13 lipca do polskiej policji wpłynęło zawiadomienie od operatora portalu zagranicznego, że ktoś transmituje na żywo samookaleczanie. Po interwencji służb okazało się, że transmisję emitowały dwie dziewczynki w wieku 11-stu i 12-stu lat. Ojciec jednej z nastolatek przebywał w pokoju obok, nieświadomy tego, co robią nastolatki.



O krok od tragedii

Informacja o możliwej próbie samobójczej wpłynęła do policjantów z Biura do Walki z Cyberprzestępczością KGP. Jak mówił Mariusz Ciarka, rzecznik KGP w Warszawie dla portalu epoznan.pl:

Operator portalu poinformował, że trwa transmisja na żywo, a z jej treści wynika, że może dojść do samobójstwa. Sprawą natychmiast zajęli się policjanci z Biura do Walki z Cyberprzestępczością KGP. Funkcjonariusze szybko ustali dane osobowe oraz adres, skąd prowadzona jest transmisja.

Po pojawieniu się policjantów na miejscu zdarzenia ustalono, że transmisję emitowały dwie nastolatki. Obie miały rany cięte na nadgarstkach, a jedna również na brzuchu. Jak podaje dalej Ciarka:

Na szczęście okazało się, że rany są powierzchowne i nie zagrażają ich życiu. Okazało się też, że w mieszkaniu przebywa ojciec jednej z dziewczynek – Tego wieczoru zaglądał do pokoju córki i sprawdzał co robią, jednak nic niepokojącego nie zauważył.

Specjalne służby cały czas monitorują internet i wkraczają do akcji, gdy jest podejrzenie, że ktoś stanowi zagrożenie dla siebie lub innych.

Sprawdź też:

Zła strona internetu

Pytanie, które jednak nasuwa się w tej sytuacji: jak  to możliwe, że rodzice nic nie zauważyli? Czemu te dziewczynki zdecydowały się na transmisję na żywo? Internet, tak jak jest źródłem informacji czy rozrywki, ma też swoją niebezpieczną stronę.

Psycholog Marta Jankowska zapytana przez nas o to, czy rzeczywiście internet i portale społecznościowe mają wpływ na samookaleczenia u dzieci, odpowiada:

Zachowania autoagresywne, w tym samookaleczenia dotyczą osób, które czują się osamotnione ze swoim cierpieniem. Mają trudność w wyrażaniu siebie. A internet może być źródłem poszukiwań, jak doświadczać ulgi. Zwłaszcza, jeśli bliscy są niedostępni, niezainteresowani, bądź nie widzą problemu. Jest mnóstwo grup wsparcia – zarówno namawiających do zdrowych zachowań, jak i tych destrukcyjnych. Poczucie zrozumienia i przynależności ma olbrzymią moc. Jeśli młody człowiek trafi w Internecie na grupę promującą samookaleczenia, to ryzyko naśladowania jest bardzo wysokie.

Natomiast w odpowiedzi na pytanie: co może kierować naszą pociechą, która decyduje się na udostępnianie tak drastycznych rzeczy, jak filmy czy zdjęcia samookaleczenia w internecie, pani Marta Jankowska odpowiada:



Dzieci, które udostępniają  online samookaleczenia, raczej będą próbowały nieświadomie zaspokoić swoją potrzebę bycia widzianymi. To kluczowa potrzeba psychologiczna, na którą rodzice odpowiadają już w okresie niemowlęcym. Rodzic widzi dziecko i jego potrzeby i na nie reaguje. Dziecko z deficytem tej potrzeby może próbować ją zaspokajać online. Z domieszką symbolicznego cierpienia – w formie samookaleczania. Żyjemy w czasach plagi narcyzmu. Wszystko, co może dać chwilę „sławy” i popularności, będzie dla niedojrzałych osób potencjalnie atrakcyjne. Takie osoby nie mają granic psychicznych. I niestety w swych rozpaczliwych próbach mogą zagłuszyć instynkt przetrwania.

 

Marta Jankowska- Psychoterapeutka osób dorosłych trenerka dramy i rozwoju holistycznego, wykładowca, miłośniczka życia i uzdrawiającej mocy relacji. Od 15 lat towarzyszy w przezwyciężaniu życiowych  trudności i odkrywaniu unikalnej tożsamości. Pracowała w Polsce, Anglii, 

Rosji i USA. Łączy wiedzę Zachodu i doświadczenie Wschodu w prowadzeniu osób ku witalności i harmonii życiowej. Więcej na www.martajankowska.pl