Rzucam palenie!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #61767

    lunea

    Już przed ciążą rzuciłam z mężem papierochy i przez prawie 2,5 roku nie paliliśmy… No ale w minione wakacje zaczeliśmy znowu No i wczoraj postanowiliśmy rzucić! Za dużo kasy na to świństwo idzie, no i przed Małą trzeba się ukrywać (jakoś nam głupio przed nią). Pamietam jak przez te 2,5 roku ładnie pachniałam, miałam więcej pieniędzy, miałam kondycję… Chcę tego znowu.
    Mam nadzieję, że nam się uda. Niestety lubimy palić, więc może nie być łatwo. Ale na szczęście jest to jedyny plus papierochów, jaki widzimy; wszystko inne jest BE!
    Trzymajcie kciuki!
    P.S. A moze ktoś się przyłączy?
    Pozdrowionka!

    lunea i Weronika (24.09.03)

    #786322

    kodo

    Re: Rzucam palenie!

    Ja z niepalących i mających wręcz alergię na dym papierosowy, więc życzę Wam wytrwałości w rzuceniu tego paskudztwa !
    Trzymam kciuki !

    pozdrawiamy

    Dorota i Kuba (31.03.04)

    #786323

    anulawawa

    Re: Rzucam palenie!

    Popieram, popieram….ja dopiero „dojrzewam” do tej decyzji więc JESZCZE nie jestem gotowa dołączyć, ale kciuki będę trzymać bo wkrótce i ja zamierzam stoczyć tę walkę 🙂
    Nie paliłam przez prawie 1,5 roku, niestety jakoś 7 miesięcy po porodzie znowu stopniowo wracałam do papieroska….nie palę dużo bo w pracy max 4sztuki no i wieczorem, jak Kubek śpi może ze 2 sztuki (oczywiście nie palimy w domu !!!)
    Niestety mąż jest strasznym nałogiem i wiem, że ciężko mi będzie pożegnać fajeczki bo on zapewne nie da się namówić na wspóle „rzucanie”…. ale nie podoba mi się to że znowu palę…chociaż lubię to !!!!!
    FUJ! Żałuję, że kiedykolwiek zaczęłam…..

    Pozdrowionka i powodzenia!!!

    Ania& Jakub (5-12-2003)

    #786324

    aska27

    Re: Rzucam palenie!

    Hej ja rzuciłam palenie jeszcze kiedy byliśmy w fazie starających się , czyli jakieś 2,5 roku temu . Nie palę teraz , chociaż czasem mnie kusi , ale nie daję się , bo wiem , że gdbym się skusiła to też byłoby mi ciężko . W każdym razie gratuluję decyzji i życzę powodzenia . We dwoje na pewno będzie Wam łatwiej .
    pozdrawiamy ciepło

    Bartuś i mamusia

    #786325

    Anonim

    Re: Rzucam palenie!

    Nie przyłączę się bo nie palę….ale mocno trzymam za Was kciukasy
    Pozdrawiam

    Aga z Szymkiem (24.03.1999) i Julcią (12.06.2004)

    #786326

    lunea

    Re: Rzucam palenie!

    Ja też niewiele palę, bo też ok 5-6 papierochów dziennie. Ale palę! I nieważne ile, ważny jest sam fakt. Mąż też trochę więcej pali, ale nie dużo. W domy też nie palimy!
    Spróbuj namówić męża. Razem na pewno będzie raźniej.
    Pozdrowionka!
    P.S. Może jednak skusisz się na zerwanie z nałogiem TERAZ? Ja stwierdziłam, ze takie odkładanie nie ma sensu, bo zawsze będzie jakieś „ale”…

    lunea i Weronika (24.09.03)

    #786327

    lunea

    Re: Rzucam palenie!

    Oj, ja też rzuciłam jak się starałam o dzidzię. I radzę Ci, zebyś nie skusiła się. Ja tak zrobiłam, no i proszę, znowu mam ten sam problem. A prawie 3 lata temu, jak rzucałam, to miałam silniejszą motywację niz teraz (wtedy chcieliśmy mieć dzidzię, teraz już nie chcemy następnego dziecka, no przynajmniej nie teraz).
    Trzymaj się i nie daj się!

    lunea i Weronika (24.09.03)

    #786328

    lea

    Re: Rzucam palenie!

    Powodzenia!

    Mateuszek (14.03.2003)

    #786329

    usianka

    Re: Rzucam palenie!

    Nie przylacze sie bo nie pale (ale palilam kiedys tam hen hen). Plusow tez zadnych nie widze. Ale z calego serca zycze Wam powodzenia!!
    pozdrawiam

    Ula – mama Emilki (4.XI.2003)

    #786330

    efcia2004

    Re: Rzucam palenie!

    Cześć! Ja nie wiedziałam nawet że jetsem w ciązy – wzięłam papierocha, zaciąnęłam się i zrobiło mi się cholernie niiedobrze. Myślę – co jest?? No i się dowiedziałam. Od tamtej pory wiadomo, nie palę. Raczej do tego nie wrócę bo mąż jest zdecydowanym przeciwnikiem a przeciez nie będę się z tym kryła przed mężem .
    Życzę wytrwałości i dużo silnej woli.
    Pozdrawiamy

    Ewcia i Natalka

    #786331

    magdzik

    Re: Rzucam palenie!

    Życze powodzenia.
    Ja także zaczełam palić. Palę tylko na balkonie, więc dziecku to nie przeszkadza. Co do strat przy paleniu, to istotnie masz racje, jka do tego bym dorzuciła poranny niesmak w ustach, którego nie miałam jak nie paliłam. Ech… może i ja rzucę, ale bym chciała wraz z mężem, a on się jakoś nie kwapi do tego.

    Pozdrawiamy,

    Magda i Albercik ur. 8.09.03

    #786332

    lunea

    Re: Rzucam palenie!

    No to masz fajnie, że mąż jest przeciwny. Mój lubi tak samo jak ja…
    A jak byłam w ciązy (i przed, ok 9 miesięcy), czy nawet po (prawie rok), to też nie paliłam. Ale kurcze znowu zaczęłam Zła jestem na siebie. A najgorsze jest to, ze teraz nie mam już takiej silnej motywacji jak wcześniej…

    lunea i Weronika (24.09.03)

    #786333

    Anonim

    Re: Rzucam palenie!

    ja chcialabym rzucic,ale jakos brak motywacji….
    wszystko jest super gdy brak stresow,ale teraz czeka mnie obrona i juzmna telepie w srodkui.Ale obiecalam sobie ze jak sie obronie to rzucam to diabelstwo….pewnie sie nie obronie i bede palic do konca zycia…

    Moj maz pali i teraz jest na etapie minimalizowania ilosci papierosow z 12 zszedl do 4, tak wiec zawsze to cos.

    Ja pale w pracy i jak mlody zasnie.
    kiedy dowiedzialam sie ze jestem w ciazy wypalilam z nerow papierosa(3 tyd. w ciazy) rozplakalam sie ze pale i wrocilam do palenia jak Hubi mial 11 miesiecy:(

    Hubi (23luty2003) i Nelly tez 23 luty ale kilka lat wczesniej

    #786334

    lunea

    Re: Rzucam palenie!

    Też palę tylko na balkonie, tak więc Małej nie szkodzę. Ale tak czy inaczej w stosunku do niej też jakoś dziwnie się czuję… Nie umiem tego dokładnie opisać… Nie wiem, wstyd mi? Bo przecież powinnam być wzorem, a tu takie świństwo… Nie wiem.
    Aha! Dziś 4 dzień bez papierosa!
    P.S. Mój mąż też jakos luźniej do tego podchodzi; popala sobie w pracy, ale tylko 1 papierocha dziennie!
    Pozdrowionka!

    lunea i Weronika (24.09.03)

    #786335

    lunea

    Re: Rzucam palenie!

    No właśnie, coś u mnie też jest kiepsko z tą motywacją. Głównie motywują mnie pieniądze, no a poza tym nie chcę palić przez całe życie. A im wcześniej będę chciała przestać, tym lepiej… , tzn łatwiej (tak myślę)
    A jeśli chodzi o stres, to doskonale Cię rozumiem. Też mnie czeka obrona magisterki (tylko najpierw muszę ją napisać ). Ale pocieszam się, ze jak broniłam licencjat, to nie paliłam i jakoś to przeżyłam…
    Pozdrowionka!

    lunea i Weronika (24.09.03)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)

Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close