Koniec z wyrwanymi kablami i płaczem w podróży. Przetestowaliśmy kable nie do zniszczenia (i gadżet, który daje rodzicom absolutną wolność) ladowarka podrozna xtorm 3in1 2

Koniec z wyrwanymi kablami i płaczem w podróży. Przetestowaliśmy kable nie do zniszczenia (i gadżet, który daje rodzicom absolutną wolność)

Znacie ten dźwięk? Siedzicie w samochodzie, pociągu, albo po prostu próbujecie wypić ciepłą kawę w sobotni poranek. Dziecko ogląda bajkę na tablecie, po czym nagle zrywa się z kanapy, żeby pokazać Wam coś fascynującego za oknem. Problem w tym, że tablet był podłączony do ładowarki. Słyszycie tylko głuche „chrup”, po czym następuje dramatyczna cisza, a zaraz po niej: „Maaamooo, to się zepsułoooo!”.

Wyrwane porty, pogięte wtyczki i kable, które wyglądają, jakby padły ofiarą ataku małego rekina – to nasza rodzicielska codzienność. Starsze dzieci korzystają z edukacyjnych tabletów, smartfonów i interaktywnych zabawek, ale ich entuzjazm rzadko idzie w parze z delikatnością. Długo myślałam, że regularna wymiana poprzecieranych kabli to po prostu ukryty koszt rodzicielstwa. A potem wpadły w moje ręce nowości od holenderskiej marki Xtorm. I powiem Wam jedno: ktoś tam w dziale projektowym musi mieć własne dzieci.

C-LOCK, czyli kabel, który trzyma się (i nie puszcza)

Zacznijmy od największej zmory, czyli przypadkowego wyrywania wtyczki. Xtorm zastosował w swoich nowych kablach USB-C system o nazwie C-LOCK. Brzmi technicznie, ale w praktyce oznacza to niesamowitą ulgę. Wtyczka po wpięciu do portu tabletu czy telefonu tkwi w nim tak stabilnie, że przypadkowe jej wyszarpnięcie jest naprawdę trudne. To mała zmiana, która robi gigantyczną różnicę – wtyczka nie wygina się pod dziwnymi kątami, a gniazdo w urządzeniu Waszego dziecka jest wreszcie bezpieczne.

Koniec z wyrwanymi kablami i płaczem w podróży. Przetestowaliśmy kable nie do zniszczenia (i gadżet, który daje rodzicom absolutną wolność) xtreme usb c pd ultra 4

100 tysięcy zgięć i bezpieczeństwo przede wszystkim

Wróćmy do kwestii bezpieczeństwa, bo jako rodzice wiemy, że nadłamany, poprzecierany kabel to po prostu ryzyko. W ofercie Xtorm pojawiły się dwa modele, które przetestowaliśmy w najbardziej ekstremalnych (czytaj: domowych) warunkach:

  • Xtreme USB-C PD Ultra: To jest absolutny pancernik wśród kabli. Producent chwali się, że wytrzymuje nacisk do 100 kg. Co to oznacza w praktyce? Że możecie na niego nadepnąć w ferworze porannych przygotowań, może po nim przejechać spacerówka, a on i tak będzie działał. Wytrzymuje ponad 100 000 zgięć bez uszkodzenia.
  • NextGen USB-C PD Ultra 240W: Dostępny w dwóch długościach (1,5 m oraz genialne 3 m – w sam raz na tylną kanapę w aucie!). Błyskawicznie ładuje i jest zabezpieczony solidnym, nylonowym oplotem, któremu niestraszne są dziecięce rączki.

Co z tym bezpieczeństwem? Xtorm dorzucił do środka coś ekstra – inteligentny chip E-Marker. To taki mały strażnik, który sam dopasowuje natężenie prądu do tego, co akurat podłączyliście. Dzięki temu zabawka czy tablet nie przegrzeją się podczas ładowania. Wy macie spokojną głowę, a urządzenie dziecka jest w 100% bezpieczne.

Koniec z wyrwanymi kablami i płaczem w podróży. Przetestowaliśmy kable nie do zniszczenia (i gadżet, który daje rodzicom absolutną wolność) xtreme usb c pd ultra 3

Dlaczego dobry powerbank to synonim wolności?

Jeśli kable są krwiobiegiem naszych elektronicznych pomocników, to powerbank jest ich sercem. Zawsze powtarzam, że w podróży z dziećmi wolność nie oznacza braku planu – wolność oznacza, że nie musicie panicznie szukać wolnego gniazdka na lotnisku czy w pociągu, gdy na ekranie tabletu pojawia się przerażające 1% baterii.

Do naszych pancernych kabli dołączyliśmy więc do zestawu model Xtorm 3in1 10.000 mAh 30W. To urządzenie, które ratuje resztki rodzicielskiej godności na wyjazdach. Dlaczego? Bo to prawdziwy szwajcarski scyzoryk: łączy w sobie ładowarkę ścienną (wpinacie bezpośrednio do gniazdka), ładowarkę bezprzewodową i klasyczny powerbank z wejściem USB. Zamiast pakować trzy różne urządzenia i plątaninę kabli, wrzucacie do plecaka jedną kostkę. To jest właśnie ten komfort, który przekłada się na spokój całej rodziny.

A jeśli planujecie grubsze, wakacyjne wojaże, warto rzucić okiem na ładowarkę turystyczną Xtorm 65W z dwoma portami USB i adapterami do różnych gniazdek. Podłączacie ją w hotelu i ładujecie telefon swój, partnera i tablet dziecka w tym samym czasie. Koniec negocjacji pt. „kto teraz potrzebuje prądu bardziej”.

Koniec z wyrwanymi kablami i płaczem w podróży. Przetestowaliśmy kable nie do zniszczenia (i gadżet, który daje rodzicom absolutną wolność) ladowarka podrozna xtorm 3in1
Screenshot

Czy warto zainwestować?

Powiedzmy sobie szczerze: można kupować tanie kable co dwa miesiące, frustrować się zniszczonymi gniazdami i martwić się nagrzewającymi się wtyczkami. Ale można też postawić na sprzęt, który po prostu działa i daje święty spokój.

Ile kosztuje ten spokój?

  • Kable NextGen USB-C PD Ultra: 129 zł (1,5m) / 149 zł (3m)
  • Kable Xtreme USB-C PD Ultra: 149 zł (USB-C/USB-C) / 109 zł (USB-A/USB-C)
  • Ładowarka z powerbankiem Xtorm 3in1 10.000 mAh: 339 zł
  • Ładowarka turystyczna Xtorm 65W: 259 zł

To inwestycja w to, by elektronika ułatwiała nam życie, zamiast dokładać nam stresu. Bo przecież wyzwań w rodzicielstwie mamy aż nadto, prawda?