Życie…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #89344

    gosia

    Pobuszowałam dziś troszkę po necie i natknęłam się na jednym forum na posta kobiety, której mąż dostał wylewu.
    Takich przypadków się nie spodziewamy. Wydaje się nam, że młodość trwa wiecznie, że zawsze będziemy zdrowi i sprawni.
    Przeraziłam się i uzmysłowiłam, że taka sytuacja może spotkać dosłownie każdego.
    Mój mąż ma taką pracę, że praktycznie całymi dniami go nie ma w domu. Bardzo często jest w rozjazdach po całej Polsce. Tak naprawdę to on płaci rachunki, zna hasła do kont, PIN-y itd. Nie wyobrażam sobie, że nagle …

    #1461257

    ahimsa

    Re: Życie…

    Brat mojego męża nagle upadł w pracy i okazało się, że pękł mu tętniak! Zył jeszcze 5mies. i zmarł w kwietniu. Miał 33lata.


    iMat2,7l



    #1461258

    kotus

    Re: Życie…

    Mój mąż ostatnio miał 2 wypadki samochodowe i tylko Bożej opatrzności żyje i ma się dobrze,ale masz rację,że człowiek z jednej strony powinien byc dobrej mysli (w moim mniemaniu ufać Bogu),ale z drugiej strony wszystko nas może spotkac i nie powinniśmy być tak pewni siebie,bo różne tragedie spotykają ludzi.Człowiek powinien być przygotowany na dobre jak i na to złe,aby czasami nie zwariować i w razie co poradzić sobie psychicznie i duchowo

    #1461259

    ahimsa

    Re: Życie…

    O matko!!!! jak się tego boję!:(((


    iMat2,7l

    #1461260

    kamelia

    Re: Życie…

    Podpis zmień. 🙂

    #1461261

    kotus

    Re: Życie…

    Nie chce mi się tego wszystkiego opisywać,ale pierwszy wypadek był nie z jego winy,bo najechał na niego pijany Amerykanin,a drugi to jego błąd.Nie zamknął dobrze przedniej klapy i otworzyła mu się podczas wyprzedzania przy 110/h zbiła szybe.Na szczęscie on potrafi zapanować nad takimi sytuacjami i mądrze skręcił na pobocze,ale ja już dawno bym głowe straciła.A przez to wszystko mam napradę dylemat czy iśc na prawo jazdy…
    Koleżanka z W-awy przyjechała do mnie teraz na wczasy i też opowiadała jak to miesiąc temu miała wypadek.Pierwszy jej samochód i od razu do kasacji.Dzięki Bogu,że żyje…….



    #1461262

    viking

    Re: Życie…

    Tak ten świat jest stworzony, że nie znamy dnia ani godziny… chociaż, czy to by coś zmieniło?

    Kinga

    #1461263

    kotagus

    Re: Życie…

    Też miewam takie myśli…

    Czasem mam też myśli „praktyczne” – czy gdyby nagle … to co z kontami, które są oddzielne. Tzn. czy moge wtedy przelać z konta męża na swoje (znam hasło) czy pieniądze są nienaruszalne do jakiś decyzji spadkowych czy Bóg_wie_co_jeszcze.
    Skąd się wie takie rzeczy, jak już los postawi nas przed faktem dokonanym???
    Pojęcia nie mam o części interesów męża, on nie myśli o takich aspektach życia – wiecie, będzie żył wiecznie…. A jakbym zapytała, to taki jakbym mu źle życzyła??

    PS. jakiś czas temu mama mi podała swoje PINy, jak powiedziała – na wszelki wypadek. Nie ukrywam – zmroziło mnie :((


    M&M

    #1461264

    beamama

    Re: Życie…

    Każdy z nas ma takie lęki…..
    Kiedy Antek miał 4 mies mój mąż nagle w miłe sobotnie popołudnie dostał napadu epileptycznego, widok ten będę pamiętać do końca życia…nienaturalnie wygięty, w drgawkach….nie byłam w stanie odtworzyć sobie potem kiedy i jak odłożyłam dziecko i jak wezwałam pogotowie Okazało się, że miał krwiaka w lewej skroni – przyczyna niepoznana, na szczęście po miesięcznym pobycie w szpitalu wchłonął się.
    To wtedy, z dnia na dzień straciłam pokarm, mówię Wam, nie do uwierzenia, nagle nie ma mleka….Ale potem wróciło!!!! I karmiłam 1,5 roku!!! To do mam z kryzysami laktacyjnymi 😉

    #1461265

    Anonim

    Re: Życie…

    a ja mam przykład z bardzo bliska:( do tej pory nie mogę się pozbierać, zdrowa kobieta trzydziestoletnia nie budzi się- wylew do mózgu, śmierć mózgu i nie ma…zostało 5-letnie dziecko i mąż

    nie można myśleć za dużo, bo … wiecie same, zwariować można… po prostu trzeba doceniać co się ma i cieszyc się każdą chwilą, banał, zle zbyt często sama o tym zapominam:(

    Aga + Jaś(11.03), Igusia(02.05) i Pawełek(31.12.06)



    #1461266

    gosia

    Re: Życie…

    W odpowiedzi na:


    po prostu trzeba doceniać co się ma i cieszyc się każdą chwilą, banał, zle zbyt często sama o tym zapominam


    Chyba każdy czasami zapomina.
    Najważniejsze, żeby jak najmniej było newyjaśnionych nieporozumień, niepotrzebnych kłótni, niezdrowej atmosfery.

    #1461267

    gosia

    Re: Życie…

    Beata nie miałam pojęcia, że przeżyliście takie straszne chwile



    #1461268

    gosia

    Re: Życie…

    W odpowiedzi na:


    to co z kontami, które są oddzielne


    O takich rzeczach się właśnie nie myśli, gdy wszystko na codzień, a tym bardziej gdy człowiek jest młody.

    W odpowiedzi na:


    Pojęcia nie mam o części interesów męża, on nie myśli o takich aspektach życia – wiecie, będzie żył wiecznie…. A jakbym zapytała, to taki jakbym mu źle życzyła?


    U nas sytuacja odwrotna. Od jakiegoś czasu mąż nakazał mi trzymać rękę na pulsie, bo „gdyby mi się coś stało musisz wiedzieć gdzie szukać pieniędzy”
    Nie lubię gdy tak mówi, ale to jest właśnie życie. Dziś jesteś, jutro cię może nie być…

    #1461269

    gosia

    Re: Życie…

    Chyba tylko większy strach by człowiek maiał.
    A mimo to bywajątakie chwile, że się człek zastanawia, co by było gdyby? Jakbym sobie dała radę i czy w ogóle?

    #1461270

    gosia

    Re: Życie…

    Boże taki młody.
    W ostatnim czasie dwa takie przypadki znam z bliskiego otoczenia. Przykre

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close