poranne wstawanie

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)
  • Autor
    Wpisy
  • #9568

    bergman

    dziewczyny
    czy wy też macie problemy ze wstaniem rano z łóżka???, wczoraj poszłam spać o 21:30 a i tak nie mogłam się zwlec o 6:30, coraz bardziej kusi mnie L4…

    Izka i Bąbelek w 24 tygodniu

    #156790

    jane

    Re: poranne wstawanie

    Ja jestem na etapie chodzenia spać o 20.00, a o 6.30 też mam problemy 🙂 I też mnie kusi L4….
    Pozdrawiam!

    Beata z Majowym Groszkiem

    #156791

    elzi

    Re: poranne wstawanie

    Ja cały zeszły tydzień byłam na zwolnieniu i wysypiałam się do oporu (ech……. cudnie było……), ale od poniedziałku znowu jestem w pracy i okazuje się, że nic nie pomogło. Znowu padam na pysk o 22:00 i nie mogę się zupełnie zwlec z łóżka rano:(( Najchętniej to bym w sen zimiwy zapadła i już…. :)))))

    elzi
    i 26-tyg małe

    #156792

    kajak

    Re: poranne wstawanie

    o rany! ja bym sie za nic nic nie zwlokla o 6.30, ale ja tez pracowac nie musze. za to w nocy spac nie moge, a w dzien to bym chyba wszedzie zasnela. a dzisiaj wysililam sie na wstanie o 7.30 zeby isc sie zarejestrowac do lekarza, no i jak przyszlam na miejsce to okazalo sie ze sie spoznilam.
    obym w czasie porodu nie zasnela :-)))

    marta (22.11.02)

    #156793

    kiuik

    Re: poranne wstawanie

    ha! dlatego ja b sobie cenie siedzenie w domku i nawet te cholerna prace…wstaje sobie kolo 8 z wlasnej woli a klade sie kolo 23…
    szkoda ze sie nie da tak na zapas naspac…na te trudne pierwsze mies przy bablu…

    pozdrawiamy serdecznie
    kasia i 23-tyg chlopaczek

    #156794

    Anonim

    Re: poranne wstawanie

    Dla mnie poranne wstawanie to okropność. Zazwyczaj muszę wstawać ok. 7.15 a czuję sennośc już ok. 20.30 i mogłabym się już położyć do ciepłego łóżeczka :)))

    #156795

    bergman

    Re: poranne wstawanie

    ja sie sama nie poznaję, przed ciążą nie mogłam iść spać wcześniej jak ok północy, często grubo po, a teraz widzę że z każdym dniem jest coraz gorzej, wczoraj poszłam o 21:30 tylko dlatego że od 20 mocno ze sobą walczyłam, w zasadzie byłam gotowa do spania zaraz po późnym obiedzie, dobrze że mamy psa, więc maż namówił mnie na wieczorny spacerek, co troche przedłużylo moją egzystencję
    pozdrawiam was, tylko nie zaśpijcie na poród

    #156796

    kiuik

    Re: poranne wstawanie

    mysle ze gdybym sie co rano zrywala jak wy do pracy to tez bym padala kolo 21…

    ostatnio ogladalismy z mezem amadeusza….zasnelam w polowie…

    pozdrawiamy serdecznie
    kasia i 23-tyg chlopaczek

    #156797

    annar

    Re: poranne wstawanie

    Ojej, ja też niestety muszę wstawać do pracy o 6.30. W tym tygodniu śpię nieco mniej, gdyż przyjechał do mnie mój mąż (ma urlop – normalnie pracuje w innym mieście) i chcę z nim spędzać jak najwięcej czasu. Oczywiście płacę za to frycowe – w postaci napadów senności w pracy, które miewam notorycznie – i czasem dopiero kilkakrotne przemycie twarzy zimną wodą przynosi jakąś (mizerną) poprawę. Niedawno miałam grypę i pani doktor kazała mi leżeć w łóżku – jejciu – jak ja wtedy spałam – z niewielkimi przerwami – całe dnie i całe noce. Kres moich możliwości – to było przeczytanie dwóch stron jakiejś książki – dalej już spałam… Ale sobie myślę, że to też pora roku taka senna…
    Pozdrawiam wszystkie śpiące mamusie

    AnnaR + Picasek (03.05.2003)

    #156798

    elzi

    Re: poranne wstawanie

    O losie!!!!! Wszystko tylko nie to !!!! Tylko nie poród o pranku!!!!! Na 100% nie dam rady wstać i do szpitala się wybrać… :)))))

    elzi
    i 26-tyg małe

    #156799

    agus-25

    Re: poranne wstawanie

    Ja najwcześniej to wstaje po 10-tej:) Tylko,że kładę się spać czasem nawet o 2:00 w nocy:) Ale i tak jakoś często bierze mnie senność nawet w ciągu dnia. Myślałam już,że to może od zbyt długiego spania:))) Ale to chyba jednak mnie maleństwo w brzuchu do tego zmusza no i oczywiście pogoda też w sam raz na spanko:) Jak to dobrze,że nie muszę wstawać rano do pracy:) Wyśpię się chyba za wszystkie czasy, a napewno się przyda, jak malenstwo będzie już poza brzuszkiem to mi wtedy nie da spokoju:)

    Agus

    #156800

    Anonim

    Re: poranne wstawanie

    Muszę przyznać, że sen w ciąży jest wspaniały.Zawsze miałam kłopot z zaśnieciem i do póżnej nocy przesiadywałam przy komputerze. Teraz o dowolnej porze dnia zasypiam jak niemowle. Całe szczęście, że mąż jest wyrozumiały i sumiennie robi rano zakupy, nawet śniadanko do łóżka dostaję…hihi… Zanim wstanę długo leżę w łóżku, może dlatego mdłości tak mocno mi nie dokuczają. Tylko ja mogę pozwolić sobie na długie wylegiwanie się w łóżku niemal cały tydzień. Jedynie w srody budzę sie o 6:00 po to tylko żeby przynajmniej pół godzinki polezec zanim sie zacznę przygotowywac do wyjscia na uczelnię.

    Wspaniałych snów życzę 😉
    Weronka i 9-tyg maleństwo

    (wciąż nie wiem czy liczyć wiek dzidziusia od ostatniej miesiączki czy od poczęcia, ale lepiej brzmi 9 niż 7 😉 )

    Weronka

    #156801

    Anonim

    Re: poranne wstawanie

    wszyscy lekarze liczą wiek ciąży od ostatniej miesiączki, tak jest o wiele prościej, dolicza się 40 tygodni. Bo przecież b.mało kobitek wie, kiedy tak naprawdę dzidzia została poczęta. A już na pewno nie wie o tym lekarz.
    A my wszystkie mamusie na tym forum też liczymy od OM.

    Pozdrawiam

    Ewa
    termin 2.12.2002

    #156802

    kiuik

    Re: poranne wstawanie

    no nie wszystkie….

    pozdrawiamy serdecznie
    kasia i 23-tyg chlopaczek

    #156803

    kiuik

    Re: poranne wstawanie

    ha ha 🙂
    zebys nie wykrakala 😉 mysle ze jak sie zacznie (nawet o poranku lub bladym switem) to nie przewrocisz sie juz na drugi boki nie bedziesz smacznie chrapac tylko w te pedy do szpitala 🙂

    ale oczywiscie nie jestem zlosciwa i zycze ci zeby dzidzi zaczelo swoja akcje gdzies….pozne poludnie moze byc? oczywiscie po obiedzie….ba! po deserze nawet 😉

    pozdrawiamy serdecznie
    kasia i 23-tyg chlopaczek

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 22)

Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close