Bycie nauczycielem przez wiele osób jest traktowane jak misja. Pedagog powinien być empatyczny i potrafić stawiać granice. Ma uczyć, ale nie przeciążać dzieci. Wychowywać, ale nie karać. Nasze oczekiwania względem pedagogów są tak duże, że nagranie ukazujące, jak nauczyciel policzkuje ucznia musiało spotkać się z negatywnym odbiorem. Tylko czy znając kontekst ocenialibyśmy je podobnie?



Nauczyciel policzkuje ucznia

11 września w internecie zawrzało. Do sieci trafiło nagranie zrobione przez jednego z uczniów Zespołu Szkół Samochodowych i Budowlanych w Głogowie.  Widzimy na nim nauczyciela, który wpadł w furię w trakcie trwania lekcji. 15 sekundowy filmik zaczyna się od słów „Proszę państwa, bo wam zrobię tresurę. Nie rozumiecie tego, co ja do was mówię?”, po czym podchodzi do jednego z uczniów i przeklinając wymierza mu policzek.

Nauczyciel został zawieszony

Na reakcję pracowników oświaty i dyrekcji nie trzeba było długo czekać. Pedagog został zawieszony, a incydent zgłoszono do kuratorium oświaty we Wrocławiu. Tylko czy na pewno kara jest słuszna? Wątpliwości ma nie tylko dyrektorka szkoły, ale też byli i obecni uczniowie pedagoga.

Mam podejrzenie, że jest to tylko fragment filmu, nie widać tam całej sytuacji, nie widać zachowania klasy. Myślę, że klasa niestety po części sprowokowała nauczyciela swoim zachowaniem – przytacza wypowiedź dyrektor szkoły Newsweek.pl.

Uczniowie bronią pedagoga

Pod filmikiem na Youtube przedstawiającym zajście sprzed kilku dni rozgorzała dyskusja na temat zachowania pedagoga. Część byłych i obecnych uczniów pisze, że jest świetnym nauczycielem, a cała sytuacja to prowokacja.

Miałem z nim lekcje, najlepszy chyba w całej szkole, dobre podejście do osób które chcą się czegoś nauczyć.
Samemu uczniowi pewnie już starzy bywalcy klas tego Pana zaaplikowali buta na ryj, bo bez powodu nie dostał strzała.

Jak dla mnie najlepszy nauczyciel jakiego miałem. Mojego ojca też uczył i wspomina go bardzo dobrze. Rysunku technicznego nauczył nas perfekto 🙂

Komentatorzy sugerują, że warto pochylić się nad tym, że uczniowie mieli czas na to, by wyjąć telefon i włączyć nagrywanie. Czyżby w dobie nowoczesnych technologii zaplanowali całe zdarzenie?

Ciekawe ze zdarzyli uruchomić telefon i tyle czasu nagrywać przed całym zajściem mi to wygląda na prowokacje gówniarzy.

(…) Budowlanka w Głogowie „słynie” z uczącej się tam „yntelygencji” robotniczo-chłopskiej. Ja bym dał medal za wyprowadzenie gówniaków z przekonania że wszystko im wolno

Wyrwane z kontekstu więc się nie liczy.
Skoro ktoś to nagrywał to znaczy, że coś było wcześniej.

Nauczyciel bezradny wobec uczniów?

Postawa nauczyciela na pewno nie jest godna pochwały: kary cielesne czy wulgaryzmy nie powinny być codziennością w szkołach. Jednak może warto zastanowić się, jakie narzędzia mają w swoich rękach pedagodzy? W jaki sposób, oprócz perswazji, mogą wpływać na dziecko? I czy w praktyce nie jest przypadkiem tak, że podczas konfrontacji nauczyciel-nastolatek, pierwszy z nich niewiele może zrobić, natomiast drugi pozostaje niemal bezkarny?

Hm…tylko ten nauczyciel odpowie za to przed sądem lub komisją dyscyplinarną a uczeń może zrobić wszystko, jest nietykalny, może przeszkadzać wszystkimi możliwymi sposobami, obrażać, nawet przeklinać nauczyciela, popychać i nikt na to nie zareaguje bo ważne są dzieci i rodzice. I to jest chore. To się nazywa (ło) bezstresowe wychowanie. Proponuję jeszcze oddać władzę w ręce dzieci.

[Zdjęcie główne: screen youtube]