Odruch wymiotny ….

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)
  • Autor
    Wpisy
  • #51104

    cass

    Mój synek odkąd ząbki zaczęły mu wychodzić ma kiepski apetyt. Z trudem zjada inne rzeczy niż mleko – sztuczne, bo karmienie cycuciem zakończone 🙁
    A przy wprowadzaniu czegokolwiek innego niż deserek czy zupka (bez grudek koniecznie !!!) to już odruch wymiotny gwarantowany. Zaczyna się krztusić i koniec. Boje się że kiedyś mi się dzieciak udławi. Czekałam trochę z tymi „innymi” pokarmami (mam na myśli wszystko co nie ma idealnie gładkiej półpłynnej konsystencji) ale juz sama nie wiem.
    Czy powinnam wciskać mu te rzeczy czy jeszcze czekać? Czy Wasze dzieci też tak miały?
    Poradzcie proszę co robić bo już sama nie wiem

    Cass i Kubuś (8.12.2003)

    #656960

    kas

    Re: Odruch wymiotny ….

    Jak sobie z grudkami nie radzi to nie dawaj, po co ma się męczyć, a Ty denerwować. Dzieci bardzo różnie dorastają do gęstszych pokarmów. Spróbuj ponownie za kilka tygodni…
    Czy podajesz przez smoczek czy łyżeczką?

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #656961

    cass

    Re: Odruch wymiotny ….

    Na początku dawałam zupki przez smoczek – chyba ze trzy dni żeby Kuba przyzwyczaił sie do smaku. Później już łyżeczką.

    Dzięki za radę. Zaczekam jeszcze z takimi produktami a później zobaczymym…… 🙂

    Cass i Kubuś (8.12.2003)

    #656962

    kas

    Re: Odruch wymiotny ….

    Jak rozumiem nie ma różnicy u Was między jedzeniem łyżeczką, a smoczkiem pod warunkiem, że konsystencja leista?

    POwodzenia 🙂

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #656963

    ellenka25

    Re: Odruch wymiotny ….

    kiedy zebole wyłażą dzieci z regyły mają mniejszy apetyt i to raczej nie jest pora na wprowadzanie nowosci, z dugiej strony przeciez nie będziesz dawać jednej i tej samej zupki a więc… cierpliwości, pomalutku, powolutku nie dziś to pojutrze… na pewno zasmakuje!
    pozdrawiam

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #656964

    usianka

    Re: Odruch wymiotny ….

    U nas z kolei przy wyrzynaniu sie zebów apetyt jest w sumie ok, ale za to łyżeczka jest totalnie bojkotowana. Także nie katuje młodej i wszystko idzie przez smoka. Potem wracamy do łyżeczki… Ja ustępuję i robie jak chce Milunia – nie wciskam na siłe.
    A nie-papek Milunia tez jeszcze nie chce – tez nie zmuszam – miksuję.

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

Postów wyświetlanych: 6 - od 1 do 6 (wszystkich: 6)

Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close