Deodorant challenge to nowe, niebezpieczne „wyzwanie”, które rozprzestrzenia się w social mediach i którego podejmują się nastolatki. Na czym polega i jak uchronić przed nim dziecko?

„Wygląda na to, że nową modą w szkołach jest „Deodorant challenge”. Ostrzegłam Kaitlyn Stanley, by nie robiła tego ponownie… Chciałabym, abyście wszyscy wiedzieli..” – ostrzega na swoim profilu na Facebooku Sara Pears Stanley -matka nastolatki, która podjęła „wyzwanie”.

Pod postem znajduje się zdjęcie ręki dziewczyny i ponad 50 komentarzy.

Co to jest „Deodorant challenge”?

Deodorant challenge jest nowym „wyzwaniem”, którego podejmują się nastolatki. Na czym dokładnie polega? Należy psiknąć dezodorantem w aerozolu z jak najmniejszej odległości na skórę. Wygrywa ten, kto najdłużej wytrzyma ból. „Zabawa” kończy się dla najwytrwalszych zazwyczaj tragicznie. Na skórze dziecka pozostają krwawe, trudno gojące się i ropiejące rany. Pamiątką po niebezpiecznej rozgrywce są również pojawiające się po wygojeniu skóry blizny. Wątpliwa nagroda dla zwycięzcy? Uznanie wśród rówieśników…

Ice and salt challenge

Deodorant challenge to nie pierwsze tego typu „wyzwanie”. Całkiem niedawno media opisywały Ice and salt challenge, w którym najpierw posypywało się skórę solą, a następnie przykładało w tym miejscu kostki lodu. Pod wpływem soli lód gwałtownie topniał, a tym samym temperatura wokół niego spadała. Skutkiem „zabawy” były bolesne odmrożenia.

Wyzwanie ognia czyli fire challenge

Odmrożenia po aerozolu czy lodzie posypanym solą są straszne, ale w kategorii przerażających wyzwań wydaje się wygrywać modne około 3 lat temu fire challenge, w ramach którego dzieci smarowały skórę łatwopalną substancją i… podpalały się! Nagranie próby ugaszenia zamieszczały następnie na swoich profilach w mediach społecznościowych chcąc uzyskać jak najwięcej polubień.

Co zrobić, by Twoje dziecko nie podjęło „wyzwania”?

Jak widać deodorant challenge nie jest pierwszą zabawą zagrażającą zdrowiu, a w skrajnych wypadkach nawet życiu dzieci. Widząc efekty tego typu „pojedynków” wśród młodzieży pewnie też zastanawiacie się, co popycha ich do samookaleczania? Czy potrzeba zyskania aprobaty wśród rówieśników może być tak wielka, że dzieci stają się ślepe na własny ból? I czy jest coś, co my dorośli możemy zrobić, aby nasze dziecko nie tylko nie podjęło deodorant challenge?

Choć brzmi to banalnie, nic nie jest w stanie zastąpić częstych rozmów z dzieckiem. Uczmy je od najmłodszych lat asertywności i umiejętności oceny zachowań kolegów. Każdy, kto ma dziecko w wieku szkolnym wie, jak trudna to sztuka. Trzeba ją praktykować codziennie i powtarzać niemal do znudzenia. Niemniej nikt z nas nie ma możliwości sprawdzenia, co dziecko robi chociażby podczas przerwy w szkole. Jedynie zakorzenienie w nim pewnych odruchów może sprawić, że nie ulegnie presji rówieśników i nie podejmie kolejnego krwawego „wyzwania”.

[Zdjęcie główne: screen FB Sara Pears Stanley]