Upały w Polsce cały czas dają się we znaki. Najgorzej znoszą je mieszkańcy dużych  miast, którzy nie mają łatwego dostępu do kąpielisk czy jezior. Rodzice pozwalają więc swoim pociechom kąpać się w fontannach. Może to jednak nie być zdrowe, a dla niektórych przechodniów wręcz jest gorszące.



Zabawa w fontannie

Jednym z miejsc, do których udają się rodzice w Warszawie jest fontanna przed centrum handlowym Arkadia. Zawsze jest tam pełno biegających w strojach kąpielowych, a nawet nago, dzieci. Dla niektórych to czuły widok, inni jednak są nim zgorszeni. Niektórzy klienci centrum handlowego narzekają, że to nie jest miejsce na kąpiel. Rodzice kontrargumentują, że dzieciom krzywda się nie dzieję, a gdzieś w upały bawić się muszą.

W rozmowie z serwisem Mamadu rzeczniczka prasowa Arkadii serwisowi Monika Lewczuk-Kuropaś powiedziała, że:

Oddaliśmy tej wiosny naszą bezpieczną i nowoczesną fontannę do użytku, tak by stanowiła ochłodę i atrakcję dla naszych klientów. Wcześniej nie spotkaliśmy się z podobnymi zastrzeżeniami co do jej funkcjonowania. W przestrzeni miejskiej bardzo często zdarza się, że w gorące dni przy fontannach bawią się dzieci.

Jednak zabawa w fontannie choć niepozorna, może okazać się bardzo niebezpieczna.

Sprawdź też:

Czyhające niebezpieczeństwa

Podstawowym problemem jest fakt, że woda może być zanieczyszczona i pełna bakterii. Woda używana w fontannach nie jest za każdym razem świeża. Krąży ona w zamkniętym układzie. Sprzyja to rozwojowi bakterii, a zanieczyszczenia nie są regularnie filtrowane.

Jest to środowisko, w którym rozwijają się różnego rodzaju bakterie, wirusy czy pasożyty bardzo niebezpieczne dla ludzi. Mogą powodować zatrucia pokarmowe, reakcje alergiczne i zapalne skóry. – twierdzi Joanna Narożniak, rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologiczna w Warszawie w rozmowie z portalem wyborcza.pl.

Woda w fontannach nie jest również kontrolowana przez Sanepid, jak to jest w przypadku basenów.

Niebezpieczny dotyk, niebezpieczna sieć

Wielu rodziców wychodzi z założenia, że w miejscu publicznym, z monitoringiem i ochroną, ich dzieci są bezpieczne. Niestety, jednak nie zawsze. Nigdy nie ma się pewności, czy w pobliżu miejsca, gdzie bawi się tyle dzieci, nie przebywa pedofil. Fontanny, zwłaszcza ta przy Arkadii, są położona w miejscu, w którym co chwila ktoś przechodzi. W takiej sytuacji ciężko zauważyć odstające od normy zachowania, a dzieci często bawią się nago.



Kolejnym problemem jest fakt, że dzieci mogą zostać nagrane lub sfotografowane bez naszej wiedzy. Trudno zapewnić w takiej sytuacji dziecku prawdziwie bezpieczną i beztroską zabawę. Być może lepiej zabierać dzieci na kąpieliska miejskie, czy zainwestować w basenik?

A co Wy sądzicie na ten temat? Pozwalacie dzieciom bawić się w fontannach?

Sprawdź też:



[Zdjęcie główne: depositphotos.com]