Od paru dni społeczność internetowa żyje sprawą instablogerki Oliwi P. Na nagraniach udostępnionych przez męża blogerki, słychać jak kobieta krzyczy i wyzywa swoją córeczkę. Pozornie idealne i luksusowe życie okazało się przykrywką dla domu, gdzie tak naprawdę bolgerka znęcała się nad dzieckiem.



Pierwsze problemy już w trakcie ciąży

Oliwia P. (24) jest znaną instablogerką, którą obserwowało nawet 40 tys. internautów. Na swoim profilu regularnie publikowała zdjęcia swojego luksusowego życia. Pieniądze otrzymywała od męża, 40-letniego biznesmena, którego poznała na portalu randkowym przeznaczonym dla młodych kobiet, szukających bogatych partnerów. Na początku ich życie było jak z bajki. Prezenty, drogie ciuchy, buty – Oliwia P. dostawała od męża bardzo wiele. Ślub wzięli już po paru miesiącach w tajemnicy przed rodziną. Niedługo potem kobieta zaszła w ciążę. Wtedy zaczęły pojawiać się pierwsze problemy. Oliwia P. cierpi na bulimię, którą, jak zapewniała w rozmowie z Uwagą, nie kryła przed mężem. Ten obiecał ją wspierać, jednak w ciąży kobieta ważyła jedynie 54 kg, a sama ciąża była zagrożona.

Blogerka znęcała się nad dzieckiem

Po narodzinach córeczki nie było lepiej. Mąż zaczął nagrywać zachowania kobiety. Słychać na nich jak matka krzyczy i wyzywa córeczkę: Zamknij się k… ty szmato! Czego się drzesz? Zamknij mordę! – to tylko przykłady znęcania psychicznego blogerki nad dzieckiem. Partner Oliwi P. postanowił zabrać dziecko i zamieszkać w innym mieście. Blogerka poinformowała wtedy o porwaniu Nelki na swoich profilach społecznościowych. Mąż kobiety, który w rozmowie z Uwagą twierdzi, że poinformował żonę, że zabrał córeczkę, postanowił opublikować niektóre nagrania.

Zobacz też:

Piękne życie. Ale tylko na Instagramie!

Cała sprawa ukazuje, jak bardzo różni się życie prezentowane na portalach społecznościowych od szarej rzeczywistości. Co najgorsze dziecko pary, malutka Nelka, musi bardzo silnie przeżywać rozstanie rodziców, brak bliskości mamy, a jeszcze gojenie się ran po znęcaniu psychicznym matki potrwa bardzo długo. Oliwia P. tak jak nie można ukryć, że zachowywała się naprawdę karygodnie wobec córki, tak sama potrzebuje pomocy specjalisty. Bulimia, kompulsywne wydawanie pieniędzy, znęcanie się nad własnym dzieckiem to poważne zaburzenia, które należy leczyć. Mąż partnerki w tym wszystkim wydaje się chcieć jak najlepiej dla dziecka, jednak pytanie, czy tak prywatne sprawy kiedykolwiek powinny trafić do mediów oraz czy przy obecnym przerzucaniu winy między małżonkami nie dochodzi do tego, że potrzeby Nelki znów schodzą na dalszy plan?

Zdjęcie główne: kolaż Instagram @oliwiapierzchalska