1000 zł na dziecko w miejsce dotychczasowego programu 500 Plus? Według jednego z polityków PiS to bardzo dobry pomysł. Wystarczyło kilka godzin, by wieści o nowym programie 1000 Plus skomentował wiceminister rodziny Bartosz Marczuk. Z jego wypowiedzi jasno wynika, czy rząd pracuje nad wprowadzeniem nowej kwoty dopłat na dziecko.



1000 zł na dziecko jeszcze przed wyborami

W obliczu zbliżających się wyborów zmiana z 500 na 1000 zł na dziecko byłaby doskonałym posunięciem. Tym bardziej, że PiS kolejnymi działaniami stara się potwierdzać swój status partii wspierającej rodziny i dbającej o dzieci. 300 zł na wyprawkę dla ucznia, emerytury dla matek, a teraz pomysł zwiększenia dopłat na dzieci w ramach programu 1000 Plus – poprzez te działania partia rządząca niewątpliwie zyskałaby sobie przychylność i poparcie wielu wyborców.  A to w przededniu wyborów jest niemal bezcenne.

Nowa kwota 1000 zł na dziecko rozwiałoby też wątpliwości dotyczące tego, jaką wartość będzie miało niepodlegające waloryzacji 500 zł na dziecko za 5, 10 czy 15 lat. Dwa razy większa suma na koncie niewątpliwie ucieszyłaby wielu rodziców. Tylko czy dodatkowe 1000 zł na dziecko jest realne i czy faktycznie rząd nad nim pracuje?

1000 Plus? Niektórzy politycy PiS twierdzą, że to realne!

Tym się wygrywa wybory. Chcemy, aby nastąpiła jakaś korekta w programie 500 plus. Te pieniądze zżera dziś trochę inflacja, więc musimy pójść dalej i zaproponować 1000 plus. Sądzę, że jest to bardzo możliwe i całkiem realne – cytuje słowa jednego z polityków PiS Super Express.

I nie był w swoich domniemaniach odosobniony. Na łamach Super Expressu wtórował mu również Janusz Szewczak z PiS.

Mam wielką nadzieję, że w kolejnych latach naszych rządów przy dobrej koniunkturze gospodarczej uda się rozszerzyć 500 plus i wprowadzić większy dodatek, np. 1000 plus. Jestem jak najbardziej za takim rozwiązaniem. Jestem za wszelkimi formami wsparcia socjalnego, finansowego dla polskich rodzin. I myślę, że 1000 plus to byłby dobry pomysł – mówił Janusz Szewczak.

500 Plus maleje w oczach

Już od pewnego czasu mówi się o tym, że niepodlegające waloryzacji 500 zł na dziecko zjada inflacja. Przy założeniu, że spadek wartości pieniądza utrzyma się na średnim poziomie 2%, już za 10 lat za pieniądze z programu 500 Plus kupimy o ponad 20% mniej niż obecnie.

Niby ratunkiem dla realnej wartości 500 zł wypłacanego na dzieci mogłaby być waloryzacja, ale wypowiedzi polityków przytoczone na łamach se.pl wskazywały na to, że zamierzają pójść o krok dalej i wprowadzić dopłaty w wysokości 1000 zł na drugie i kolejne dziecko.

Rozbudziliśmy w Polsce ogromne nadzieje i je spełniamy. Ale to nie znaczy, że obywatele nie chcą więcej. I my musimy im zaproponować coś ekstra – cytuje jednego z polityków PiS Super Express.

[22:34 aktualizacja]

Czy 1000 zł na dziecko zastąpi 500 Plus?

Z ustaleń dziennikarzy se.pl wynika, że Program 1000 Plus mógłby zostać wprowadzony już podczas następnej kadencji Sejmu. Pomysł zwiększenia kwoty na dziecko do 1000 zł został jednak dość szybko skomentowany przez wiceministra rodziny Bartosza Marczuka w programie „Money. To się liczy”, który na pytanie „kiedy będzie 1000 Plus zamiast 500 Plus” prostuje:



Myślę, że na razie nie ma w ogóle takiej rozmowy (…). Tak jak mówiliśmy fundamenty programu 500 Plus są nienaruszalne (…)

Wiceminister spytany wprost o wypowiedź Janusza Szewczaka z PiS dodaje:

Poseł mówi ciepło, natomiast tak jak mówię w rządzie nie trwają żadne prace, które mają podnosić to świadczenie.

Wszystko wskazuje więc na to, że na 1000 zł na dziecko będziemy musieli jeszcze poczekać. A jak Wam podobał się pomysł zamiany 500 Plus na Program 1000 Plus?

Zobacz też: