Do tragedii doszło na wysokości Kępy Tarchomińskiej w Warszawie. Dwie 12-latki weszły do Wisły, gdy niespodziewanie porwał je nurt. Ratownicy nie zdołali pomóc jednej z nich



Nurt Wisły porwał dwie dziewczynki

W czwartek około godziny 18:00 dwie 12-letnie dziewczynki postanowiły wykąpać się w Wiścle. Po chwili porwał je nurt rzeki. Na pomoc dzieciom ruszyli świdkowie zdarzenia, którzy także zaalarnowali policję oraz pogotowie.

Jednej z dziewczynek udało się pomóc jeszcze przed przyjazdem ratowników. Poszukiwania drugiego dziecka trwały ponad godzinę. W tym czasie na wysokości Białołęki zerwał się porywisty wiatr, który utrudniał pracę policji. Ciało dziecka odnaleźli płetwonurkowie. Nie było już szans na uratowanie życia dziewczynce. Na miejscu wypadku zjawiła się prokuratura, która zbada okoliczności śmierci dziecka.

Wakacyjne żniwa

Upały goszczą w Polsce już od maja, a dzieci chętnie korzystają z kąpielisk wodnych. Statyki utonięć w tym roku są rekordowo wysokie, a przed nami jeszcze całe wakacje. Tylko od maja utonęło już 117 osób. Policjanci i służby ratunkowe biją na alarm, by zachować ostrożność i nie korzystać z niestrzeżonych kąpielisk.

Jak chronić dziecko przed utonięciem?

Chcąc mieć pewność, że nasze dziecko jest bezpieczne, należy przestrzegać kilku zasad:

  • By zapewnić dziecku bezpieczeństwo w czasie czasie wodnych zabaw, należy pamiętać, aby samemu sprawdzić najpierw kąpielisko, nawet dobrze nam znane i upewnić się, że jest bezpieczne.
  • Zwracajmy uwagę na warunki pogodowe. Upały wbrew pozorom nie służą kąpielom w rzekach. Rozgrzani słońcem tracimy czujność i wchodzimy do wody nie sprawdzając, czy jest bezpiecznie
  • Należy zadbać też o odpowiedni strój do kąpieli. Jeśli dziecko nadal nie czuje się pewnie w wodzie, nawet jeśli umie już pływać, warto zainwestować w kółko lub motylki.
  • Przydatna może się okazać również podręczna apteczka.
  • Co najważniejsze: będąc nad wodą trzeba zawsze pilnować dzieci, nawet gdy są już starsze i być na wyciągnięcie ręki w razie potrzeby.

Sprawdź także:

[Zdjęcie główne: depositphotos.com]