Dziś rano, około godziny 10:00 przy jednym ze śmietników w Szczecinku (woj. zachodniopomorskie) znaleziono porzuconego noworodka. Z relacji świadków wynika, że był on zakrwawiony i nie miał jeszcze odciętej pępowiny. Chłopca znalazła kobieta, która owinęła go kocem i wezwała pogotowie. Szczęśliwie dla dziecka, kobieta, która go znalazła okazała się pielęgniarką.



„Gołe, dopiero urodzone. Tu leżało”
powiedziała ratownikom medycznym kobieta, która znalazła noworodka przy ul. Armii Krajowej w Szczecinku

Początkowo stan dziecka określano jako ciężki i umieszczono go w inkubatorze. Jak podaje jednak Fakt24, jego życiu nie zagraża już niebezpieczeństwo.

„Stan dziecka nie zagraża jego życiu”
powiedział w rozmowie z Fakt24 prokurator Ryszard Gąsiorowski z koszalińskiej prokuratury.

Ewa Żaglewska z Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku potwierdza w rozmowie z TVN24, że rzeczywiście znaleziono dziecko i policja pracuje nad sprawą. Nie podaje jednak na razie więcej szczegółów. Z relacji świadków wynika jednak, że na parapecie jednego z mieszkań w pobliżu śmietnika, znaleziono ślady krwi.

Policji udało się także ustalić tożsamość matki chłopca. W chwili obecnej przebywa ona pod opieką lekarzy oddziału ginekologicznego szpitala w Szczecinku.

Wśród komentarzy w internecie można znaleźć tego typu opinie:
Takich przypadków będzie więcej, jeśli całkowicie zakaże się przeprowadzania aborcji. Jeśli matka porzuciła dziecko na pewną śmierć, to najpewniej znaczy, że go po prostu nie chciała. Szkoda tylko, że skazała swoje dziecko na śmierć, zamiast oddać je do tzw. okna życie, gdzie z pewnością ktoś by się nim zajął.

O ile z pierwszą częścią komentarza można polemizować, o tyle z drugą zgadzamy się w stu procentach. Nie potrafimy zrozumieć, dlaczego to dziecko nie trafiło do okna życia.