Obowiązkowy rejestr ciąż – od kiedy? Kontrowersyjny przepis wchodzi w życie. Jakie niesie konsekwencje dla kobiet?

Obowiązkowy rejestr ciąż właśnie stał się rzeczywistością. Lekarze ginekolodzy i inni medycy będą zobligowani do wpisywania informacji o ciąży pacjentki do do ministerialnego Systemu Informacji Medycznej. Zgodnie z rozporządzeniem pacjentka nie będzie miała możliwości wyboru. Resort zdrowia tłumaczy, że nowe rozwiązanie podyktowane jest wyłącznie dobrem ciężarnych kobiet i nikt niepowołany nie będzie miał wglądu w dokumentację. Polki jednak mają wątpliwości i obawiają się nowych przepisów. Czy słusznie? Obowiązkowy rejestr ciąż – od kiedy?

Obowiązkowy rejestr ciąż 2022 – od kiedy?

O tzw. “rejestrze ciąż” zrobiło się głośno już w czerwcu tego roku. To właśnie wtedy posłowie przegłosowali kontrowersyjne rozporządzenie w sprawie szczegółowego zakresu danych zdarzenia medycznego przetwarzanego w systemie informacji oraz sposobu i terminów przekazywania tych danych do Systemu Informacji Medycznej (SIM). Z przyjętych przepisów wynika, że od 1 października personel medyczny będzie miał obowiązek wpisywać do SIM dodatkowe informacje, w tym te dotyczące ciąży. Od 6 lipca do 30 września (o okresie dostosowawczym rozporządzenia) rozwiązanie to miało charakter fakultatywny, ale odtąd lekarze oraz pozostali medycy będą już do tego zobligowani.

Z zapisów rozporządzenia wynika, że pacjentka nie będzie miała żadnego wpływu na to, czy informacja o ciąży znajdzie się w systemie. Nie może nie wyrazić zgody lub poprosić o usunięcie konkretnych danych. Co więcej, nowe rozwiązanie dotyczy nie tylko świadczeń w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia, ale również wizyt prywatnych.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych zobowiązane są m.in. do prowadzenia dokumentacji medycznej. Przetwarzanie danych osobowych pacjentów przez podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych nie jest jednak uzależnione od wyrażenia zgody pacjenta, którego dane są przetwarzane.Kamila Cal-Całko, radca prawny z Kancelarii Prawa Medycznego LEX-MEDYK, cytat za serwisem prawo.pl

Ministerstwo zdrowia zapewnia, że nowe rozporządzenie nie zostało przyjęte w celu tworzenia specjalnego “rejestru ciąż”. Jak tłumaczą przedstawiciele resortu, informacje o ciąży w SIM mają służyć wyłącznie dobru pacjentki oraz jej nienarodzonego dziecka – personel medyczny ma korzystać z tej wiedzy m.in. po to, aby nie podać kobiecie leków, które mogłyby stanowić zagrożenie dla płodu. Takie zapewnienia jednak nie przekonują zaniepokojonych Polek, szczególnie w obliczu niedawnych zmian w prawie aborcyjnym, związanych z kontrowersyjnym wyrokiem TK.

Zobacz: 5 dni opieki na dziecko. Poważne zmiany w Kodeksie Pracy! Skorzystają nie tylko rodzice

Co nowe przepisy oznaczają w praktyce?

Z rozporządzenia wynika, że do danych umieszczonych w Systemie Informacji Medycznej mają dostęp:

  • pracownik medyczny, który uzupełniał dokumentację, a także medyk, który w tej samej placówce kontynuuje leczenie danej pacjentki,
  • lekarz, położna i pielęgniarka POZ, wybrani przez pacjentkę,
  • personel medyczny w przypadku zagrożenia życia.

W teorii wygląda więc na to, że dane o ciąży rzeczywiście będą informacją stricte medyczną i wpisywaną do systemu wyłącznie w celu leczenia. Ale pewne mechanizmy budzą obawy wśród przyszłych rodziców, zwłaszcza kobiet. Jak się okazuje, w wyjątkowych sytuacjach dostęp do dokumentacji będą mogły uzyskać m.in. sąd czy prokuratura np. w przypadku popełnienia przestępstwa czy toczącego się postępowania.

Nic więc dziwnego, że w obliczu ostatnich zmian w prawie reprodukcyjnym, kolejne kontrowersyjne przepisy mogą niepokoić. Część lekarz informuje, że pacjentki boją się podawać taką informację i proszą personel medyczny o niewpisywanie danych o ciąży. Obawiają się nie tylko zbyt dużej ingerencji ze strony państwa w ich życie prywatne, ale także ewentualnych konsekwencji prawnych np. w przypadku naturalnego poronienia. Nowe rozporządzenia zakłada bowiem, że dane o ciąży znikną z systemu w momencie planowanego porodu. Jeśli dojdzie do poronienia, fakt ten również trzeba będzie odnotować w systemie.

Czy w związku z tym kobiety mogą zacząć ukrywać ciążę przed lekarzem? Warto w tym miejscu przypomnieć, że zgodnie z polskim prawem kobieta nie jest karana za przerwanie własnej ciąży. Nawet jeśli otwarcie przyzna się lekarzowi, że dokonała aborcji. Karze podlegają natomiast osoby pomagające w aborcji.

Sprawdź też:

Źródła:

Dodaj komentarz

Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo