Kindersztuba: co znaczy to słowo w dzisiejszych czasach?

Kindersztuba – to trudne i coraz rzadziej używane słowo. Zanika nie tylko ono samo, ale zdarza się, że otaczający nas świat daje także coraz więcej sygnałów, że zanika także jego znaczenie. Czyżby była to wina bezstresowego wychowania? Co znaczy słowo „kindersztuba” i co właściwie za nim idzie?

Kindersztuba: co znaczy to słowo w dzisiejszych czasach?
Pixabay

Kindersztuba: znaczenie słowa

Samo słowo „kindersztuba” pochodzi z języka niemieckiego. Spolszczona wersja funkcjonuje w naszym kraju od minimum 200 lat. Jest połączeniem dwóch niemieckich słów: „Kinder”, czyli dzieci oraz „stube”, czyli pomieszczenie lub pokój. Określenie to było i jest stosowane do starannego wychowania, na które kładziony jest nacisk w domu rodzinnym. Dziecko ma wpajane zasady poprawnego zachowania się, grzeczności, taktu, szacunku dla innych, ale nie tylko. Chodzi także o ogładę towarzyską, o umiejętność komunikowania się z innymi ludźmi, o zdolność do wysławiania się, a także o elokwencję i o oczytanie.

Patrząc na zachowania dzisiejszej młodzieży, można mieć wrażenie, że sama wartość tego słowa odchodzi w zapomnienie podobnie jak ten wyraz. Wielu rodziców zapewne oburzyłoby się na tego typu stwierdzenia i odpowiedzieliby argumentem, że czasy bezdusznego wychowywania dzieci, które miały chodzić jak w zegarku i nie odzywać się niepytane już dawno są za nami. I zapewne po części mieliby rację, ale czy rzeczywiście nie ma nic pośrodku i mamy do wyboru jedynie dwie skrajności?

Dobre wychowanie u przedszkolaków

Świetnym miejscem do obserwacji są przedszkola. Zaprzyjaźniona przedszkolanka mówi, że ze świecą szukać dzieci, które używają w ferworze zabawy zwrotów takich jak: „proszę, podaj mi” czy „dziękuję”. Sukcesem jest wymruczane pod nosem nieśmiałe „dzień dobry” po przekroczeniu przedszkolnego progu, chociaż nie brakuje dzieci, które nie potrafią nawet tego. W restauracjach obserwujemy swobodnie biegające, wrzeszczące maluchy, które przeszkadzają innym klientom, a ich rodzice są w tym czasie pogrążeni w rozmowie i ani myślą zareagować. Na placach zabaw powszechne jest wydzieranie sobie z rąk zabawek, a w tramwajach roi się od młodzieży w wieku szkolnym, która ani myśli ustąpić osobie starszej miejsca siedzącego. „Dlaczego nie uczysz go przepuszczania cię w drzwiach?” – pytam kuzynkę wychowującą nastoletniego syna. Odpiera ze śmiechem, żebym dała spokój, przecież te czasy już dawno minęły. Doprawdy? Obecnie zbyt często zasłaniamy się swobodą obyczajów i szeroko pojętą wolnością, które mają usprawiedliwić to, że zwyczajnie nam się nie chce, które są przykrywką dla niedbałości i bylejakości. Źle pojęta wolność słowa i brak jakichkolwiek granic obyczajowych doprowadza do zanikania zasad dobrego wychowania.

Kindersztuba dla dzieci

Zgodnie ze znaczeniem słowa „kindersztuba”, wszystko zaczyna się od najmłodszych lat w zaciszu domowego ogniska. To Wy, rodzice, macie na malucha największy wpływ i nikt za Was nie nauczy go zasad odpowiedniego zachowania. Ale wymaga to nieco pracy – dosyć ciężkiej, ciągnącej się latami i wymagającej żelaznej konsekwencji. Przykład musi iść z góry i być dawany każdego dnia, w każdej sytuacji. Żeby się udało, nie może być to wymuszone i sztuczne. Wasze zachowanie powinno w naturalny sposób uczyć dziecko odpowiednich wzorców.

Ucz także dziecko umiejętności rozmowy. Pozwól mu wyrażać swoje zdanie, zachęcaj je do tego, prowokuj budowanie obszernych wypowiedzi. Dawaj mu także podstawę do tego, czyli odkrywaj przed nim świat – czytajcie książeczki, oglądajcie nie tylko kolorowe, lecz nierzadko ogłupiające bajki, dużo dziecku opowiadaj na różnorodne tematy. Efekty szybko zauważysz, gdy Twój maluch w rozmowie zaskoczy swoich rozmówców umiejętnością swobodnej wypowiedzi, zamiast mruczenia pod nosem kilku zdań i widocznego popłochu na buzi.

Kindersztuba to nie tylko „proszę” czy „dziękuję”. To nie tylko mówienie „dzień dobry” sąsiadom spotkanym na klatce schodowej czy pani przy kasie. Uczcie dziecko, że powinno być wrażliwe na potrzeby innych – może tyczyć się to pomocy we wniesieniu zakupów osobie starszej lub sprzeciwienia się przezywaniu pulchnego kolegi z klasy. Kindersztuba to starannie prowadzone zeszyty lekcyjne i porządek w zabawkach, to wycieranie butów przed wejściem do domu i zachowania się przy stole. Wyrób w dziecku nawyk pomagania innym, zachowania wokół siebie czystości, szanowania cudzego wysiłku i pracy.

Zobacz także:

Tych rad dziadków nie powinnaś słuchać

Polecamy najciekawsze książeczki dla dzieci

Czy stosować kontrolę rodzicielską?

 

Komentarzy: 2

  • Avatar

Dodaj komentarz

Ciąża
Obniżenie brzucha w ciąży: Ile przed porodem opada brzuch?
Obniżenie brzucha jest zjawiskiem naturalnym, występującym pod koniec ciąży u niemal wszystkich kobiet. Nie powinno ono nikogo niepokoić, ponieważ dawniej to zjawisko było wręcz wyczekiwane. Kilkadziesiąt lat temu nie było
Czytaj dalej
Zdrowie w ciąży
Hemoroidy w ciąży: Profilaktyka, Objawy, Leczenie
Wstydliwy problem – hemoroidy w ciąży Hemoroidy są problemem dotykającym bardzo dużą liczbę kobiet w ciąży (40-85%). Ale co to właściwie są hemoroidy? Hemoroidy to poszerzenia fizjologicznie występujących struktur w odbycie
Czytaj dalej
Wychowanie
Żółw domowy [rasy, ceny]: Co warto wiedzieć przed zakupem?
Jaki żółw domowy będzie odpowiedni dla dziecka lub osoby, która zaczyna swoją przygodę z żółwiami: błotny, stepowy (lądowy), czerwonolicy, grecki, chiński czy słoniowy? Poznaj gatunki żółwi domowych, ich wymagania i
Czytaj dalej
Nastolatkowie Wychowanie
Kiedy dziecko nie słucha…
Co robić, gdy dziecko nie słucha? To pytanie często pojawia się na forach rodzicielskich. Aby otrzymać na nie odpowiedź, warto wyjść od pytania: co rozumiem przez stwierdzenie "słuchać kogoś"? Czy
Czytaj dalej
Prawo Wychowanie
Prawa dziecka, które warto znać!
Janusz Korczak, znany pedagog, napisał w jednej ze swoich książek: „Nie ma dzieci – są ludzie; ale o innej skali pojęć, innym zasobie doświadczenia, innych popędach, innej grze uczuć.” Mimo
Czytaj dalej
Newsy Wychowanie
Rzeźnik Praw Dziecka: „Absolutnie nie wolno bić dzieci, ale… klaps nie zostawia wielkiego śladu”
"Rzeźnik" w tytule to nie freudowska pomyłka. To pierwsze słowa naszej redakcyjnej koleżanki po zapoznaniu się z wywiadem pana Mikołaja Pawlaka. Trudno bowiem rzecznikiem dzieci nazwać osobę, która "z estymą"
Czytaj dalej