Pójście dziecka do przedszkola to bardzo ważne wydarzenie w życiu rodziców. Mamy ze łzami w oczach myślą o tym, że ich maluch powoli zaczyna wyfruwać z gniazda, że coraz częściej będzie spędzał czas bez rodziców, a w domu będzie tak cicho i pusto bez niego i… na tym się kończy, bo po paru dniach i w ciągu najbliższych tygodni się okazuje, że dziecko nadal więcej czasu spędza w domu niż w przedszkolu z powodu ciągle nawracających chorób. Następne miesiące są przeplatanką kilkudniowych pobytów w przedszkolu i chorowania w domu, a Wy żartujecie już zapewne, że w przychodni moglibyście założyć kartę stałego klienta.

Zdrowie dziecka w przedszkolu

W dużych skupiskach ludzkich błyskawicznie rozprzestrzeniają się choroby przenoszone drogą kropelkową, lecz nie tylko. Wystarczy jedno chore dziecko, by w całym przedszkolu zapanowała istna epidemia. Dzieci kaszlą, kichają, nie unikają ze sobą kontaktu fizycznego, bawią się tymi samymi zabawkami, używają tych samych kredek, które nierzadko wędrują do ust. Maluszki niezbyt często też myją rączki. Choroby w wieku przedszkolnym to prawdziwa plaga. Rodzice dwoją się i troją, z duszą na ramieniu informują szefa o kolejnym zwolnieniu lub błagają rodzinę o zaopiekowanie się dzieckiem.

Sytuację pogarszają ci rodzice, którzy przyprowadzają do przedszkola podziębione dzieci. Bagatelizują sprawę sprowadzając ją do zwykłego katarku lub niegroźnego kaszlu. Argumentują, że nie mają możliwości pozostania z dzieckiem w domu. Nie pomagają nawet upomnienia przedszkolanek, które nie mają jednak podstawy prawnej, by odesłać malucha do domu.

Wśród matek i ojców mających dzieci w wieku przedszkolnym krążą legendy o osobach wpychających za przedszkolne drzwi chore dzieci z wysoką gorączką i uciekające czym prędzej, by nie zauważyła ich wychowawczyni grupy. Jak sobie radzić z takimi sytuacjami?

W pierwszej kolejności należy wymóc na dyrekcji przedszkola, by w statucie przedszkola jasno opisać sytuacje, w których dziecko może zostać odesłane do domu. Drugim krokiem jest konsekwentna edukacja pozostałych rodziców w tych kwestiach. Warto rozsyłać przypominające maile i kilka razy w roku przeprowadzać spotkania pogadankowe uświadamiające rodzicom skalę problemu.

Pierwszy rok w przedszkolu: choroby są raczej nieunikniowe

Dzieci, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z przedszkolem zazwyczaj łapią infekcję za infekcją. Normą jest 8-10 chorobowych okresów w ciągu roku. Do najczęstszych chorób należą:

1. Przeziębienie

Objawy: choroba rozwija się stosunkowo wolno, zaczyna się od kilkudniowego drapania w gardle, ogólnego zmęczenia i poczucia rozbicia. Po kilku dniach pojawia się wodnisty katar, który z czasem przechodzi w gęstą wydzielinę, może mu towarzyszyć podwyższona temperatura.

2. Grypa

Objawy: choroba atakuje gwałtownie i ostro. Nagle pojawia się wysoka gorączka, której towarzyszy silny ból głowy oraz bóle mięśnie i stawów. Grypa wiąże się również z suchym kaszlem, ale zazwyczaj nie występuje przy niej katar.

3. Angina

Objawy: angina zaczyna się od bólu gardła. Stopniowo się on nasila, migdały stają się nabrzmiałe, połykanie jest bolesne. Dziecko niechętnie je, skarży się na ból szyi. Mogą pojawić się nudności i biegunka.

4. Ospa wietrzna

Objawy: zbliżone są do tych, które występują przy przeziębieniu. Dziecko przez kilka dni gorzej się czuje, pobolewa je gardło, może pojawić się niewysoka gorączka i rzadki katar. Następnie pojawia się wysypka, zazwyczaj zaczynająca się na tułowiu i stopniowo obejmująca całe ciało.

5. Różyczka

Objawy: różyczka często zaczyna się bezobjawowo, czasami towarzyszą jej bóle głowy, zapalenie spojówek, ogólne zmęczenie. Głównym objawem jest dopiero plamiasta wysypka, która ma formę nieregularnych, jasnoróżowych plamek.

6. Świnka

Objawy: to kolejna choroba, która może rozwijać się bez dawania objawów. Podobnie jak przy różyczce mogą chorobie towarzyszyć bóle głowy, zmęczenie. Dopiero po paru dniach pojawia się objaw charakterystyczny, czyli spuchnięte węzły chłonne za uszami.

Gdy dziecko choruje w przedszkolu

Choroba za chorobą jest efektem mało odpornego organizmu, który zaczyna nagle przebywać w środowisku będącym istnym polem bitwy dla młodego układu odpornościowego. Z czasem organizm malucha się uodporni, lecz zanim to nastąpi czeka Was trudny czas.

O odporność dziecka można walczyć sięgając po preparaty apteczne wzmacniające odporność oraz sposobami domowymi. O tych ostatnich przeczytasz tutaj.