W niektórych województwach Polski ponad połowa ciąż rozwiązywana jest poprzez cesarskie cięcie. Dla porównania w krajach skandynawskich jedynie ok. 16% ciąż kończy się cesarką.



Rośnie liczba cesarskich cięć w Polsce

Raport EURO-PERISTAT alarmuje: liczba cesarskich cięć w Polsce rośnie z roku na rok i znacząco wykracza poza średnią pozostałych krajów Europy. W ciągu ostatnich 17 lat odsetek ciąż zakończonych cesarką wzrósł z 19,6% do 42,2% w całej Polsce. Warto zwrócić uwagę na fakt, że w niektórych województwach średnia ta jest jeszcze wyższa i np. w  województwie podkarpackim wynosi 52,3%, zaś w łódzkim 51,2%. Najmniej cesarskich cięć wykonuje się w województwach pomorskim (32%) oraz kujawsko-pomorskim (33,8%).

Jak to wygląda w Europie? Na górze rankingu znajdują się kraje Islandia (16,1% ciąż zakończonych cc), Finlandia (16,4%), Norwegia (16,5%) czy Holandia (17,4%). Warto zwrócić uwagę, że jednocześnie są to kraje o najniższej w Europie śmiertelności wśród noworodków. W wielu z nich poród naturalny jest czymś oczywistym, a np. Holenderki idą jeszcze dalej i bardzo często wybierają porody w domu. Wychodząc naprzeciw ich potrzebom w Holandii powstały domy narodzin, tj. miejsca położone nieopodal szpitali, w których kobiety czują się niemal jak w domu. W Polsce pierwszy i jak na razie jedyny dom narodzin znajduje się w szpitalu na Żelaznej w Warszawie.

Dlaczego Polki wolą cesarkę?

Eksperci zwracają uwagę na fakt, iż pomimo wysokiego odsetka cesarskich cięć Polska jako jeden z nielicznych krajów Europy nie posiada danych umożliwiających odpowiedź na pytanie, dlaczego Polki przedkładają cesarkę nad poród naturalny. Lekarze jednoznacznie wskazują, że dzieci urodzone drogą cesarskiego cięcia są obciążone większym ryzykiem alergii, choroby metabolicznej oraz są narażone na niekorzystną zmianę flory bakteryjnej w jelitach, która w przyszłości może skutkować otyłością czy cukrzycą.

Cesarskie cięcie to też większe ryzyko zmian w postaci choroby zrostowej w obrębie jamy brzusznej. Dane wskazują, że 30% kobiet po przebytym cięciu może mieć problem z ponownym zajściem w ciążę. Coraz częściej występuje również endometrioza powłok, która wymaga kolejnych operacji, zaburzenia statyki ciała, problemy z kręgosłupem czy różnego typu zespoły bólowe – dodaje dr n. med. Tomasz Maciejewski, Kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii IMiD, Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka.

Co więc skłania kobiety do wyboru tej formy porodu? Z powodu braku danych możemy się jedynie domyślać. Jedną z przyczyn na pewno jest strach przed porodem, który niekiedy urasta do rozmiarów fobii i sam w sobie jest wskazaniem do cesarskiego cięcia. Wiele mam uważa też, że dziecko po cesarce jest mniej „zmęczone” niż po porodzie naturalnym i zostaje w mniejszym stopniu narażone na ryzyko niedotlenienia czy też uszkodzenia podczas porodu, którego obawia się wiele ciężarnych. W świetle tego, że coraz większy odsetek par latami stara się o pierwszą ciążę, trudno się dziwić obawom przyszłych mam.

Cesarka czy poród naturalny?

Co lepsze: cesarka czy poród naturalny? Eksperci są zgodni, że poród naturalny. Ja jako mama doświadczyłam zarówno jednego, jak i drugiego. Pierwsze z moich dzieci urodziło się podczas porodu naturalnego. Pomijając zupełnie względy medyczne uważam, że jest to jedno z najpiękniejszych przeżyć, jakich można doświadczyć w życiu. Ból? Mimo, że podczas porodu nie skorzystałam ze znieczulenia, o bólu zapomniałam, gdy tylko zobaczyłam synka!

Przy drugiej ciąży z kilku powodów lekarze zdecydowali się na przeprowadzenie cesarskiego cięcia. I choć po operacji czułam się świetnie, a po 24 godzinach od cesarki nie potrzebowałam nawet Paracetamolu, dość boleśnie doświadczyłam konsekwencji, jakie może nieść cc. Córeczka od urodzenia miała problemy z układem pokarmowym. Do 3 roku życia była uczulona niemal na wszystko! Nie mogła jeść jajek, cielęciny, mleka i kurczaka. Ja sama szybko przekonałam się, czym jest endometrioza i w kilka lat po cesarskim cięciu ponownie trafiłam na salę operacyjną, a następnie na długie zwolnienie lekarskie. Być może zwyczajnie miałam niefarta doświadczając tak wielu problemów po operacji?

A co Wy o tym sądzicie? Wybraliście poród naturalny czy jednak zdecydowaliście się na cesarkę? A może tak jak ja macie porównanie obu?



Zdjęcie główne: Zdjęcie główne: Joe Kurtz @Flickr /CC