“Smutne beżowe dziecko i jego smutna beżowa mama”. Nowy trend w rodzicielstwie budzi wątpliwości

Trendy w macierzyństwie, podobnie jak w każdej innej dziedzinie życia, zmieniają się błyskawicznie – jedne znienacka znikają, a zaraz na ich miejsce pojawiają się nowe. Ostatnio wśród mam, zwłaszcza tych, które relacjonują swoją codzienność w mediach społecznościowych, popularność zyskała moda określana terminem “smutne beżowe dziecko”. Co to właściwie oznacza? Co kryje się pod tym dość niepokojąco brzmiącym określeniem?

Smutne beżowe dziecko i smutna beżowa mama. Na czym polega nowy trend?

O smutnych beżowych dzieciach oraz ich smutnych beżowych mamach zrobiło się w ostatnich dniach głośno w polskich mediach społecznościowych za sprawą jednej z użytkowniczek TikToka. Paulina Zagórska opublikowała na swoim profilu (tazagorska) materiał, w którym wyjaśnia, skąd wzięły się te nietypowe określenia i czym charakteryzuje się nowy trend. Jak się okazuje, jego źródłem jest zyskująca w ostatnich latach na popularności moda na minimalizm, a także rosnące zainteresowanie zdrowiem psychicznym i tzw. rodzicielstwem bliskości.

Przejawy tej tendencji można bez problemu dostrzec w katalogach z zabawkami, akcesoriami i wyposażeniem pokoi dla dzieci. Widać je bardzo często również w mediach społecznościowych, szczególnie na Instagramie. Nowa moda charakteryzuje się przede wszystkim prostotą oraz chęcią zbliżenia do natury, dlatego dominują neutralne kolory, szczególnie odcienie beżu i delikatnych pasteli. Rodzice zaliczający się do zwolenników tej estetyki często rezygnują z plastikowych zabawek, huśtawek czy akcesoriów w krzykliwych barwach, a stawiają raczej na przedmioty wykonane z naturalnych materiałów, czyli drewniane zabawki, lniane i wełniane ubranka czy jasne meble.

Opisywany trend nie ogranicza się jednak wyłącznie do rzeczy materialnych. “Beżowy” minimalizm to przede wszystkim na dbałość o prostotę, czystość i spokój. Zwolennicy tej idei przekonują, że dzieciom – zwłaszcza w okresie niemowlęctwa – nie potrzeba zbyt wiele bodźców i kolorowego, krzykliwego otoczenia, które może utrudniać wyciszanie się i odpoczynek. Neutralne, jasne barwy mają ich zdaniem redukować stres, ułatwiać zasypianie i ogólne odprężanie. Zamiast skupiać się na hałaśliwych, jaskrawych zabawkach, rodzice chcą wzmacniać więzi z dzieckiem.

Smutna beżowa mama to taka, która praktykuje rodzicielstwo bliskości, podąża za dzieckiem, implementuje elementy pedagogiki Montessori, a także jest mamą oczytaną i bardzo świadomą. Mamą, która cały czas się dokształcaPaulina Zagórska

Niewątpliwie jednym z najbardziej delikatnych i jednocześnie kojarzących się z naturą kolorów jest właśnie beż. Dlatego często można go dostrzec na zdjęciach w internecie czy na profilach mam dominuje właśnie ten odcień. Brak jaskrawych, kolorowych barw w połączeniu z beżowymi i brązowymi ubrankami może wywoływać wrażenie, że dziecko jest poważniejsze i smutniejsze.

Paulina Zagórska podkreśla jednocześnie w swoim TikToku, że “ta neutralna paleta barw stała się pewnego rodzaju wyznacznikiem zamożności”. Niestety beżowa estetyka często idzie w parze z dobrymi zasobami finansowymi. Drewniane zabawki, wysokiej jakości tkaniny z lnu, kaszmiru czy wełny wiążą się z ogromnymi wydatkami, a wiadomo, że nie każdego na to stać. Niestety są mamy, które zdają się wierzyć, że to właśnie jest wyznacznik dobrego rodzicielstwa, a przecież to nie jakość i kolor ubranek decydują o tym, kto jest, a kto nie jest dobrym rodzicem.

Tak poważnie, to sad beige [smutny beż] na ogół kończy się właśnie w momencie, jak dziecko odkrywa “Frozen” albo “Psi patrol”.Paulina Zagórska

Smutne beżowe dziecko

Zobacz: Energetyki od 18 lat 2023 – od kiedy zakaz może wejść w życie? W Sejmie jest już projekt w tej sprawie

Czy nowa moda może być szkodliwa dla dzieci?

“Smutne beżowe dziecko” wywołało dyskusję nie tylko wśród rodziców, ale także ekspertów w dziedzinie psychologii dziecięcej. Zastanawiano się m.in. czy zbyt daleko posunięty minimalizm może wpływać negatywnie na rozwój dziecka i zwyczajnie odbierać mu radość z dzieciństwa. W wypowiedziach dla portalu ofeminin.pl specjalistki z zakresu wychowywania dzieci stanowczo podkreślają, że estetyka wnętrza czy zabawki nie mają “absolutnie nic wspólnego z tym, jak bardzo szczęśliwe czują się nasze dzieci”.

W dyskusji o upodobaniach innych, nie zapominajmy o tym, aby dać każdej z nas prawo dokonywania własnych wyborów oraz zaakceptujmy fakt, że mogą być całkowicie różne od tych, której my podejmiemy w zaciszu własnych czterech ścianIwona Kilińska, autorka pierwszego w Polsce przewodnika dla mam “Jak to jest być mamą”

Najważniejsze, aby młode mamy nie uległy przekonaniu, że to kolor śpioszków czy rodzaj zabawki są decydującym wyznacznikiem bycia dobrą mamą.

Sprawdź też:

Dodaj komentarz

Gry i zabawy dla dzieci

LEGO matematyka: Ułamki na klockach LEGO

Jednym z punktów na mojej “Ojcowskiej Bucket List” jest zarażenie córki miłością do matematyki. Sporym sukcesem będzie brak jej niechęci do tego przedmiotu. Tak się złożyło, że trafiłem dziś na...

Czytaj dalej →
Niemowlę, Pielęgnacja niemowląt

Test pieluszek jednorazowych

Dada, Pampers, Baby Dream, Toujours? Wpis o wyprawce noworodka oraz ten z porównaniem Dady i Pampersa sprawił, że zacząłem przeglądać różne testy pieluszek. Bliżej mi do praktyka niż teoretyka. Postanowiłem...

Czytaj dalej →
Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
Logo