Podwyżki dla nauczycieli od 1 maja nie tak korzystne jak obiecywał rząd? “Pomiatanie i naigrywanie się z nauczycieli…”

Dyskusja dotycząca podwyżek w oświacie toczy się już od lat. Nie od dziś wiadomo, że system edukacji jest w Polsce zdecydowanie niedofinansowany i wymaga szeroko zakrojonych reform. Przedstawiony przez posłów PiS projekt w tej sprawie miał poprawić sytuację i być odpowiedzią na postulaty środowisk nauczycielskich oraz związków zawodowych. Niestety w praktyce zmiany nie wyglądają tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać. Ile realnie wyniosły podwyżki dla nauczycieli od 1 maja?

Podwyżki dla nauczycieli od 1 maja

W marcu tego roku, w odpowiedzi na liczne protesty i apele środowiska nauczycielskiego, MEiN złożył w Sejmie projekt dotyczący wzrostu pensji w oświacie. Propozycje zakładały podniesienie stawek średniego wynagrodzenia nauczycieli o 4,4%. Planowane zmiany spotkały się z falą krytyki ze strony samych zainteresowanych oraz związków zawodowych. Zwracano uwagę m.in. na to, że te kilka procent nie jest w stanie zniwelować skutków stale rosnącej inflacji. Przede wszystkim podkreślano jednak, że w rządowej inicjatywie tkwi pewien haczyk, który sprawia, że realne podwyżki okażą się zdecydowanie mniej atrakcyjnie, niż zapowiadano.

Nowelizacja ustawy zakładała bowiem podniesienie stawek średnich wynagrodzeń. Zapowiedziano, że po zmianach pensje będą wyglądać następująco:

  • nauczyciel stażysta – 3 693,46 zł,
  • nauczyciel kontraktowy – 4 099,74 zł,
  • nauczyciel mianowany – 5 318,58 zł,
  • nauczyciel dyplomowany – 6 795,97 zł.

Przedstawiciele resortu edukacji nie wspomnieli jednak o tym, że do średnich wypłat nauczycieli wliczają się m.in. nadgodziny, a także rozmaite dodatki – np. motywacyjny, za wychowawstwo itp. Niestety wielu nauczycieli nie może nawet marzyć o takich zarobkach, jak te podane powyżej. Znaczna część z nich pracuje za minimalne wynagrodzenie, które od początku roku wynosiło w wielu miejscach zaledwie 2949 zł brutto, czyli poniżej aktualnej płacy minimalnej. Od 1 stycznia wynosi ona bowiem 3010 zł brutto, dlatego konieczne stały się wypłaty tzw. dodatku wyrównawczego.

Jak podkreślał prezes ZNP Sławomir Broniarz, aby realnie wpłynąć na wzrost pensji, politycy powinni więc podnieść stawkę minimalną. Zdaniem przedstawicieli związków zawodowych, a także samych nauczycieli, rząd celowo posłużył się wynagrodzeniem średnim, aby stworzyć złudzenie, że zarobki w oświacie są dużo wyższe.

Wbrew negatywnej opinii środowisk nauczycielskich i sprzeciwu ze strony części polityków opozycji, koalicja rządząca postanowiła przyjąć kontrowersyjny projekt. Jego przepisy weszły w życie 1 maja 2022.

Sprawdź: Przeciek na maturze z angielskiego? CKE kieruje sprawę do prokuratury. Czy egzamin zostanie unieważniony?

Ile w rzeczywistości zarabiają nauczyciele od początku maja?

Chociaż ministerstwo edukacji przedstawiało swoją propozycję jako ogromny sukces i jako niemałą gratkę dla nauczycieli, rzeczywistość jak zwykle okazała się mniej imponująca. Okazuje się, że w praktyce minimalne pensje nauczycieli wzrosły zaledwie o kilkadziesiąt złotych, w zależności od stopnia awansu zawodowego – od 130 zł brutto do 178 zł brutto.

  • nauczyciel stażysta – 3079 zł brutto (wzrost o 130 zł brutto),
  • nauczyciel kontraktowy – 3167 zł brutto (wzrost o 133 zł brutto),
  • nauczyciel mianowany – 3597 zł brutto (wzrost o 152 zł brutto),
  • nauczyciel dyplomowany – 4224 zł (wzrost o 178 zł brutto).

Zgodnie z przepisami nauczyciele otrzymują pensje na początku miesiąca, co oznacza, że w czerwcu trafią do nich nowe wypłaty, wraz z wyrównaniem za maj.

Zobacz: Oceny z zachowania. Jakie są stopnie z zachowania w szkole?

Sejm odrzuca poprawki opozycji. “Antyedukacyjna decyzja”

Na długo przed sejmowym głosowaniem przedstawiciele związków zawodowych apelowali do ministra Czarnka o rezygnację z nowego projektu. W międzyczasie do Sejmu trafiły przygotowane przez Senat poprawki do nowelizacji Karty Nauczyciela. Propozycje zakładały podniesienie wynagrodzenia nauczycieli aż o 20% od 1 maja (zamiast o 4,4%). Niestety Sejm odrzucił je bezwzględną większością głosów posłów posłów PiS, Konfederacji oraz Kukiz’15.

Bez wątpienia ZNP nie zamierza rezygnować z walki o godne zarobki nauczycieli, bo jest to jedyna droga do utrzymania poziomu edukacji w Polsce na wysokim poziomie. Niestety PiS, Zjednoczona Prawica, większość koalicyjna wybierają drogę przeciwną do tego o czym mówi Związek Nauczycielstwa Polskiego. My chcemy dobrej edukacji, edukacji na wysokim poziomie, a taka edukacja wymaga godnych wynagrodzeń dla nauczycieli i wszystkich pracowników zatrudnionych w tym sektorze.

Związki zawodowe oraz środowiska nauczycielskie zapowiadają, że nie ustąpią w dążeniu do uzyskania godnych płac. Walka o podwyżki dla nauczycieli to nie tylko zmagania o większe pieniądze, ale także próba przywrócenia prestiżu całej profesji.

Sprawdź też:

Dodaj komentarz

Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo
Enable registration in settings - general