Wołowina jest bombą przyswajalnego żelaza, tak bardzo potrzebnego dzieciom w rozwoju i prawidłowym funkcjonowaniu. Zobacz jak zmiękczyć to mięso, aby każdy malec zjadł je ze smakiem.
Wołowina, jeśli jest jednym z pierwszych mięs wprowadzanych do diety dziecka, wspomaga zdrowy wzrost masy ciała. Bez nadmiernego przyrostu. Już od 6. miesiąca życia możemy dodatkowo wspomagać uzupełnianie poziomu żelaza i cynku, które przyswajają się o wiele lepiej z wołowiny niż z produktów roślinnych. Bogaty zasób witaminy B i pełnowartościowego białka, jakie występują w wołowinie są dodatkowym atutem tego niełatwego w przygotowaniu mięsa. Jak więc zmiękczyć wołowinę, by nadawała się dla dziecka?
Jak zmiękczyć mięso wołowe? Nie traktuj go jak schabowego
Mięso wołowe jest mięsem klasyfikowanym jako jedno z najtwardszych. Wszystko zależy od tego, jakiej jakości jest mięso, z której części zwierzęcia pochodzi oraz ile błędów w obróbce popełniliśmy. Twarda i gumowata wołowina jest zazwyczaj wynikiem zbyt długiego obsmażania i zbyt krótkiego duszenia. Jednak są sposoby na to, aby poradzić sobie z wołowiną i podać ją dziecku rozpadająca się wręcz na widelcu.
Należy zacząć od sposoby krojenia mięsa. Pamiętaj, aby pokroić je na mniejsze kawałki w poprzek ścięgien. Przecięcie wołowiny w inny sposób wydłuży czas duszenia. Nie rozbijaj pokrojonych kawałków. Ubijając wołowinę jeszcze bardziej zwiększasz jej ścieśnienie włókien. Pokrojone kawałki wrzuć bezpośrednio na patelnię na bardzo rozgrzany olej. Smaż je na wolnym ogniu co chwilę obracając. Pamiętaj, aby nie smażyć jej zbyt długo, to od tego często zależy efekt „podeszwy”. Kiedy mięso zmieni już kolor z krwistego na obsmażony, wrzuć je do sosu gulaszowego i gotuj około 2 – 2,5 godziny na wolnym ogniu. Ważne, by przykryć garnek pokrywką, aby para dodatkowo działała na temperaturę w garnku. Tutaj również ważny jest czas. Nie gotuj mięsa zbyt krótko, jeśli czujesz, że widelec trudno wchodzi w niektóre kawałki, gotuj dłużej.
Dopasuj gotowanie do rodzaju wołowiny. To również pomoże w uzyskaniu miękkiego mięsa
Czas gotowania, jako kluczowy etap w uzyskiwaniu miękkiej wołowiny, zależy od rodzaju wybranego przez nas mięsa. Jeśli to rozbef, polędwica czy antrykot, czas obróbki cieplnej powinien być krótszy niż udźca czy łopatki. Wybierając mięso na obiad podlicz sobie czas, jaki będziesz mogła poświęcić na gotowanie, oraz sposób w jaki chcesz to mięso później podać. Przy wołowinie ważna jest organizacja. Jest to mięso wymagające dłuższego pobytu w kuchni.