Dla większości dzieci rodzic jest wzorem. Zwłaszcza dla tych najmłodszych, mama i tata to bohaterzy. Jaki wpływ ma więc ich nieobecność na życie dziecka? Coraz częściej w codziennym pędzie potrzeby maluszka, zwłaszcza ta najważniejsza – bliskości, schodzą na dalszy plan.



Nieobecny rodzic

Każdy z nas pragnie spełniać się na wielu płaszczyznach: kariera, dom, związek, dzieci. Na dodatek we wszystkim chcemy być najlepsi. Jak dom to najpiękniejszy, jak kariera to tylko na najwyższym stanowisku, ale czy w takim pędzie da się tworzyć piękne i budujące relacje z najbliższymi? Rodzicielstwo to dla wielu wspaniała droga, która, mimo że nieraz jest kręta i wyboista, daje spełnienie i napawa radością. Wychowanie dziecka nie jest jednak kolejnym osiągnięciem do odhaczenia, a bardzo trudnym i wiążącym na całe życie zajęciem.

Kiedy łapiemy wiele srok za ogon, nagle okazuję się, że nie mamy czasu na poświęcanie się dziecku w takim stopniu, jakim byśmy chcieli. Niektórzy rodzice nie zauważają nawet, że kolejny projekt czy spotkanie zabiera im cenny czas z maluszkiem. Choć babcia, niania czy żłobek może chwilowo zaopiekować się naszą pociechą, nic nie zastąpi opieki i bliskości matki czy ojca. Ich obecność w naszym życiu jest kluczowa dla prawidłowego rozwoju. Wiadomo, że bywają sytuacje, kiedy niestety rodzic nie może poświęcać uwagi dziecku, jednak nie ma ich wiele, a często zaniedbujemy nasze relacje z dzieckiem.

Pokolenie samotnych dzieci

Dzieci, których rodzice nie mają dla nich czasu, często szukają akceptacji i uwagi w inny sposób. Uwidacznia się to zwłaszcza u szkolniaków i nastolatków, którzy zaczynają zagłębiać się w swój świat. Kiedy jeszcze nasza pociecha angażuje się w naukę, sport, czy inne pasje, to nie trzeba się zbytnio martwić. Ze wsparciem przyjaciół czy dobrego pedagoga może w pewnym stopniu poradzić sobie z deficytami uwagi ze strony rodziców. Zdarza się jednak, że w pewnym momencie chęć przynależności do jakiejś grupy pcha je w destruktywne zachowanie. Pojawiają się eksperymenty z używkami, a nawet samookaleczeniem.

Rodzic nagle odczuwa, że zawiódł dziecko i próbuje nadrobić stracony czas. Choć często jest jeszcze czas na naprawę relacji, nigdy w pełni nie odzyskamy minionych lat. Jeśli zaczęliśmy chodzić na mecze naszego obiecującego już syna piłkarza, nie znaczy to, że on zapomni, że zabrakło nas na tym pierwszym. I tak powstaje pokolenie samotnych dzieci. Nieraz kochających i szanujących swoich rodziców, jednak z ogromnymi deficytami bliskości.

Coraz więcej dzieci targa się na swoje życie…

Statystyki dotyczące samobójstw wśród młodych ludzi w Polsce przerażają. Coraz więcej dzieci targa się na swoje życie, a jedną z możliwych przyczyn jest właśnie brak rodziców w ich codzienności. Już jakiś czas temu ruszyła nowa akcja społeczna “Jeden dzień – wart całe życie”, który promuje rodzinne spędzanie czasu. Krótkie wideo uświadamia nam, jak wiele możemy stracić. Czego nie zdołamy już nadrobić?

Nie zapominajmy, jak ważna dla naszego dziecka jest rozmowa, poświęcenie uwagi, czy nawet zwykły całus przed snem. Od nas zależy bardzo wiele, między innymi w dużym stopniu jak potoczy się jego przyszłość. Nie obwiniajmy się, gdy mimo szczerych chęci i prób coś w naszym rodzicielstwie poszło nie tak, jak sobie to wyobrażaliśmy, ale przede wszystkim próbujmy. Stwórzmy naszym dzieciom dom pełen miłości i uwagi, a wyrosną na pewnych siebie, radosnych ludzi.