ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #38600

    eve

    Kochane dziewczyny !!

    zwracam się do Was z prośbą o opisanie Waszych wrażeń z przebytego porodu cc przy użyciu znieczulenia zewnątrzoponowego ! Mam zaplanowaną cesarkę i nie mogę zdecydować się na znieczulenie….Mam strasznego pietra zarówno przed narkozą jak i przed zzo !! Proszę napiszcie jak się czuje to znieczulenie (zzo), czy bardzo boli zastrzyk w kręgosłup, czy są problemy z oddychaniem…czy wogóle coś boli ….Proszę opiszcie wszystkie swoje odczucia podczas tego znieczulenia !!!!! Pozdrawiam Was bardzo cieplutko i z góry dziękuję za opisy !!

    Eve i „Ludek” dziewuszka (28.04.2004)

    #504236

    usianka

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    Jeśli chce Ci sie szukać to ja opisywałam swoje cc własnie z tym znieczuleniem (tytuł wątku „moje cc” – chyba tak). Jak dla mnie – rewelacja!! Nie miałam zadnych powikłan, wkłucie w kregosłup nie bolalo – ba – nie czułam, bo miałam najpierw znieczulone to miejsce jakims sprayem. Ogólnie same pozytywne wrazenia.
    powodzenia.

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)



    #504237

    gosiab

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    Moje cc bylo wykonane po dwoch kroplówkach z oksytocyny, przed podaniem drugiej kroplówki przebito mi pęcherz plodowy. Stan w jakim bylam przed ZZO sprawił że było mi obojętne czy mnie rozstrzelają czy na żywca przetną brzuch. Dla mnie rewelacja, polecam. Dodam że nie mam żadnych powikłań pomimo zwyrodnień kręgosłupa.

    #504238

    duska

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    Pełnej narkozy nie polecam – bedziesz się potem źle czuła, dostaniesz później dziecko, nie usłyszysz pierwszego krzyku itp.
    Jeżeli dostaniesz zzo: najpierw znieczulają miejsce wkucia, sam zastrzyk raczej nie boli – czuje się jak płyn sie rozchodzi – takie uczucie zimna. Po 10-15 minutach nie będziesz mogła ruszać nogami. Przy znieczuleniu PP czucie zanika w ciągu minuty. Sprawdzają czy czujesz ból (mnie kuli igłą po brzuchu – ukucie się czuje, ale to nie boli). Z oddychaniem nie miałam żadnych problemów, czuje się to co robią – ciągną, ugniatają szarpią – ale to wogóle nie boli. Można rozmawiać z lekarzami. Ze mną był cały czas mąż, siedział przy mojej głowie i komentowaliśmy przebieg zabiegu.

    Ale moja znajoma dostała histerii. Przestraszyła się – chociaż potem mówiła, że nic ją nie bolało – i miała jakieś kłopoty z oddychaniem. Chyba dlatego, że krzyczała i płakała.

    Ja wspominam zabieg bardzo przyjemnie.

    Duśka i Emila (09.10.2003)

    #504239

    aborka

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    to wrażenia mojej koleżanki – miała cc z powodu wysokiego ciśnienia, w 8 mies. lekarz zaproponował zzo. ale coś mu nie wychodziło bo nie mógł sie wkłuc. wiec zrobił znieczulenie wewnątrz oponowe – mniej leku ale od razu do rdzenia kręgowego. powiedział koleżance ze poczuje mrowienie w nogach. No i poczuła takie mrowienie do kolan. wtedy ją przecieli……………………………….a ona podskoczyła pod sufit bo ją pan doktor znieczulił …do kolan. dostała natychmiast narkoze. obudziła sie dość obolała, dziecko w inkubatorze. ona po tym znieczuleniu nie mogła sie wstawac przez 24 h. okazało sie ze lekarz przekul sie na wylot i lek nie trafił do rdzenia. co wiecej musieli jej zabliżnic dziure w rdzeniu kgowym poprzez pomowny zastrzyk z 30 ml krwi, po którym nie mogła wstawac następny dzień….
    Na koniec tylko powiem ze koleżanka nie za bardzo chce wiecej dzieci
    No ale to chyba jedyny taki przypadek

    AniaB i Bartus 13-12-2003

    #504240

    lea

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    Nie no mam nadzieje, ze w ogole nie weźmiesz do siebie tych opisów błedów lekarskich przy ZZO. Rownie dobrze moze zdarzyc sie przy wszystkim, nawet tragedia przy narkozie u dentysty, ale Tobie chyba chodziło o wrazenia z normalnego ZZO a nie spapranego przez lekarza, żeby Cie straszyć…
    Ja miałam PP (POP), też w kręgosłup.
    Rodziłam naturalnie i po wielu godzinach pojawił się pomysł cesarki. Przedtem absolutnie nie brałam jej pod uwagę i nagle moim głownym problemem stało sie własnie to, co dla Ciebie – narkoza czy znieczulenie. Bałam sie znieczulenia jak diabli. Byłam już zmęczona, bałam się, bylam na prochach i marzyłam o narkozie, bo szpital, operacja – zawsze mnie przerażał. Na szczescie namówiono mnie na znieczulenie. Zastrzyk nic nie boli, nawet tyle sił mi przyszlo, że mimo iz przedtem z bólu nie moglam usiąść, to do zastrzyku usiadłam i pochyliłam sie bez problemu. Utrata czucia w nogach mnie … rozbawiła, choc była dziwna i miałam poczucie, ze jedna noga mi spada, a ja nie moglam jej podniesc… ale to nie było straszne, a nogę mi poprawiono na moje zyczenie 😉
    zaskoczył mnie cewnik załozony do cewki moczowej, nie wiedzialam, ze to sie robi, a raczej nie zastanawialam sie bo nie spodziewalam sie operacji. U mnie to bylo robione po wielu godzinach porodu, ale jak ktos przyjdzie na samą cesarke, to moze byc niemile… ale nie straszne, a w porownaniu z bólami porodowymi to pestka. I ten cewnik to najgorsze, co jest przy cc… naprawde. Zaskoczyl mnie jeszcze tlen na usta i zimno – podają duzo płynów przez kroplówke i ciało sie wyziębia.
    Bałam sie, bo czytałam, ze sie cos czuje, jakies mieszanie w brzuchu. Ja tez niby cos czulam, ale wiesz, wg mnie to sie czuje, jak sie w to wczuwa, ja nie chcialam, rozmawialam z pielegniarką i nie skupialam sie na odczuciach, ktorych sie bałam. Nie ma zadnego uczucia, ze dzieje sie cos złego, niemilego, poczulam niewielki nacisk na kletke kiedy pomagali dziecku wyjśc – ciecie jest nisko i popychali dziecko troche. Po operacji nie wolno ruszac głową, wg niektorych – tez rękami.
    Slyszysz krzyk dziecka, widzisz je, moga Ci nawet polozyc na piersi na chwile. W niektorych szpitalach moze byc mąz przy operacji. Potem nie masz takiej flegmy w ustach jak po narkozie (a odkaszlnięcie jest ciezkie z raną), nie wybudzasz sie męcząco. Znieszulenie dziala jeszcze jakis czas, niweluje bol bardzo dobrze. Obylabym sie bez lekow przeciwbólowych po operacji w ogole!
    Narkoze wykonuje sie chyba rzadko… na pewno robi się ją, gdy jest niewiele czasu i nie zdązą podac tyly płynów dozylnie przed operacją. Z całego serca polecam takie znieczulenie.
    Aha, mam skoliozę, podobno to nie przeszkadza.. mialam problemy z chodzeniem przez jakies 3 tygodnie po operacji, ale ból był w okolicy biodra i mysle, ze to nie od znieczulenia tylko od zastrzyków, jakie dostawalam po operacji (bylam przeziebiona i mialam antybiotyki, tyle, ze az mi posladki popuchły).

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #504241

    bozenkan

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    Kiedy po 20 godz.prób urodzenia dzidzi w naturalny sposób okazało się, że to się nie może udać (główka odgięta do tyłu) decyzję o CC przyjęłam z zastanawiającą mnie dziś obojętnością. Byłam już tak zmęczona, że mogliby mnie pokroić w dowolny sposób byleby przestało boleć. Jakaż to była ulga kiedy znieczulenie zaczęło działać. W ciągu 15 minut od wydania decyzji ogolono mnie, założono cewnik, przewieziono na salę operacyjną, zrobiono znieczulenie ( bardzo sympatyczny i dowcipny pan anestezjolog) i wyjęto dzidzię. Mogłam ją przez chwilę pooglądać i ucałować. Dłużej chyba mnie zszywano. Dość mocno mnie trzęsło kiedy znieczulenie przestawało działać. Trzaskałam zębiskami aż miło. No i to wstawanie z łóżka za pierwszym razem. „Pomagała” mi wielka pielęgniara nie grzesząca delikatnością. Myślałam, że pękam. Mało się nie zsiusiałam z bólu. Przy kolejnych razach było już coraz łatwiej mimo, że bolało i dosłownie chodziłam po ścianach. Przejście kilku metrów do toalety zabierało mi dobre pół godziny, a wracałam spocona. No ale to już przeszłość

    Bożenka i Ewunia (05.11.2003)

    #504242

    kura-plemienna

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Cię do przeczytania mojego opisu porodu. Miałam zaplanowane cc przy zzo. Szukaj w archiwum z grudnia 2002 – „Jak wyciągali Basiulca z brzucha….”.

    Anka i Basiulec z 17.12.2002

    #504243

    julia

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    widzę że Lea znów stanęła na wyskości zadania i pięknie Ci odpisała

    ja dodam tylko że miałam cc w narkozie i
    nic nie wiem dopiero jak sie obudziłam po.
    rzeczywiście kobitki po zzo szybciej dochodziły do siebie niż po narkozie ,a le dla mnie – mistrzyni świata w sianiu paniki to rewelacyjne wyjście

    gdzybm leżała ze świadomościa ze mi tam w otwatrym brzuchu grzebią to chyba bym się dziabnęła sama jakimś krzesłem w łeb – żeby nic nie wiedzieć
    🙂

    więcej poczytasz w moim opisie porodu
    ::”Jak Ignaśko ……..” – coś takiego
    pozdrawiam

    Ignaśkowa mama

    #504244

    toeris

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    zzo przy cc po niemozebnych dawkach oxy i 6 cytotekach, ilus tam masazach szyjki i 17 h straszliwego bolu przy rozwarciu 3cm:
    zero bolu ..ulga…na sam koniec jedynie poczulam szarpanie jak wyjmowali mala (takie 2/3 ruchy)….
    a co do zzo nie czulam zastrzyku wklucia czegokolwiek…balam sie tylko by sie nie poruszyc (posadzili mnie w taki sposob ze praktycznie bylo to niemozliwe)….po jakis 10 min przyszla ulga – nawet po tych 17h na porodowce sama pomaszerowalam na sale operacyjna hehe

    Toeris + Ala 14.09.2003



    #504245

    lea

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    Oooooo… hihi też bym siała panikę… ale byłam na głupim Jasiu i się wręcz śmiałam, kiedy uniesiono moje 90 kilo w pozycji horyzontalnej – cała ekipa naraz złapała za przescieradło („I gdyby przyszło tysiąc atletów i każdy zjadłby tysiąc kotletów… „) i przeniosła mnie na drugie łózko, na kółkach – to było niebanalne uczucie, bo do tego reszta wód polała się po jednym i drugim łózku oraz po podłodze, a ja po tych 3 dniach mojego porodu poczułam, że oni wszyscy mają juz mnie serdecznie dosyć i są gotowi tego wieloryba wynieść z porodówki nawet na własnych barkach, byleby już go usunąc stamtąd 😉 hihi… I ciągle myślałam, ze powinnam wziąć narkozę, a oni mi ciągle ją wybijali z głowy…
    Ale gdybym poszła do szpitala od razu na cesarkę – chyba nigdy bym się nie odważyła na cc w znieczuleniu. Widocznie musiałam do tego dojrzeć – przez 36 godzin 😉 cieszę się, ze dojrzałam…
    I ciekawe, ile czasu będę dojrzewać następnym razem 😉

    Lea i Mateuszek (14.03.03)

    #504246

    lea

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    Podzielam Twoje uczucia – cos musialo nas przygotowac do przyjecia cesarki…

    Lea i Mateuszek (14.03.03)



    #504247

    paula26

    Re: ZZO – PRZY CC WRAŻENIA !!!

    miałam planowana cesarkę w zzo. wogóle nie bałam się samego zabiegu , byłam wręcz zadowolona z tego, że ominie mnie poród naturalny, ktory nie wiadomo ile będzie trwać. samego wkłucia nie czułam, pierwszy raz wstałam po 13 godzinach (wyrwali mnie ze snu i o 3 w nocy kazali wstać!!!!!) i szybko wróciłam do dobrej formy. słyszałam pierwszy krzyk, pokazali mi Młodego i nawet na chwilkę położyli mi go właściwie nie na piersi, ale przy szyi . przez pierwsze dni oczywiśce wstawanie z łóżka sprawia kłopoty, ale nawet nie wiem kiedy mi to minęło. najbardziej nieprzyjemne było dla mnie wyciąganie cewnika, a raczej odklejanie plastra, który był przyklejony przez całą długość pleców poza tym było ok. dodam jeszcze, że zawsze chciałam mieć cc i cieszę się, że miałam do tego wskazania medyczne więc nie kazali mi płacić

    Paula i półroczny Borysek 🙂

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close