W ubiegłą niedzielę na lubelskich Bronowicach mogło dojść do prawdziwej tragedii. Dwoje dzieci trafiło do szpitala z objawami zatrucia czadem. Dzięki szybkiej akcji służb medycznych chłopcom udzielono natychmiastowej pomocy, obecnie ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.



W jednym z mieszkań przy ulicy Droga Męczenników Majdanka dwóch chłopców brało wieczorną kąpiel. Maluchy pluskały się w wannie pełnej wody. W pewnym momencie jeden z braci zaczął słabnąć, drugi skarżył się na zawroty głowy. Ich rodzice błyskawicznie zadzwonili na pogotowie, które już kilkanaście minut później udzieliło chłopcom pomocy. Dzieci zostały przetransportowane do szpitala z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla.

W łazience, w której kąpiali się chłopcy, woda jest ogrzewana za pomocą piecyka gazowego. Strażacy zbadali specjalnym urządzeniem poziom tlenku węgla i okazało się, że przekracza on bezpieczne normy. Winę za to ponosi prawopdobnie wadliwy piecyk gazowy. Czad wdychany przez dzieci przez dłuższy czas spowodował, że nastąpiło zatrucie tą substancją. Na szczęście tym razem udało się uniknąć tragedii, która była blisko.


Zatrucie czadem zbiera co roku śmiertelne żniwo w Polsce i na świecie. Ten cichy zabójca atakuje bez ostrzeżenia i szybko doprowadza do śmierci. By ustrzec się przed jego szkodliwym działaniem, warto zainwestować w czujnik czadu. Przeczytaj więcej o dostępnych rodzajach i różnicach w poszczególnych modelach.


Sprawdź:Wszystko o czujnikach czadu >>