poród naturalny czy cesarka co jest lepsze?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 668)
  • Autor
    Wpisy
  • #105609

    joasia250191

    lekarz na poczatku ciazy zapewniał mnie ze bede miala cesarke ze wzgledu ze mam przepuchline nad pępkową a teraz gdy jestem w 31 tygodniu ciazy powiedzial mi ze bedzie lepiej jak bede rodzic naturalnie i nie wiem co o tym myslec?? cieszyc sie , czy cokolwiek?? poradzcie mi cos i opiszcie podobne sytuacje. Z góry dziekuje

    #3807324

    lilus82

    w sumie to nie podobna synuacja,ale ja zawsze chciałam rodzic sn.
    Na sam myśl cesarce miałam dreszcze i jak usłyszałam od lekarki ze mam złe wyniki i musze dzisiaj urodzić albo sama albo ciąc to sie poryczałam.
    W szpitalu z bólami (nieregularnymi) byłam od wtorku,na samej porówce od srody 12-5,30 rano czyli 17,5 godziny kilka razy miałam juz dośc i ciemno przed oczami..
    Rodzic sn ale bez przesady wtedy marzyłąm zeby juz mnie cieli..Wiadomo cc to operacja i dłużej sie dochodzi do siebie..

    #3807325

    joasia250191

    lekarz mi mowil ns bedzie mi bardzo ciezko ale niestety bede musiala i tego sie najbardziej obawiam ale mam nadzieje ze jaokos dam rade i sie zastanawiam czy znieczulenie wogule cos daje

    #3807326

    lilus82

    ja nie miałam więc Ci na to pytanie nie odpowiem 😉
    AL e z tego co słyszłam ze daje,moja znajoma nawet zasneła i obudziła sie na parte

    #3807327

    agatom

    ja rodziłam sn i nie żałuję, miałam lekki poród 😀
    mnie po cc przeraża, że nie możesz od razu śmigać przy dziecku, bo mi po 2 godzinach dali już dziecko iwszystko robiłam w okół niego.
    ja znieczulenia nie miałam, potem dostałam tyko cos przeciwbólowego i było ok, zasypiałam między skurczami 🙂

    #3807328

    papuch

    Ja mam doświadczenie w obu 😉 dwa porody sn i jeden cc. Powiem tak: jeśli chodzi o ból to cc było dla mnie milsze, choć drugą dzidzię urodziłam szybko i bez większych stresów i tak bałam się bo przypominały mi się bóle z pierwszego porodu. Nie ma co ukrywać – oba porody bolą: sn- przed urodzeniem, cc – po urodzeniu. Po sn z regóły jesteś na nogach w ciągu kilku godzin, a cc to ból związany z operacją, nie możesz się ruszyć, podnieść, przekręcić, boli kiedy chodzisz, siedzisz itd. Ale ja miałam szybką pionizację i w miarę to przetrwałam.
    Jeśli chodzi o dzidzię to po cc dzidzia wygląda na mniej wymęczoną, jednak lekarze muszą być uważni przy cięciu- u mnie mały miał sznytkę na plecach- wynik cięcia skalpelem- ale bywa że ciachną dzidzię bardziej dotkliwie (byłam w szpitalu dziecięcym i była tam dzidzia mocniej ciachnięta podczas cc)
    Jeśli masz dobrego lekarza to mu po prostu zaufaj i tyle.

    #3807329

    megi

    Ja miałam cc 🙂 Było ok, trochę trudno się poruszać, ale ogólnie nie było tak źle. Miałam infekcje, (nie związane z cesarką)a temperatura i dreszcze były gorsze niż ból brzucha.
    Powodzenia

    #3807330

    kata

    ja miałam pierwsze cc i sporo problemów po, a drugim razem fantastyczny i niesamowity poród naturalny w 10000%

    linki do obu opisów są wklejone w przyklejonym wątku o porodach, jak masz ochotę to poczytaj

    po MOICH doświadczeniach stwierdzam że absolutnie poród sn jest lepszy i dla kobiety i dla dziecka, to moja osobista opinia, bo wiem że bywa różnie, na pewno nie dałabym się dobrowolnie pokroić… co innego z wyraźnych wskazań

    #3807331

    gosia-1983

    Zamieszczone przez joasia250191
    lekarz mi mowil ns bedzie mi bardzo ciezko ale niestety bede musiala i tego sie najbardziej obawiam ale mam nadzieje ze jaokos dam rade i sie zastanawiam czy znieczulenie wogule cos daje

    moje dwie koleżanki miały znieczulenie, mówiły że działa, ale obie też miały poród kleszczowy :Hmmm…: podobno po znieczuleniu mięśnie mogą być bardzo wiotkie i czasami kobieta nie jest w stanie sama wypchać dzidzi. tak przynajmniej słyszałam i chyba gdzieś czytałam :Niepewny:

    #3807332

    gotka

    ..11 godzin uparcie walczyłam, żeby urodzić sn..nie udało się..po cc czułam się strasznie..mimo normalnych skurczy akcja zatrzymała się u mnie na 2cm..i tak przez kilka godzin..po wszystkim okazało się, że Mała założyła sobie na ramię pępowinę i nie schodziła do kanału rodnego..:Boje się:

    ..nie rozumiem kobiet, które dobrowolnie (a wiem, że bywa to możliwe..mimo zaprzeczeń ze strony lekarzy)..decydują się na cesarkę..:Hmmm…:

    #3807333

    megi

    Różnie to bywa..ja musiałam mieć wywoływany poród, ale okstytocyna nie pomogła, mieliśmy zaburzenia rytmu serca i dlatego lekarze zdecydowali się na cesarkę.Sama operacja nic nie boli, a potem jest cięzko się podnieść…ale dla mnie nie było aż tak źle jak piszecie..Wolę cc, niż te okropne skurcze przy porodzie sn..Mimo wszystko w nastepnej ciąży chciałabym spróbować naturalnie:)
    P.S Też bym nie zapłaciła za cc, mimo wszystko jest to ingerencja w ciało kobiety, czyli poważna operacja. No i dla dziecka poród naturalny jest lepszy, bez szoku i w trakcie przechodzenia przez kanał pozbywa się z przełyku wód płodowych i ogólnie lepiej przygotowuje do przyjście na śwat.
    Jeśli jednak będzie ta cesarka to dasz radę, nie będzie tak źle.Każda z nas jest inna, dziewczyny piszą, że dla nich to koszmar, a dla mnie było w miarę ok;)

    #3807334

    rena12

    ja miałam jedne sn i jedną cc – powiem tak, rodząc musimy mysleć nie tylko o sobie ale i o bezpieczenstwie dziecka – wszystko to spara baaaaaaaaaaaaaardzo indywidualna – gdybym wiedziała, ze nie mogę urodzić sn- po prostu nie ma takiej opcji (macka prózniociągiem wyciagnęli – straszne ryzyko dla dziecka:Boje się::Boje się::Boje się:) – ale nie wiedziałam::(((

    olka z cc – bolało jak cholera ale za to bez tak dużego ryzyka

    nic Ci nie poradzę -może poradź się innego lekarza

    #3807335

    paszulka

    Jak są wskazania do cc to cc a jak nie ma przeciwwskazań do sn to korzystać i rodzić naturalnie IMO.
    Baśkę rodziłam sn ale skończyło się cc. Sn było spoko i gdyby nie budowa bioder udałoby się… po cc koszmar. Za to przy okazji Joli cc bajeczne. Szybko się pozbierałam. 10 tygodni po czuję się jak z Baśką po roku a może dwóch. Podejrzewam, że to przez „oswojenie” bólu, tzn już wiedziałam co mnie czeka a poza tym nie zmęczyłam ciała wcześniejszym sn. Za trzecim razem będzie cc ale innego wyboru na tym etapie już nie mam. 🙂

    …. bo poród generalnie boli jaki by nie był… trzeba wybrać optymalny dla dobra dziecka a i taki, który matce najmniej zaszkodzi…

    #3807336

    yoko

    Zamieszczone przez paszulka

    …. bo poród generalnie boli jaki by nie był… trzeba wybrać optymalny dla dobra dziecka a i taki, który matce najmniej zaszkodzi…

    Franiowy nie bolał nic a nic:)
    bardziej mnie boli jak muszę pranie wstawić;)
    magia zzo:)

    #3807337

    paszulka

    Zamieszczone przez bruni
    Franiowy nie bolał nic a nic:)
    bardziej mnie boli jak muszę pranie wstawić;)
    magia zzo:)

    No fakt. 🙂 Ale to zależy jak postępuje rozwarcie i jakie są bóle do 4 cm. 🙂
    Możesz po prostu nazywać się szczęściarą!! 🙂

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 668)

Forum ‘Wszystko o porodzie’ jest zamknięte dla nowych tematów i odpowiedzi.

Close