Ku przestrodze w sezonie letnim – suche utonięcie

Nareszcie nadeszło lato, a wraz z nim wycieczki nad akweny wodne. Nie ma nic przyjemniejszego w upalny dzień od kąpieli w jeziorze, w morzu lub na basenie. W tych miejscach trzeba szczególnie uważać na dzieci. Jak się jednak okazuje niebezpieczeństwo czyha nie tylko w dniu kąpieli, ale także później. Przekonali się o tym boleśnie rodzice czteroletniego Frankie’go.



Dziecko utonęło we własnym łóżku

Rodzina spędzała czas nad wodą. Wszyscy pilnowali chłopca i tak miły dzień nie zwiastował nadchodzącej tragedii. W pewnej chwili głowa chłopca znalazła się pod wodą. Jego tata szybko zareagował i pozornie wszystko było ok.

„Bawił się normalnie przez resztę dnia. Nikt nie sądził, że cokolwiek mogło mu się stać”
~ relacjonował tata w rozmowie z CNN

Przez kolejne kilka dni po kąpieli w wodzie czterolatek był osłabiony, senny i miał dolegliwości zwiastujące przeziębienie. Nic nie zwróciło szczególnej uwagi rodziców. W końcu niemal tydzień później chłopiec obudził się z silnym bólem i zaczął krzyczeć. Kilka chwil później zmarł na oczach taty. Przerażony ojciec wezwał karetkę, jednak służbom ratunkowym nie udało się uratować dziecka.

Co było przyczyną śmierci czterolatka? Okazało się, że jego płuca były przepełnione wodą. Dziecko zmarło więc na tzw. suche utonięcie. Lekarze przestrzegają, że wcześnie wykryte objawy mogą ustrzec przed wtórnym utonięciem. Dlatego uwrażliwiają rodziców, by po kąpieli dziecka w wodzie zwracali uwagę, czy u dziecka nie występuje:

  • trudność z oddychaniem
  • senność lub wyczerpanie
  • kaszel
  • zmiana zachowania
  • otumanienie
  • ból w klatce piersiowej

Wtórne utonięcie chłopca

W razie występowania niepokojących symptomów należy jak najszybciej udać się do lekarza, zaznaczając, że dziecko przebywało w wodzie. Suche utonięcie to wciąż mało znane zjawisko, dlatego warto ku przestrodze dzielić się tą wiedzą z innymi rodzicami.


Dowiedz się: Czym dokładnie jest ciche utonięcie i jak pomóc dziecku? >>




Źródło: CNN.com, metro.co.uk
Zdjęcia: Screeny Facebook