Thule Shine, czyli najmłodsze dziecko szwedzkiego producenta już w sprzedaży

Marka Thule coraz mocniej zaznacza swoją obecność na rynku wózków dziecięcych. Thule Shine, czyli najnowszy wózek szwedzkiej marki mogliśmy poznać na specjalnie zorganizowanej konferencji, w czasie której przypomniano nam także historię wszystkich wózków Thule. Dlaczego była to najbardziej wyczekiwana premiera? O tym poniżej.

Zgodnie z harmonogramem konferencji zacznijmy jednak od początku. Marka Thule swoją przygodę z wózkami zaczęła od przyczepek sportowych oraz wózków biegowych. Później pojawił się Thule Sleek, czyli wózek do zadań specjalnych (i to nawet dla dwójki dzieci). Następna była super zwinna spacerówka, którą można złożyć jedną ręką, czyli Thule Spring.

instagram.com/najwyzszapora/

Czego brakowało w portfolio marki? Kompaktowego wózka, z którego będzie można korzystać już od pierwszego spaceru z maluchem i którego zabierzemy nawet w najdłuższą podróż z nawet najmłodszym dzieckiem. I tak powstał Thule Shine, o którym wspominaliśmy Wam już w zeszłym roku przy okazji recenzji targów Kind + Jugend.

Thule Shine błyszczał na swojej premierze

W czasie konferencji, która była jednocześnie premierą wózka Thule Shine mogliśmy nie tylko mu się przyjrzeć z bliska, ale także wysłuchać opinii rodziców, którzy już od jakiegoś czasu go testują. Tymi rodzicami była para fotografów  Justyna i Mateusz, których zdjęcia możecie także podziwiać w tym artykule.

Tryb pracy Justyny i Mateusza to idealne warunki do testowania wózka Thule Shine. Robienie zdjęć wymaga częstych podróży. Justyna chciała jak najszybciej wrócić do aktywności zawodowej po porodzie i Thule Shine jej w tym pomógł.
Praca fotografa wymaga przewożenia bagażu o znacznej objętości i wadze. Przy wyborze wózka zwraca on więc uwagę na jego rozmiary i wagę.

instagram.com/najwyzszapora/


Nie musisz jednak być fotografem, żeby docenić zalety Thule Shine. Ten wózek pozwala rodzicom rzucić się w miejski (i nie tylko) wir. Jego lekkość, kompaktowość oraz prosta obsługa nie spowalniają nawet najbardziej aktywnych rodziców.

Funkcje wózka Thule Shine, które pokocha każdy rodzic

Thule Shine wyposażono m.in. w miękkie, dwukierunkowe i rozkładane siedzisko, dużą, wentylowaną i rozsuwaną budkę oraz wbudowany regulowany podnóżek, co czyni podróże i spacery wygodnymi oraz jak zawsze w przypadków wózków marki Thule – bezpiecznymi.

Materiał partnera

W wózku Thule Shine znajdziecie kosz bagażowy, którego pojemność wynosi aż 10 kg. Możecie w nim przewozić nie tylko zabawki, pieluchy i inne akcesoria dziecięce, ale także zakupy, które w czasie powrotu do domu zrobicie wygodnie. Nawet w najbardziej zatłoczonym sklepie. Wózek jest nie tylko bardzo kompaktowy, ale także posiada możliwość manewrowania jedną ręką.

instagram.com/najwyzszapora/

Wózek Thule Shine bardzo łatwo się składa i można go postawić w pozycji pionowej, bez opierania o ścianę (dzięki czemu jej nie pobrudzimy a jednocześnie będzie zajmował bardzo małą przestrzeń).

Od niemowlęcia do kilkulatka

Podobnie jak w przypadku wózka Thule Sleek, tak i Thule Shine rośnie wraz dzieckiem. Wszystko dzięki wszechstronnym akcesoriom. Wśród nich najważniejsza jest gondola. Noworodki mogą w niej spać spokojnie nawet w czasie słonecznych spacerów. Nad spokojem i bezpieczeństwem malucha czuwa regulowany daszek z materiału chroniącego przed promieniowaniem ultrafioletowym (UPF 50+). Pomocny jest także system wentylacji, który znajduje się nie tylko od strony budki, ale również od spodu poprzez perforowaną podłogę oraz oddychający materac.

Materiał partnera

Oprócz godnoli możemy zakupić specjalną wkładkę do wózka Thule Inlay przeznaczoną dla noworodków. Wkładka zapewnia dodatkowe podparcie pod główką. Dzięki niej maluchowi jest znacznie wygodniej.

Jeżeli z wózkiem Thule Shine będziemy chcieli wybrać się na spacer zimą, to warto zaopatrzeć się w „kokon” Thule Shine Newborn Nest, który zapewni dodatkową warstwę izolacji termicznej, a przy tym wygląda bardzo stylowo (podobnie jak sam wózek).

Materiał partnera

W skład akcesoriów do wózka Thule Shine znajdziemy także adaptery do fotelika samochodowego, dzięki czemu wygodnie przesadzimy malucha z wózka do samochodu i w drugą stronę.

Materiał partnera

Podobnie jak Małgorzata Socha, Dorota Czaja, Filip Chajzer, Marcin Fabiszewski, Mariusz Zielonka, autor bloga Our Little Adventures, a także Magda i Jacek Zbierajowie, autorzy bloga zbierajsie.pl, którzy opisywali swoje przygody z wózkami Thule w czasie konferencji, jesteśmy fanami tych produktów. Sami na codzień korzystamy z wózka Thule Sleek oraz przyczepki Thule Chariot.
Thule Shine urzekł nas przede wszystkim swoimi rozmiarami i wagą. Dla rodzin, które nie mają dwójki dzieci z małą różnicą wieku będzie to wybór idealny.

Więcej informacji na temat wózka Thule Shine znajdziecie na oficjalnej stronie producenta.


instagram.com/najwyzszapora/
Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo