Czym są "godziny basiowe"? Nauczyciele nie kryją oburzenia po ogłoszeniu men men

Czym są „godziny basiowe”? Nauczyciele nie kryją oburzenia po ogłoszeniu MEN

Po ostatniej nowelizacji Karty nauczyciela w szkołach zawrzało. Chodzi o tzw. godziny basiowe, czyli nowy sposób rozliczania godzin ponadwymiarowych. Nowelizacja przepisów Karty nauczyciela doprowadziła do tego, że odwoływane są kolejne wycieczki szkolne. Nauczyciele są oburzeni i wprost mówią o dalszym obniżaniu prestiżu i chaosie organizacyjnym. Co to są „godziny basiowe”?

Czym są „godziny basiowe”?

Zamiast uporządkować system wynagradzania, zmiany w przepisach wywołały falę frustracji i poczucie niesprawiedliwości. Chodzi o nowelizację Karty nauczyciela dotyczącą prawa do wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe. Zgodnie z nowymi zasadami nauczyciel otrzyma zapłatę za nie tylko wtedy, gdy godziny te rzeczywiście zostaną zrealizowane, tj. nauczyciel przeprowadzi lekcje, przyjmie zastępstwo zlecone przez dyrektora lub zrealizuje inne zajęcia o charakterze opiekuńczo-wychowawczym. Nauczyciele nie otrzymają jednak wynagrodzenia w sytuacji, gdy lekcje zostaną odwołane nie z ich winy, np. klasa będzie na wycieczce lub wyjdzie do kina czy teatru.

Dotychczas obowiązywała zasada, że wynagrodzenie przysługiwało także wtedy, gdy nauczyciel był gotowy do pracy, ale nie mógł przeprowadzić zajęć z przyczyn od siebie niezależnych. Teraz może się okazać, że nauczyciel będzie w szkole gotowy do pracy i nie otrzyma za to zapłaty.

Zmiany niepokoją nauczycieli również dlatego, że praca w godzinach ponadwymiarowych to dla niektórych po prostu konieczność. Etat nauczycielski, czyli pensum, wynosi w teorii 18 godzin tygodniowo. Większość pedagogów pracuje jednak znacznie więcej i nie chodzi wyłącznie o pracę w domu (np. przygotowanie do lekcji czy sprawdzanie klasówek). Nauczyciele realizują większą liczbę godzin z jednej strony dlatego, że w szkołach brakuje kadr, a z drugiej strony – jest to jedyny sposób na regularnie wspomaganie domowego budżetu w obliczu stale rosnących kosztów życia. Nowe wytyczne MEN oznaczają, że jeśli lekcje zostaną odwołane nie z winy nauczyciela, a ten nie otrzyma w zamian innego zadania, za tę godzinę nie dostanie nic.

Zobacz też: Po ilu minutach można wyjść z lekcji? Uczniowie zastanawiają się, kiedy mogą pójść do domu

Koniec wycieczek szkolnych?

Efekty zmian widać błyskawicznie. W wielu szkołach w całej Polsce odwoływane są wycieczki i wyjścia dla uczniów, zawiesza się również planowanie przyszłych wyjazdów. Nauczyciele nie chcą doprowadzać do niezręcznych sytuacji pomiędzy kolegami. Zorganizowanie wycieczki może bowiem oznaczać „odebranie” koledze czy koleżance dodatkowego wynagrodzenia.

Resort edukacji tłumaczy swoją decyzję potrzebą uporządkowania i „uszczelnienia” systemu płac. W ocenie ministerstwa w niektórych szkołach dochodziło do nadużyć – wypłacano wynagrodzenia za godziny, które w rzeczywistości nie były realizowane.

Według MEN nowy przepis pozwoli uniknąć takich sytuacji. Ministerstwo podkreśla, że nauczyciel może zachować prawo do zapłaty, jeśli w czasie odwołanych zajęć poprowadzi inne aktywności opiekuńczo-wychowawcze lub doraźne zastępstwo.

Część nauczycieli zapowiada jednak rezygnację z podejmowania godzin ponadwymiarowych, co grozi poważnymi trudnościami w organizacji pracy szkół, a nawet całkowitym chaosem w systemie oświaty.

Sprawdź też: