Grupa ELO – to oni prowadzili skandaliczne rekolekcje w Toruniu. Kim są? Działają w ten sposób od lat

Nie milkną echa szokujących toruńskich rekolekcji, które miały miejsce w jednej z tamtejszych parafii. Za ich zorganizowanie odpowiadał Wydział Katechetyczny Kurii Diecezji Toruńskiej, ale do współpracy zaproszona została także Grupa ewangelizacyjna ELO. Kim są przedstawiciele stowarzyszenia, które poprowadziło skandaliczne widowisko? Jak to się stało, że dopuszczono do tego podczas rekolekcji dla młodzieży?

Grupa ewangelizacyjna ELO. Kim są prowadzący rekolekcji z Torunia?

Jeszcze kilka dni temu ani organizatorzy, ani uczestnicy rekolekcji w parafii pw. Maksymiliana Kolbego w Toruniu nie spodziewali się, że o wydarzeniu wkrótce zrobi się głośno w całej Polsce. Jak informuje portal tylkotorun.pl, głównym organizatorem spotkania był Wydział Katechetyczny Kurii Diecezji Toruńskiej. Jeden z jego przedstawicieli ksiądz Mariusz Wojnowski do poprowadzenia rekolekcji postanowił zaprosić Ewangelizacyjny Licheński Ośrodek “Kecharitomene”, znany także jako Grupa ELO. Niestety ich plan na te zajęcia nikomu nie przypadł do gustu.

Uczniowie z toruńskich szkół średnich, którzy brali udział w rekolekcjach, byli tak zaskoczeni i zniesmaczeni ich przebiegiem, że w trakcie zaczęli nagrywać sceny dziejące się na ołtarzu. Następnie dzielili się materiałami z rodzicami oraz na portalach społecznościowych. Dzięki temu możemy dokładnie zobaczyć, co działo się tego dnia w kościele. Na nagraniach zarejestrowano dość nietypowe “przedstawienie”, podczas którego rozebrana do połowy kobieta jest poniżana, popychana i wyzywana – można odnieść wrażenie, że występujący dokonują na niej linczu. Członkowie grupy krzyczą do półnagiej kobiety, nie przebierając w słowach: “Ty nie jesteś człowiekiem, rozumiesz?”, “Zamknij ryj, szm*to! Jesteś moim kundlem!”, a następnie zamykają ją w klatce. Młodzież zgromadzona w kościele była wyraźnie zniesmaczona i poruszona, nie za bardzo wiedzieli, jak zareagować. Gdy o sprawie zrobiło się głośno, swoje oburzenie zaczęli wyrażać nie tylko rodzice, ale także wszyscy wierni, którzy poczuli się dotknięci takim zachowaniem w kościele, w dodatku przed ołtarzem.

Ksiądz Mariusz Wojnowski, odpowiedzialny za zaproszenie Grupy ELO, skomentował sprawę i przeprosił. Członkowie stowarzyszenia na razie jednak milczą. Jedyne informacje, do jakich udało się dotrzeć, pochodzą z ich strony, gdzie przedstawiają się jako:

Grupa młodych, szalonych, kreatywnych ludzi, pragnących dzielić się ze światem radością, jaką daje Jezus, trzymając się Maryi i żyjąc we wspólnocie. Pochodzimy z różnych stron Polski i jesteśmy bardzo różnorodni, lecz łączy nas jedno – chęć głoszenia Dobrej Nowiny o Zbawieniu wszystkim młodym ludziom którzy staną na naszej drodze!

Grupa zajmuje się szeroko pojętą ewangelizacją i – jak sami podkreślają – chce docierać ze swoim przekazem do tych młodych wiernych, którzy traktują religię bardziej jak przyzwyczajenie niż potrzebę. Jak ustalił portal tylkotorun.pl, towarzyszenie składa się z wolontariuszy, którymi na co dzień opiekuje się ksiądz Rafał Krauze, proboszcz parafii p.w św. Doroty w Licheniu. Na ich stronie znaleźć można oferty innych ewangelizujących spotkań, podczas których “prawdy wiary przybliżane są poprzez dynamiczne formy, proste w swoim przekazie”.

Zobacz: Nowe propozycje Ordo Iuris dla szkół. Religia na maturze i duchowni w komisji egzaminacyjnej

“Patorekolekcje” w Toruniu to nie pierwsze takie widowisko

Okazuje się, że to nie pierwszy raz, gdy Grupa ELO w tak szokujący sposób prowadzi swoją ewangelizację, również na spotkaniach z młodzieżą. W mediach społecznościowych pojawia się coraz więcej relacji uczniów, którzy brali kiedyś udział w prowadzonych przez grupę wydarzeniach i mają podobne doświadczenia.

To nie jest nowa rzecz. W 2017 r. byli w Warszawie w moim liceum. Nauczyciele byli mega zniesmaczeni, ja sama chciałam to przerwać, ale wgniotło mnie w fotel, a ich ksiądz opiekun skomentował po zajściu w salce, że trochę się ten chłopak zapędził. relacja absolwentek jednego z warszawskich liceów

Do sprawy odniósł się jednak nie tylko ksiądz odpowiedzialny za nawiązanie współpracy z Grupą ELO, ale także Kuria Diecezji Toruńskiej, która postanowiła wystosować oficjalne przeprosiny.

W związku z wydarzeniami, jakie miały miejsce w kościele św. Maksymiliana Kolbego w Toruniu, w trakcie rekolekcji dla młodych, wyrażamy głęboki żal. Przepraszamy ich uczestników, rodziców i wszystkich tych, których dotknęła inscenizacja przedstawiona przez osoby prowadzące spotkanie. Zdajemy sobie sprawę, że sceny, do jakich doszło w trakcie wydarzenia, nigdy nie powinny mieć miejsca. Młodzi ludzie spotkali się z obrazami, które na wydarzeniu religijnym z ich udziałem są nie do zaakceptowania. Inscenizacja połączona z licznymi wyzwiskami i wulgaryzmami sprowokowała słuszne pytania o to, czego w ten sposób uczymy młodzież i dzieci.

Pozostaje jednak pytanie, dlaczego przedstawiciele kurii nie zainteresowali się szczegółami programu rekolekcyjnego. Szczególnie, że w spotkaniu brały udział także osoby niepełnoletnie. Jak wiadomo, zostało w tej sprawie złożone do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z pokazywaniem nieletnim scen z użyciem przemocy.

Sprawdź też:

Dodaj komentarz

Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo