Tuż po wakacjach jest o wiele większa szansa na to, że Twoje dziecko wróci do domu z niechcianymi pasażerami na gapę. Wszy, bo o nich mowa, budzą zazwyczaj w rodzicach obrzydzenie przemieszane z niedowierzaniem. A wszystko przez liczne mity narosłe wokół wszawicy… Czas się z nimi rozprawić!



6 mitów na temat wszawicy

1. Wszy biorą się z brudu

Informacja o tym, że nasze dziecko ma wszy bywa ogromnym zaskoczeniem. Głównie przez dość powszechne przekonanie, że wszy biorą się przede wszystkim z brudu. Tymczasem problem wszawicy może dotyczyć każdego dziecka niezależnie od naszego zamiłowania do sprzątania, statusu społecznego czy nawet szerokości geograficznej, pod jaką mieszkamy. Wszy nie gustują w konkretnym kolorze włosów i jest im zupełnie obojętne, czy myliśmy głowę wczoraj czy 3 dni temu. Zarazić można się dosłownie wszędzie: u fryzjera, podczas zajęć sportowych czy we wspólnym pokoju podczas wakacyjnego wyjazdu. Do zakażenia najczęściej dochodzi na skutek bezpośredniego kontaktu lub poprzez używanie tych samych grzebieni, akcesoriów do włosów czy nawet czapki.

2. Wszawica to powód do wstydu

Fakt, że wielu rodziców kojarzy wszawicę z brudem sprawia, że niechętnie przyznają się do problemu. To wspaniała wiadomość dla niechcianych towarzyszy naszych dzieci. Wszy nie posiadają skrzydeł ani nie skaczą, więc jedynym znanym im sposobem przenoszenia się jest wspinanie się i przemieszczanie z jednego włosa na drugi. Zadanie ułatwiają im trzy pary czepnych nóg mocno chwytające włosy oraz… dzieci! Dziewczynki chętnie bawią się we fryzjera, a chłopcy bez zastanowienia pożyczają sobie nawzajem czapki. To wystarczy, by przenieść wszawicę z jednej główki na drugą.

Jeśli więc odkryjemy u naszego dziecka wszy, nie wstydźmy się o tym mówić. Wszawica nie świadczy o nas, jako o rodzicach, a jedynie o tym, że nasze dziecko nawet przez zupełnie krótką chwilę miało kontakt z osobą zarażoną. Wszy pojawiają się przynajmniej raz u większości dzieci, a u niektórych nawet kilkakrotnie w pewnych odstępach czasu. Niepoinformowanie szkoły lub przedszkola może zaognić problem. Gdy nasze dziecko zarazi otoczenie, nawet po wyleczeniu wszawicy prawdopodobnie dojdzie do wtórnego zarażenia.

3. Wszy to poważne zagrożenie dla zdrowia

Informacja o pojawieniu się w szkole czy przedszkolu wszawicy zazwyczaj na chwilę paraliżuje rodziców. Tymczasem prawda jest taka, że nie wszystkie zarażone dzieci odczuwają chociażby swędzenie, a o istnieniu pasażerów na gapę dowiadujemy się dopiero po dokładnym sprawdzeniu głowy dziecka. Co więc tak bardzo nas przeraża we wszawicy? Powiedźmy sobie szczerze: wszy nas obrzydzają. Niewielu rodziców wie, że poważniejsze problemy zdrowotne rozwijają się dopiero po pewnym czasie.

Tylko u niektórych maluchów ukłucie wszy powoduje swędzenie skóry. Często świąd pojawia się stopniowo na skutek rozwijania się u dziecka uczulenia na ślinę pasożytów. Przez nieustanne drapanie głowy, na skórze pojawią się podrażnienia, a potem nawet bakteryjne zakażenia. Objawem wszawicy bywają także powiększone węzły chłonne. Mniej oczywistym symptomem jest rozkojarzenie dziecka i wynikające z niego problemy z nauką.

4. Zmutowane „super wszy” są odporne na leczenie

Według niedawnych badań niektóre wszy stały się odporne na stosowane powszechnie szampony i leki zawierające m.in. permetrynę. Wśród rodziców na chwilę zapanowało przerażenie. Czy to oznacza, że jesteśmy zupełnie bezradni w walce z niechcianymi pasożytami? Rozwiązaniem okazały się preparaty oddziałujące na wszy w sposób fizyczny.

Preparaty najnowszej generacji, takie jak Pipi NITOLIC, skutecznie odcinają dostęp powietrza do aparatu oddechowego owadów i prowadzą do uduszenia się pasożytów w każdym stopniu rozwoju. Co ważne prowadzą do eliminacji gnid, dzięki czemu nie musimy powtarzać kuracji po upływie 7-10 dni tak, jak jest to w przypadku wielu innych środków.



Chcąc pozbyć się problemu wszawicy, najlepiej jest sięgnąć po kompleksowe rozwiązania. Zestaw Pipi NITOLIC jest jedyną tego typu propozycją na rynku. Oprócz spray’u do leczenia wszawicy zawiera grzebień, emulsję ułatwiającą wyczesanie martwych wszy i gnid, dodatek na namaczania tkanin, listę kontaktów oraz zabawną historyjka dla dzieci.

 

5. Leki na wszawicę mogą być niebezpieczne

I tak i nie. Wiele zależy od tego, po jaki preparat sięgniemy. Niektóre środki zawierają substancje owadobójcze, takie jak permetryna, które przenikają do krwiobiegu. Co więcej ich skuteczność jest wątpliwa w przypadku niektórych gatunków wszy, a zabieg należy powtórzyć po upływie 7-10 dni.



Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku preparatów, które działają na pasożyty w sposób fizyczny. Odcinają dopływ powietrza i wysuszają wszy na każdym etapie rozwoju. Takie działanie, potwierdzone licznymi badaniami, mają preparaty zawierające cyklometikon. Należy do nich m.in. Pipi NITOLIC. Tego typu leki nie przenikają do krwi dziecka, dzięki czemu mogą być bezpiecznie stosowane nawet wielokrotnie w przypadku wystąpienia ponownego zakażenia.

 

6. Po zastosowaniu preparatu na wszy mamy problem z głowy

Niestety niekoniecznie. Pomimo, że nowoczesne preparaty są bardzo skuteczne, jaja wszy potrafią przeżyć poza żywicielem nawet do 2 tygodni. Z tego powodu należy bardzo dokładnie zdezynfekować otoczenie i wyprać tkaniny, z którymi miała kontakt zarażona osoba. Warto do tego celu użyć specjalnego płynu do namaczania tkanin, który oczyszcza materiał z wszy i gnid.

Dopiero połączenie skutecznego preparatu oddziałującego na wszy w sposób fizyczny, zastosowanie emulsji ułatwiającej wyczesanie martwych wszy i gnid oraz wypranie wszystkich tkanin daje nam gwarancję uporania się z problemem.

Pipi NITOLIC Prevent Plus to preparat chroniący przed zarażeniem wszawicą. Warto sięgnąć po niego, gdy tylko usłyszymy o pierwszych przypadkach zarażeń w szkole czy przedszkolu dziecka.

Pozostaje jeszcze kwestia ponownego zakażenia. To, że nasze dziecko zapomniało już o wszawicy, nie oznacza, że rodzice dzieci z naszego otoczenia również poradzili sobie z problemem. Z tego względu przez jakiś czas po pozbyciu się wszy warto stosować preparaty ochronne, które tworzą na włosach powłokę uniemożliwiającą pasożytom uchwycenie się włosa i złożenie jaj. Chcąc ochronić dziecko przed ponownym zakażeniem możemy sięgnąć po Pipi NITOLIC Prevent Plus. Preparat łatwo się aplikuje i nie tłuści włosów. Jest bardzo wydajny, a aplikację wystarczy powtarzać raz dziennie.

Preparaty Pipi NITOLIC są dostępne w aptekach i w sklepie internetowym ICB Pharma [KLIK]

Więcej informacji na www.zwalczaniewszy.pl

Zdjęcie główne: depositphotos.com

Artykuł powstał we współpracy z marką Pipi NITOLIC