Poplamione materace i pościel, niedomyte naczynia to tylko początek listy przewinień. Zdarza się, że dzieci nie mają dostępu do bieżącej wody i są zmuszone myć się w jeziorze, wliczając w to szczotkowanie zębów. Kolonie powinny być dla dziecka czasem nawiązywania nowych przyjaźni, zabawy, odpoczynku i rozwoju. By jednak miło je spędzać, trzeba mieć do tego należyte warunki. Sanepid ostrzega, że niektóre obozy nie spełnią wymogów i wystawia mandaty.



Kolonie spędzone w brudzie

Jak wynika z raportów Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie, stan sprzętów i pomieszczeń na koloniach budzi wiele do życzenia. Raporty podsumowują okres od początku wakacji do 13 lipca. Przeprowadzono 246 kontroli w samym województwie warmińsko- mazurskim. Kontrolom podlegały obozowiska na świeżym powietrzu i w schroniskach, a w nich stołówki oraz świetlice, gdzie bawiły się dzieci.

Łatwo wyobrazić sobie, że doszło do wielu uchybień ze strony organizatorów tegorocznych kolonii, skoro do rubryki ‘Wypoczynek zorganizowany w sposób wzorowy’ nie został wpisany ani jeden obóz!

Jedno z obozowisk nie zostało nawet nigdzie zgłoszone, a przebywało na nim 49 dzieci. W razie tragedii czy pilnej potrzeby interwencji służb, nikt nie znałby dokładnego położenia kolonii. Sprawą zajęło się już kuratorium oświaty.

Sprawdź:

Wszechobecny brud

Do głównych niedociągnięć zaliczany jest na ogół brud w placówkach obozowych: poplamione materace i pościel, niedomyte naczynia itp. Zdarza się również, że dzieci nie mają dostępu do bieżącej wody i są zmuszone myć się w jeziorze, wliczając w to szczotkowanie zębów. Wielu rodziców jest błędnie informowanych o warunkach panujących w obozowisku, gdzie przebywa ich dziecko. Warto więc w miarę możliwości sprawdzić samemu, czy wszystkie wymogi czystości i bezpieczeństwa są spełniane przez organizatorów kolonii, lub wysyłać dziecko tylko do znanych miejsc z dobrymi opiniami.

Najgorsze placówki

Sanepid po sprawdzeniu placówki, która dopuściła się uchybień, może wystawić mandat. Największy wystawiony w tym roku wynosił 600 zł. Które placówki przeraziły kontrolerów najbardziej? Jednym z gorszych przypadków była stołówka w Olecku. Aż u 21 dzieci stwierdzono zatrucie pokarmowe po posiłku na obozie. Jedna z obozowiczek została zabrana do szpitala, ale na szczęście niepotrzebna była hospitalizacja. Mimo że na stołówce były serwowane świeże posiłki ugotowane z dobrych produktów, to już czystość przyborów kuchennych, talerzy, sztućców oraz… rąk kucharek nie zadowoliła Sanepidu. Znaleziono na nich wiele drobnoustrojów.

Na Pomorzu Zachodnim przeprowadzono 258 kontroli. Zanotowano 18 urazów i 2 przypadki zachorowań u dzieci, ale już nie zatrucia pokarmowe. Za to aż 4 placówki zostały zgłoszone przez osoby trzecie. W Małopolsce, gdzie przeprowadzono największą liczbę interwencji, bo aż 372, wystawiono mandaty na łączną sumę 1200 zł.



Aby zapobiegać podobnym przypadkom, po każdej kontroli pracownicy Sanepidu zostawiają ulotki informacyjne. Można w nich znaleźć wytyczne, jak poprawnie prowadzić obozowiska. Praktykowane są też powtórne kontrole, sprawdzające, czy organizatorzy kolonii dostosowali się do wskazówek i zmian zaproponowanych przez Sanepid. Miejmy nadzieję, że wraz z działaniem służb oraz uświadamianiem rodziców, nasze dzieci będą miały tylko dobre wspomnienia z kolonii.

[Zdjęcie główne: depositphotos]