew moze trzeba wyprostowac rodzicow… Tylko, ze wlasnie czasem rodzice sa nie do wyprostowania…

Dokladnie. Czasem tez jest tak, ze nam sie wydaje, ze nasze dziecko nie robi nic zlego, a komus takie zachowanie ewidentnie przeszkadza. Trzeba zrozumiec ta druga strone.

silvius Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez avi:współczuję w takim razie przyszłym nauczycielkom dziecka Twojego brata:Boje się:

Sek w tym, ze M. ma 10 lat i do szkoly juz chodzi. I z tego co wiem nieraz juz byly wojny z nauczycielami.

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zwracam jeśli sytuacja tego wymaga. Obcym dzieciom jeśli zagrożona jest bezpośrednio moja córka, czasem droższe jej zabawki.
W rodzinie nie mam oporów. Potrafię zwrócić uwagę mojemu 11-letniemu chrześniakowi uwagę. 3-letniej bratanicy męża również. Ale też nie przyszło mi nawet do głowy oburzyć się jeśli bratowa lub brat męża zwrócą uwagę Mysi jeśli zachowuje się nie tak jak powinna.
Nie wiem… przywykłam do zwracania uwagi, może w związku z wykonywanym zawodem :Hyhy: szwagierka tej samej profesji więc nie ma problemu :Śmiech:

Zwracam też uwagę 6,5-letniej córce mojej przyjaciółki jak nieodpowiednio, moim zdaniem, bawiły się u Mysi w pokoju, podobnie moja przyjaciółka zwracała uwagę Mysi jak zbyt intensywnie okazywała uczucia jej młodszemu synkowi… ale my to prawie jak siostry 😉 więc nie ma problemu.

Nie mniej na twoim miejscu, jeśli pojawił się taki problem to zwróciłabym się do ojca dziecka i powiedziałabym, że nie podoba mi się jak bawi się lalką Juleczki. Przy braku interwencji ze strony ojca po prostu zabrałabym małemu zabawkę :Fiu fiu:

Sorry ale jak nie potrafi się nią bawić to niech się zajmie czymś innym :Nie nie:

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez silvius:Sek w tym, ze M. ma 10 lat i do szkoly juz chodzi. I z tego co wiem nieraz juz byly wojny z nauczycielami.

10 lat? To nie małe dziecko….. ja myślała, że chodzi o 4-5 -latka :Strach:

a co do niereformowalnych rodziców, do których nie dociera, że dziecko nieodpowiednio się zachowuje to należałoby osobny wątek założyć:Śmiech:

pasiasta Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka: Zwracam też uwagę 6,5-letniej córce mojej przyjaciółki jak nieodpowiednio, moim zdaniem, bawiły się u Mysi w pokoju
Kiedyś tak zwróciłam uwagę kuzynowi Doroty o 1,5roku starszemu od niej, usłyszałam wtedy od młodego jak mówił mojej córce, że ma niefajną mamę:Strach:

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:A ja nie zwracam uwagi nie swoim dzieciom….
Pewnie dlatego, ża sama nie lubię, gdy ktoś to robi moim :Niepewny:
Oczywiście, o ile rodzice są w pobliżu. Sami mają reagować, jeśli tego nie robią, zwracam się do nich, nie do dzieci.
No chyba, że rodziców nie ma blisko, a ja muszę “ratować” swoje dzieci 😉

Ja się tutaj podpisze. Mam identycznie.
Nawet jak byłam z klasą(podstawówkowa) z wycieczką, to wolę jak do mnie są zglaszane złe zachowania dziecka a nie krzyczeć od razu.

ZAwsze reaguję, gdy broją moje dzieci.
Może dla tego jestem przewrażliwiona, bo każdy chciał Konrada “wychowywać”, zdarzało się że ktoś mu przylał, nawet stosował mu karę.
Tak jak pisałam gdzieś, bił inne dzieci, ale zawsze go odciągałam.
Np. złapał za nogę małe dziecko, nie zdążyłam jeszcze zareagowac, a juz Konrad siedział za kare w łóżeczku, wymierzoną przez ojca tego dziecka. Takim zachowaniom mówię nie.
Tam gdzie nie jest koniecznie, nie należy wchodzić w kompetencje rodziców

Aczkolwiek uważam , że autorka nic niewłaściwego nie zrobiła, upomnienie słowne jak najbardziej, zwłaszcza ze to syn brata

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Ja się tutaj podpisze. Mam identycznie.
Nawet jak byłam z klasą(podstawówkowa) z wycieczką, to wolę jak do mnie są zglaszane złe zachowania dziecka a nie krzyczeć od razu.

ZAwsze reaguję, gdy broją moje dzieci.
Może dla tego jestem przewrażliwiona, bo każdy chciał Konrada “wychowywać”, zdarzało się że ktoś mu przylał, nawet stosował mu karę.
Tak jak pisałam gdzieś, bił inne dzieci, ale zawsze go odciągałam.
Np. złapał za nogę małe dziecko, nie zdążyłam jeszcze zareagowac, a juz Konrad siedział za kare w łóżeczku, wymierzoną przez ojca tego dziecka. Takim zachowaniom mówię nie.
Tam gdzie nie jest koniecznie, nie należy wchodzić w kompetencje rodziców

Aczkolwiek uważam , że autorka nic niewłaściwego nie zrobiła, upomnienie słowne jak najbardziej, zwłaszcza ze to syn brata

Krzyczeć nigdy nie krzyczę, zwracam uwagę, podobnie jak zrobiła Sylwia.
Co do klapsa to w życiu bym nie skarciła cudzego dziecka :Strach: i na takie coś nie zgadzam się w stosunku do mojego.
Co innego zwrócenie uwagi (10-latkowi!!!) a co innego klaps 3,5 latkowi :Fiu fiu:

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Kasiasta:Kiedyś tak zwróciłam uwagę kuzynowi Doroty o 1,5roku starszemu od niej, usłyszałam wtedy od młodego jak mówił mojej córce, że ma niefajną mamę:Strach:

eeee tam Mysia ma fajną mamę :Wow!:

“jesteś moją najlepszą mamą na całym świecie” – zwykła mawiać Mysia :Hyhy:

Dodane ponad rok temu,

W takie sytuacji jak Twoja nie zwracam uwagi konkretnemu dziecku, tylko mówię niby do mojej córki “J. tylko uważajcie na skrzydełka, żeby się nie połamały, itp”.
Gdy na placu zabaw jakieś dziecko “coś” robi moim dzieciom, a matki nie ma, albo zupełnie nie reaguje, wówczas ja zwracam uwagę, że tak się nie robi i nie uważam tego za coś niestosownego.

ulaluki Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:Krzyczeć nigdy nie krzyczę, zwracam uwagę, podobnie jak zrobiła Sylwia.

Wierzę:)

[quote]
Co do klapsa to w życiu bym nie skarciła cudzego dziecka :Strach: i na takie coś nie zgadzam się w stosunku do mojego.
Co innego zwrócenie uwagi (10-latkowi!!!) a co innego klaps 3,5 latkowi :Fiu fiu:[/QUOTE]

Masz rację, ja też uwazam, ze upomniec moje dziecko mozna, na dole mojego postu napisałam:)
Chciałam tylko opisać, jak inni potrafią ingerowac w kompetencje innego rodzica

karolcia79 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vievioorka:Krzyczeć nigdy nie krzyczę, zwracam uwagę, podobnie jak zrobiła Sylwia.
Co do klapsa to w życiu bym nie skarciła cudzego dziecka :Strach: i na takie coś nie zgadzam się w stosunku do mojego.

jestem podobnego zdania 🙂

ale wiem że niektórzy potrafią się pokłócic o dzieci….

silvius Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Avocado:W takie sytuacji jak Twoja nie zwracam uwagi konkretnemu dziecku, tylko mówię niby do mojej córki “J. tylko uważajcie na skrzydełka, żeby się nie połamały, itp”.

Gdyby dzieciaki bawily sie razem, to pewnie bym tak zrobila.

silvius Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karolcia79:jestem podobnego zdania 🙂

ale wiem że niektórzy potrafią się pokłócic o dzieci….

Mi sie to pierwszy raz w zyciu zdarzylo, stad zdziwienie i pytanie do Was. Mam mnostwo znajomych z dziecmi i jak dotad zwrocenie uwagi nie bylo powodem do klotni. Tym bardziej zszokowala mnie reakcja brata, bo to w koncu najblizsza rodzina i szczerze mowiac w zyciu bym sie nie spodziewala, ze tak na mnie naskoczy.

natinka Dodane ponad rok temu,

Zwracam …

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez silvius:Gdyby dzieciaki bawily sie razem, to pewnie bym tak zrobila.
A ja ostatnio miałam taką sytuację, że Jeremi-mój mały zbój-bawił się torebką swej kuzynki. I JA zwróciłam uwagę by ostrożnie bawił się jej ulubionym pudełeczkiem po czym zapytałam mamy dziecka czy on się tym może bawić ( jak nie-to od razu bym zajęła czymś innym). Też rola BRATA wg mnie by zwracać uwagę na takie rzeczy.

silvius Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ahimsa:A ja ostatnio miałam taką sytuację, że Jeremi-mój mały zbój-bawił się torebką swej kuzynki. I JA zwróciłam uwagę by ostrożnie bawił się jej ulubionym pudełeczkiem po czym zapytałam mamy dziecka czy on się tym może bawić ( jak nie-to od razu bym zajęła czymś innym). Też rola BRATA wg mnie by zwracać uwagę na takie rzeczy.

Spytalam brata, dlaczego nie zwrocil M. uwagi, choc doskonale widzial co robi. Stwierdzil, ze nawet jesli M. by polamal te skrzydelka, to nic wielkiego by sie przeciez nie stalo. Wkurzylam sie, bo takiego podejscia nie lubie. Ja cudze rzeczy szanuje bardziej niz wlasne i tego wymagam od innych. Jestem pewna, ze gdyby Julka zniszczyla chociaz jedna zabawke M., zaraz bylaby afera.

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez silvius:Spytalam brata, dlaczego nie zwrocil M. uwagi, choc doskonale widzial co robi. Stwierdzil, ze nawet jesli M. by polamal te skrzydelka, to nic wielkiego by sie przeciez nie stalo. Wkurzylam sie, bo takiego podejscia nie lubie. Ja cudze rzeczy szanuje bardziej niz wlasne i tego wymagam od innych. Jestem pewna, ze gdyby Julka zniszczyla chociaz jedna zabawke M., zaraz bylaby afera.

właśnie o to chodzi. Jeśli widzę, że moje dziecko jest niedelikatne albo “nie dorosło” jeszcze do jakiejś zabawki, nie potrafi się nią bawić to odbieram/ podmieniam jej na inną zabawkę.
Wiem, że gdyby ktoś zepsuł ulubioną zabawkę Mysi to płakałaby więc staram się wczuć w sytuację drugiego dziecka któremu mogłaby niechcący zepsuć zabawkę moja córka.

I nie lubię sytuacji gdy ktoś mówi “nic się nie stało” stało się przecież. Dziecku może być przykro :Niepewny:
Poza tym, ja jako matka odpowiadam za swoje dziecko i jeśli zniszczy cudzą zabawkę to głupio byłoby mi nie odkupić jej :Wstyd:

Mieliśmy taką sytuację, że Mysia niechcący rozerwała książeczkę córci koleżanki, jej mąż powiedział “nic się nie stało, sklei się” ale ja widziałam, że małej było przykro. Następnego dnia poszłyśmy z Mysią do Empiku i kupiłyśmy książeczkę. Nie taką samą, inną, ale poszłyśmy ją zanieść i Mysia ją przeprosiła, że tamta książeczka się zepsuła.
Mąż koleżanki rzeczywiście skleił książeczkę ale ja chciałam żeby Mysia wiedziała jak się zachować w takiej sytuacji. Bo one się będą zdarzać. W przedszkolu zepsuta zabawka, zabrudzony zeszyt w szkole itp.

vievioorka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez ulaluki:Wierzę:)

aleś ty łatwowierna :Hyhy:

Znasz odpowiedź na pytanie: Zwracacie uwage obcym dzieciom??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
Łóżeczko turystyczne
z racji że wyszukiwarka nie działa :) a ja nie mogę znależć tematu, bardzo Was proszę o polecenie łóżeczka turystycznego. Chcemy do niego dokupić zwykły standardowy materecyk 120/60 Chodzi mi konkretnie o
Czytaj dalej
Nasze zdjęcia
...to chyba miłośc ....
[center]*****zaczęło sie niewinnie -spacerkiem......****** [img]http://foto1.m.onet.pl/_m/67e8b11e1e2a63991846e436b29a48f9,10,19,0.jpg[/img] *****później były igraszki w poduchach......****** [img]http://foto2.m.onet.pl/_m/af7ec69b0c3a1217a13cae86a402c47e,10,19,0.jpg[/img] *****az wreszcie zmęczeni całym dniem zasnelismy......****** [img]http://foto1.m.onet.pl/_m/4cb9cdf021c92b25118cde233c84963d,10,19,0.jpg[/img] *****ale i tak mame kocham najbardziej......****** [img]http://foto1.m.onet.pl/_m/d7c9261e1b693821bcab7b866b36b9f9,10,19,0.jpg[/img] [/center]
Czytaj dalej