Początek roku szkolnego oznacza spore obciążenia finansowe dla rodziców. Zakup plecaka, kapci oraz zeszytów – to wszystko kosztuje. Na domiar złego już na pierwszym zebraniu w szkole rodzice dowiadują się o dodatkowych opłatach, które należy ponieść. Do standardowych należą m.in. składki klasowe. Zdarza się jednak, że szkoły pobierają zupełnie nietypowe składki niemal na wszystko.



Nowe opłaty bo jest 300 Plus?

Rząd stara się wyjść naprzeciw rodzinom i regularnie tworzy nowe programy wspierające domowe budżety. 500 Plus, darmowe podręczniki, a od tego roku również 300 Plus na wyprawkę dla dzieci w wieku szkolnym. To duże wsparcie, gdyż każdy z nas wie, że wrzesień to zaraz po wakacjach okres kolejnych ogromnych wydatków na dzieci.

Rodzice cieszyli się ze wsparcia i liczyli, że dzięki temu nie będą musieli aż tak martwić się wydatkami szkolnymi. Jak się jednak okazuje niektóre placówki od roku szkolnego 2018/2019 wprowadziły nowe opłaty: na ubezpieczenie, bibliotekę czy ksero.

Przecież jest 300 Plus i 500 Plus!

O jednej z takich szkół napisała czytelniczka portalu kobieta.wp.pl, mama trójki dzieci. W podstawówce, do której chodzi jej dziecko pobierany jest szereg opłat dodatkowych: za świetlicę (28 zł), bibliotekę (10 zł), opłata klasowa (20 zł), za ksero (20 zł). W tym roku doszła jeszcze jedna opłata – za ubezpieczenie. Teoretycznie jest nieobowiązkowa, ale nie opłacając jej musimy się liczyć z wykluczeniem naszego dziecka z wycieczek szkolnych. Kobieta udała się nawet do kuratorium w tej sprawie, ale niestety nic nie zdziała.

– Jestem mamą trójki dzieci. Wszystkie uczęszczały do tej placówki i takiej obcesowej i butnej walki o pieniądze rodziców, jak w tym roku to jeszcze nie widziałam – mówi kobieta portalowi kobieta.wp.pl.

Gdy rodzice pytają, czy opłaty są dobrowolne, otrzymują odpowiedź, że przecież otrzymują 500 Plus i 300 Plus.

Zrozumiałe jest, że szkoły wymagają od rodziców pokrycia niektórych kosztów  związanych z nauką. Jednak sytuacja, kiedy dodatkowe opłaty są wprowadzane w tym samym momencie co dofinansowanie dla dzieci, budzi kontrowersję. Czy placówki edukacyjne rzeczywiście chcą skorzystać na 300+?

Jako pierwsza napisał o tym portal kobieta.wp.pl

Zdjęcie główne: depositphotos.com