Podwyżki dla nauczycieli 2022: “Zdecydowanie odrzucamy propozycje MEiN”. Będzie strajk?

W odpowiedzi na liczne głosy krytykujące zbyt niskie płace nauczycielskie Ministerstwo Edukacji i Nauki przygotowało projekt ustawy wprowadzającej podwyżki. Środowiska nauczycielskie jednak stanowczo odrzucają te propozycje. Twierdzą, że po nowelizacji Karty Nauczyciela pensje wzrosną w niewielkim stopniu, a sporej części pedagogów grozi utrata pracy. Czy podwyżki dla nauczycieli 2022 wejdą w życie?

Najważniejsze w poniższym artykule:
  • Ministerstwo Edukacji i Nauki szykuje na 2022 rok nowelizację Karty Nauczyciela.
  • Szef resortu Przemysław Czarnek obiecuje 8 miliardów na oświatę i atrakcyjne podwyżki dla nauczycieli.
  • Środowiska nauczycielskie stanowczo odrzucają propozycję, zwracają uwagę na to, że ma ona haczyk - pensje mają wzrosnąć, ale kosztem utraty dodatków oraz zwiększenia obowiązkowej liczby godzin do przepracowania przez nauczycieli.
  • Związki zawodowe alarmują, że większe pensum oznacza wielotysięczne zwolnienia nauczycieli.
  • 22 października planowane są negocjacje pomiędzy MEiN a związkowcami. Jeśli nie przyniosą rezultatu, możliwy jest strajk generalny.

Podwyżki dla nauczycieli 2022: zdecydowane stanowisko związków zawodowych

Od lat nie cichną głosy zwracające uwagę na zbyt niskie wynagrodzenia dla pracowników oświaty. Nauczyciele od dawna domagają się podwyżek oraz zmian systemowych, ostatnio coraz częściej pojawiają się plany protestów. W związku z tym ministerstwo edukacji wyszło niedawno z inicjatywą i przedstawiło konkretny projekt reformy zakładającej podniesienie płac, którą już kilka miesięcy temu zapowiadał szef resortu Przemysław Czarnek.

Sprawdź: Protesty nauczycieli w Warszawie

Zapowiadane podwyżki według wyliczeń mają wynieść nawet do kilkudziesięciu procent. Środowiska nauczycielskie oraz związki zawodowe stanowczo jednak odrzucają propozycję, ponieważ wskazują, że kryje się w nich pewien haczyk. Nowelizacja przepisów Karty Nauczyciela przygotowana przez MEiN zakłada bowiem nie tylko modyfikację wysokości płac, lecz także zmiany w trybie pracy i systemu wypłat dodatków. Nowe wynagrodzenie w rzeczywistości ma nie wzrosnąć aż tak, jak twierdzi resort edukacji, a projektowane zmiany odbiją się negatywnie na pracy nauczycieli.

13 października odbyło się spotkanie przedstawicieli trzech oświatowych związków zawodowych: Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, WZZ „Forum – Oświata” oraz Związku Nauczycielstwa Polskiego. W wyniku dyskusji jednogłośnie odrzucono proponowane przez MEiN podwyżki dla nauczycieli 2022. Tak zdecydowanego, jednogłośnego i solidarnego sprzeciwu środowisk związkowych dawno nie było. Organizacje te bowiem niezwykle rzadko prezentują jednomyślne opinie.

Rządowy projekt nowelizacji ustawy Karta Nauczyciela Związek Nauczycielstwa Polskiego odbiera jako kolejną „reformę” dewastującą system oświaty i pragmatykę nauczycielską oraz uderzenie w prestiż zawodu nauczyciela.Odpowiedź ZNP na propozycje MEiN.

Podobne zdanie na konferencjach oraz za pośrednictwem mediów społecznościowych wyrażają dwa pozostałe zrzeszenie. Przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty “Solidarność” po spotkaniu w ministerstwie nie krył rozczarowania i zbulwersowania oraz stwierdził, że propozycje “nijak się mają do wcześniejszych rozmów i publicznych zapowiedzi ministra”. Podkreślał także fakt, że mimo obietnic resort nie zamierza wywiązać się z podpisanego 7 kwietnia 2019 roku zobowiązania mówiącego o uzależnieniu wynagrodzeń w oświacie od średniej krajowej. Na czym dokładanie mają polegać podwyżki dla nauczycieli 2022 według ministerstwa?

Planowane wynagrodzenie nauczycieli

Na papierze i zgodnie ze słowami przedstawicieli MEiN propozycje nowych płac mogą się wydawać bardzo obiecujące. Skąd zatem tak ostry sprzeciw środowisk nauczycielskich? Związkowcy twierdzą, że w projekcie resortu jest drugie dno, które sprawia. Nowelizacja ustawy zakłada bowiem podniesienie płac, ale kosztem likwidacji aktualnie obowiązujących dodatków oraz zwiększenia pensum. Reforma ma wprowadzać także ewidencję dodatkowych 8 godzin “do dyspozycji dyrektora”, poza prowadzony zajęciami. Organizacje nauczycielskie przedstawiają wyliczenia, z których wynika, że po uwzględnieniu tych zmian realna stawka godzinowa za pracę nie ulegnie zmianie – nauczyciele zarobią więcej, ale będą musieli też więcej pracować. 4 dodatkowe godziny pracy przy tablicy oraz 8 kolejnych z koniecznością ewidencjonowania okazuje się, że “obowiązkowe pensum wzrasta łącznie o 12 godzin tygodniowo”.

Zobacz też: Skandaliczne ogłoszenie o pracę dla nauczyciela

Zdaniem związkowców zwiększenie pensum oznacza wielotysięczne zwolnienia wśród nauczycieli. Z danych wynika, że może być to nawet około 20% pracowników. Już teraz wielu nauczycieli musi wyrabiać pensum w kilku różnych placówkach, po zmianach sytuacja stanie się jeszcze trudniejsza i prawdopodobnie doprowadzi do zwolnień. Jak mówią nauczyciele, w ten sposób ministerstwo realnie nie podniesie wynagrodzeń, a jedynie zlikwiduje część etatów. Według ich opinii po zmianach dojdzie do faktycznego obniżenia uposażenia, a wzrostu.

Skoro dodatkowe zajęcia do dyspozycji dyrektora szkoły wymiarze 8 godzin będą także ewidencjonowane, to należy je zaliczyć do godzin pracy, na podstawie których ustala się stawkę godzinową wynagrodzenia nauczyciela. Porównanie wynagrodzenia godzinowego przed zmianą i po zmianie prowadzi do wniosku, że rządowy projekt nie zawiera podwyżki wynagrodzenia nauczycieli, lecz jego faktyczną obniżkę.ZNP w oficjalnej odpowiedzi na propozycje MEiN.

Związki zawodowe podkreślają, że po podniesieniu godzin pracy, odebraniu świadczenia urlopowego i innych dodatków, realne podwyżki wyniosą: dla nauczyciela dyplomowanego 57 złotych brutto, dla mianowanego – 202 złote brutto, dla kontraktowego – 174 złote brutto, a dla stażysty – 278 złotych. Nauczyciele pytają więc: gdzie zapowiadane przez ministra Czarnka 8 miliardów na oświatę?

[…] podwyżki dotyczą w zasadzie tylko nauczycieli stażystów, a i to ze względu na wzrost płacy minimalnej. Nauczyciel dyplomowany może nawet stracić.Ryszard Proksa, szef oświatowej „Solidarności” dla “Tygodnika Powszechnego”

Nauczyciele będą strajkować?

Dawno nie było takiej solidarności wśród związków zawodowych nauczycieli. Jednogłośną, negatywną opinię o zmianach wydały trzy niezależne organizacje: Krajowa Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”, WZZ „Forum – Oświata” oraz Związek Nauczycielstwa Polskiego. Nie kryją oni swojego oburzenia i wprost mówią, że propozycje ministerstwa to wyraz lekceważenia i braku szacunku do zawodu nauczyciela.

Oświatowa Sekcja “Solidarności” już organizuje sztab protestacyjny. W minioną sobotę przed siedzibą MEiN odbył się już protest zorganizowany przez ZNP. Na 22 października zapowiadane są kolejne rozmowy negocjacyjne między związkami a przedstawicielami ministerstwa edukacji. Jeśli nie przyniosą rozwiązania, bardzo prawdopodobne są kolejne manifestacje. Tym razem mogą się one odbyć na dużo większą skalę, biorąc pod uwagę, że wszystkie organizacje zajęły wspólne stanowisko i mówi się o dużym, powszechnym proteście. Związkowcy domagają się realnego zwiększenia płac i powiązania wysokości minimalnych stawek wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.

Rodzice pytają o podwyżki dla nauczycieli 2022

Co z podwyżkami dla nauczycieli?

Ministerstwo zapowiada nowelizację Karty Nauczyciela w 2022 roku, która zakłada wzrost wynagrodzeń, ale jednocześnie zwiększa liczbę godzin pracy. Środowiska nauczycielskie stanowczo odrzucają te propozycje i nie ukrywają, że może dojść do strajków, jeśli rząd się nie wycofa.

Kiedy podwyżki dla nauczycieli 2022?

Minister edukacji Przemysław Czarnek zapowiada podwyżki dla nauczycieli na 2022 roku. Organizacje nauczycielskie jednak negatywnie oceniają zapowiadane zmiany i twierdzą, że po projektowanym zwiększaniu wymiaru pracy podwyżki będą minimalne, a spora część nauczycieli może stracić etat.

Ile wyniosą podwyżki dla nauczycieli 2022?

Zgodnie z zapowiedziami ministerstwa podwyżki dla nauczycieli 2022 wyniosą nawet 30–40%. Związkowcy zauważają jednak, że wzrost płac obiecywany przez ministra Czarnka wiąże się z podniesieniem liczby obowiązkowych godzin pracy, a zatem podwyżek realnie nie będzie lub wyniosą symboliczną kwotę.

Źródła:

Dodaj komentarz

Język polski

Mowa zależna i niezależna

Mowa zależna i niezależna stosowana jest przez nas na co dzień. Każdego dnia rozmawiając z kimś i zdając mu relacje z przeżytych zdarzeń przytaczamy cudze słowa. Możemy to robić w...

Czytaj dalej →
Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo
Enable registration in settings - general